środa, 18 grudnia 2013

Jest problem

Jeden z moich znajomych ma takie przysłowie: „Szybko to pchły się łapie”. Używał go  w stosunku do decyzji podjętych pochopnie i bez namysłu. W obecnej Radzie Powiatu wytworzył się taki oto dziwny obyczaj, która polega na dostarczaniu radnym projektów uchwał w ostatniej chwili. Ot, radni przybywają na sesję a na stole mają projekcik jakiejś tam uchwały.

Radni koalicyjni, którzy zawsze milczą i nad niczym nie dyskutują, bo ich swoisty urok polega na gruntownej niewiedzy z wszelkich zakresów działalności samorządowej, organu wieńczącego korpus tą drobnostką sobie nie zaprzątają. W gorszej sytuacji są radni opozycyjni, bo ci mając głowy i sprawne mózgi takich dzikich obyczajów nie pochwalają i akceptować nie chcą, by nie wyjść na wełnę.

Przyglądnijmy się sesji z 20 listopada. Na 5 dni przed sesją radni otrzymują materiały na sesję. Fantastycznie! Poniżej mają Państwo skan porządku obrad zaproponowany Zarząd Powiatu Górowskiego. 

Przypomnę Państwu, iż to na sesji 20 listopada radni koalicyjni przegłosowali uchwałę o zbyciu udziałów w Powiatowym Centrum Opieki Zdrowotnej, czyli naszym szpitalu. Jak Państwo widzą w porządku obrad takiego punktu nie ma.

19 listopada kilkanaście minut przed godziną 15 w starostwie zjawia się Powiatowy Pełnomocnik ds. Referendum Lokalnego w Górze – Wacław Grzebieluch. Składa na ręce sekretarz powiatu – Elżbiety Kwiatkowskiej pismo informujące o zamiarze przeprowadzenia referendum lokalnego w sprawie sprzedaży naszego szpitala za cenę niższą od wartości nominalnej 1 udziału, który sprzedany ma być za 241 zł przy pierwotnej cenie 500 zł za sztukę. Pismo informujące starostę o zamiarze przeprowadzenia referendum spełnia wszelkie wymogi prawa określone w ustawie o referendach lokalnych. Pełnomocnik wręcza pismo oraz podpisy 28 mieszkańców powiatu, którzy zainicjowali tę obywatelską inicjatywę.

Tego samego dnia, sporo po godzinie 15, do radnych dostarczany jest projekt uchwały o sprzedaży szpitala. Przypomnijmy, iż jest 19 listopada.

20 listopada o godz. 8.00 rozpoczyna się sesja Rady Powiatu. W punkcie „przyjęcie porządku obrad” starosta Wielce Czcigodna Pomyłka Piotr Wołowicz zgłasza wniosek o wniesienie do porządku obrad projektu uchwały o sprzedaży szpitala.

Wielce Czcigodna Pomyłka zgłosiła, koalicyjna wełna przyjęła wniosek, przegłosowała go i …?

No właśnie mamy problem z „i”. Poczytajmy więc razem. A czytali będziemy ustawę o samorządzie powiatowym z 5 czerwca 1998 r. (Dz. U. nr 91 poz. 578).

Rzecz jasna całej ustawy czytali nie będziemy. Długa jest cholera! Zresztą, jak ja mogę kazać Państwu czytać ustawę skoro wełna opłacana dietami je nie przeczytała? To byłoby niehumanitarne z mojej strony!

Skupmy się na art. 15 p 9. wezwanej do tablicy ustawy. A wygląda on tak.

A teraz wróćmy do zeskanowanych dokumentów i zwróćmy baczna uwagę na daty. Zawiadomienie o zwołaniu sesji nosi datę 13 listopada.

Pismo starosty z wnioskiem o umieszczenie w porządku obrad sesji punktu dotyczącego sprzedaży szpitala ma datę 15 listopada. 

Wynika z tego jasno i niezbicie, iż złamany został p. 9 art. 15 o samorządzie powiatowym. Starosta nie miał prawa żądać umieszczenia tego punktu w porządku obrad, gdyż nie . A koalicyjna wełna przegłosowywania tego punktu, gdyż jest on niezgodny z prawem. Amen.

Wynika z tego jasno i niezbicie, iż do 15 listopada 2013 r. w Biurze Rady Powiatu nie było projektu uchwały w sprawie zbycia udziałów naszego szpitala. Sesja odbyła się 20 listopada. Więc gdzie owe 7 dni nakazane ustawą o samorządzie powiatowym? W dupie?!

I tak to jest, gdy samorząd traktuje się jak zapchlonego psa czy kota i stara się szybko łapać pchły. Sądzę, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny wybije z głów Wielce Czcigodnej Pomyłki i jego koalicyjnej wełny tego typu mniemanie, iż mając większość w Radzie Powiatu posiedli też rozum wszelaki.

Tak więc w sprawie szpitala spokojnie, spokojnie. Czekamy na referendum i wyrok Temidy.