wtorek, 27 grudnia 2011

Na własnym garnuszku


 W budżecie powiatu wydatki na ogólnie pojętą oświatę pochłaniają ogromne kwoty. Na rok 2012 w budżecie powiatu, przy pozycji: „oświata i wychowanie” widnieje kwota 11.641.189 zł., co stanowi pomad 28% budżetu. Dla porównania na utrzymanie i remonty dróg powiatowych i wojewódzkich przewidziano kwotę ok. 1,3 mln zł, to jest ok. 3% budżetu.

Oświata jest przedsięwzięciem kosztownym a subwencja oświatowa, która przekazywana jest z budżetu państwa w naszych – i nie tylko naszych – realiach absolutnie nie starcza na wypełnianie zadań postawionych przed oświatą. Budżet powiatu, co roku staje przed problemem skąd wziąć pieniądze, by pokryć wydatki związane z oświatą. Dramat zaczyna się zazwyczaj już w październiku.

Są jednak placówki oświatowe, które dają sobie nieźle radę z tym problemem i nie są w całości na garnuszku chudego budżetu powiatu, ale sięgają po znaczące środki z zewnątrz.


Do takich placówek należy Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego w Górze. Placówka zajmuje się kształceniem osób dorosłych, którzy z różnych powodów zakończyli swoją edukację zbyt wcześniej, albo też pragną podnieść swoje kwalifikacje zdobywając zawód, maturę lub kończąc kurs zdobywając nowy zawód.

Istotne w całej sprawie jest to, że spora pula pieniędzy przeznaczonych na kształcenie osób dorosłych mieszkających na terenie naszego powiatu pochodzi spoza naszego krótkiego niczym kołdra niemowlaka budżetu.

W roku 2010 CKPiU złożyło aplikację i uzyskało pieniądze na 3.letni program: „Kształcenie ustawiczne w powiecie górowskim”. Uzyskaną kwotę w wysokości 1,5 mln zł (kasa unijna) przeznaczono na podniesienie poziomu edukacji dla 100 słuchaczy.

W ramach tego projektu, którego realizacja obejmuje lata 2010 – 2013 ze zdobytych pieniędzy opłacano nie tylko płace nauczycieli, ale też inne wydatki. Słuchacze otrzymali za darmo podręczniki, gustowne torby na ich noszenie. Ponadto, co bardzo ważne, nie ponosili żadnych opłat związanych z nauką. Ponadto słuchacze korzystali z wielu darmowych kursów podnoszących ich kwalifikacje zawodowe. Przez program przewinęło się 170 osób, gdyż kształcenie dla dorosłych ma tę specyfikę, iż występuje tam duża rotacja uczestników, co spowodowane jest wieloma przyczynami.

W tym roku CKPiU ponownie złożyło wniosek na dofinansowanie kolejnych słuchaczy. I sztuka ta ponownie się udała. Projekt CKPiU zyskał akceptację i w chwili obecnej trwa targ o wysokość przyznanych środków. Wiadomo już, że na pewno nie będzie to kwota mniejsza niż 1.670 tys. zł. Być może tych środków będzie więcej, bo negocjacje trwają, a dyrektor CKPiU – Krzysztof Mielczarek należy do ludzi upartych, którzy byle czym się nie zadowalają.

Projekt na lata 2012 – 2015 zakłada, że rekrutacja obejmie 80 osób, ale z bezpłatnej formy zdobycia wykształcenia skorzysta 60. Te 60 osób zdobędzie zawód nic za to nie płacąc. Tak jak w poprzedniej edycji słuchacze otrzymają podręczniki i torby do ich noszenia. Będą darmowe kursy zawodowe, doradztwo zawodowe, kursy przygotowujące słuchaczy do egzaminów, kursy przedsiębiorczości. Ponadto słuchacze otrzymają zwrot kosztów dojazdu do szkoły, co nie jest bez znaczenia dla osób bezrobotnych.

A najważniejsze, co należy dobitnie podkreślić. Otrzymanie dofinansowania na kształcenie dorosłych odbywa się bez włożenia chociażby jednej złotówki z budżetu powiatu. Więcej! CKPiU ten budżet wzbogaca i to stopniu niemałym. Przypomnę tylko, że w PUP w Górze zarejestrowanych było na koniec listopada 2011 roku 968 bezrobotnych, którzy posiadali wykształcenie gimnazjalne i poniżej. Daje to 31% ogółu bezrobotnych zarejestrowanych w PUP. A przy tym wszystkim sięgniecie po te środki stwarza niepowtarzalną szansę dla młodzieży i dorosłych, których nie stać na czesne. To chyba jest w realizowanych przez CKUiP programach najważniejsze, bo wychodzące naprzeciw oczekiwaniom i dającym szansę tak wielu ludziom.

Udział w programie unijnym i związane z tym pieniądze zawdzięczamy ludziom pracującym w CKPiU. Znają oni naszą rzeczywistość oświatową i wiedzą, że jeżeli sami nie znajdą pieniędzy, to z budżetu powiatu mogą otrzymać jedynie jałmużnę, która nikomu służyć nie będzie. Mają przy tym świadomość misji i znają skalę problemu. Należy pogratulować dyrektorowi Krzysztofowi Mielczarkowi i jego ekipie zaangażowania i trudu włożonego a pozyskanie pieniędzy, które mają szanse odmienić życie tak wielu ludziom.