czwartek, 13 listopada 2014

Głupota na wybiegu

Podczas debaty kandydatów na burmistrzów w radiu „elka” poruszono tez sprawę bardzo ważnej inwestycji, jaką udało się ostatnimi czasy zrealizować w naszym mieście. Jest to inwestycja o niezwyklej doniosłości i stanowi ona realizację marzeń wielu pokoleń górowian. Mowa tu o wybiegu dla psów, który za niespełna 20 tys. zł (w zasadzie psi pieniądz!) wybudowano na Os. K. Wielkiego.

Liczne pokolenia górowian śniły i marzyły o tej inwestycji. Jednak kołdra finansowa była wciąż zbyt krótka. Dopiero teraz, w okresie niebywałego rozkwitu gospodarczego naszej gminy, ery powszechnej szczęśliwości i radości, przy pomocy geniuszu naszej ukochanej pani burmistrz – Ireny Krzyszkiewicz, udało się zrealizować te marzenie.

„Geniuszu! Ty nad poziomy wzlatasz,
Wybiegi psom fundujesz!”

Mamy obiekt „jak ta lala”. Psy z radości aż sikają, z całego miasta czworonogi ciągną, by mieć zaszczyt wybiegać się w wybiegu. Podobno z Wrocławia, Leszna, Poznania szykują się psie wycieczki w celu pobiegania po wybiegu. Można sądzić, iż wycieczki te przyczynia się do rozwoju psiej turystki na terenie gminy (przy istniejącej bazie turystycznej na turystów liczyć trudno, ale psia turystyczna łapa też nie do pogardzenia).

Moja artystyczna wizja
Ja jestem pod wrażeniem tej inwestycji i apeluję o kolejne. Można przecież jeszcze zbudować „koci wybieg”. Tu cena musi być wyższa, bo futrzaki mogą nawiać niezadaszoną górą. Można też wybudować „ptasi wybieg”. A co nie stać na to górowskich podatników? Wszak u nas dobrobyt niesłychany! Te marne 20 tys. to co to jest ja się zapytuję? Jakieś 25 zasiłków dla bezrobotnych! To pryszcz dla władz gminy, tym bardziej, że to pieniądze podatników. Ktoś powie, że za te pieniądze kilkoro dzieci z ubogich rodzin mogłoby wyjechać na wakacje. A po co mają jeździć, jak na basenie mogą je spędzić, albo w prężnie działającym Domu Kultury będąc naocznymi świadkami „powrotu kultury do Domu Kultury”.


Wybieg jest zamknięty.

Możemy być dumni. Zaiste – możemy być dumni z wybiegu. Zasłużyliśmy sobie na niego, bo taką władzę wybraliśmy. A może tej władzy zafundować „wybieg z samorządu”?