piątek, 27 grudnia 2013

Mona Lisa Czernińska

 Na Facebooku (Mona Lisa) znaleźć można takie zdjęcie. Oj, podkochuje się nasza młodzież w pani burmistrz. Rzeczywiście, nie kochać naszej pani burmistrz to zaiste "trudna sprawa". Ten wdzięk, szyk, elegancja bijąca z każdej fotografii zniewalają i powalają na kolana liczne stada wielbicieli. A wielbicieli ma pani burmistrz bez liku! 

Już nikt nie szemrze na parkomaty a każdy z kierowców z wdzięcznością odbiera swą fotkę wykonaną przez pracowity - jak pani burmistrz - fotoradar.  Bezrobotni są wdzięczni, że nie muszą chodzić do jakiejś bezsensownej pracy za najniższa krajową, ale jedynie po zasiłek do słynącego z niebywałej hojności Ośrodka Pomocy Społecznej.

Górowscy handlowcy też nie mają powodów do narzekań, bo ruch w sklepach mniejszy i mniej wydadzą na dostawę towarów i chemię do mycia powierzchni poziomych. Kasa fiskalna też zeżre mniej rolek a i na energii elektrycznej się zaoszczędzi. 

Wszystko co najlepsze jeszcze przed nami. Rynek zostanie odnowiony i władza wojewódzka przyjedzie. Będą peany i pienia rozliczne przy jego otwarciu. Mnóstwo podziękowań dla władz szczebla wszelakiego, bo nasz odnowiony rynek to wspólne dzieło chłopa oderwanego na siłę od pługa, robotnika bez pracy, inteligenta ciągnącego z zadyszką w piersiach od wypłaty do wypłaty. Cudnie będzie!

Basen też dziatwie naszej ukochanej przybędzie gruntownie odnowiony. Malkontenci narzekać będą, że nie kryty a woda w nim nie podgrzewana. Nie zawsze dach szczęśliwym czyni ludzie moi. Bywa i tak, że spojrzenie za dach starczy. Proszę popatrzeć i powiedzieć mi: czy to spojrzenie szczerych, platformerskich oczu, ciepła z sobą nie niesie? Czy ogromem miłości nas nie darzy? To spojrzenie powstrzyma burze i wichury nad basenem. A ciepło bijące z tych oczy wodę podgrzeje do temperatury, której pozazdrości wysokociśnieniowy kocioł parowy.

W odnowionych i zbudowanych od podstaw świetlicach wiejskich kwitło będzie życie kulturalne. W roku 2014 przewiduje się ich pełne wykorzystanie. Związane jest to ze zbliżającym się rokiem, który upłynie pod hasłem: "Startuj głupie w kupie!".  Przewiduje się rozliczne spotkania, mowy, obietnice małe, większe i największe. Podczas tych spotkań nastąpi zapowiedź cudów niebywałych, gdy głupy wszelkiej maści zaczną dokazywać, znaczy rządzić. I w ten sposób świetlice okażą się przydatne i pożyteczne, bo ochronią przez zimnem i jesienną szarugą. 

Lud wdzięczny jest też za podniesienie podatków i opłat przeróżnych. Nikt nie szemrze i nie narzeka. Każdy w poczuciu obowiązku wie, że władza sama się nie wyżywi, bo zbyt zajęta jest sobą, by pracować i wytwarzać dobra. Wielu, wielu zacnych obywateli naszej gminy cierpi niewymiernie, iż za decyzją o podwyższeniu podatków nie poszła w parze decyzja o podwyższeniu skromnego uposażenia pani burmistrz. Powiadam Państwu, że ten smutny fakt gryzie wielu z mieszkańców naszej gminy spać im nie dając. Nwet tych, którzy chadzają do pomocy społecznej.

Jak więc Państwo widzą miłość do naszej pani burmistrz jest przeogromna, wszechogarniająca  i nikt będący przy zdrowych zmysłach tego zakwestionować tego nie może. 

Od siebie dodam, że przy promiennym uśmiechu naszej pani burmistrz, uśmiech radnego Marka "Bananowego Uśmiechu" Biernackiego ma wygląd banana po zetknięciu się z walcem drogowym. Pełna żaba!

. Oststnio