środa, 20 listopada 2013

Szpital w obcych rękach

Szpital został sprzedany. Sprzedała go grupa radnych tworzących koalicję w powiecie. Na wniosek radnego Marka Zagrobelnego głosowanie było imienne. Każdy z radnych wyczytywany był z imienia i nazwiska i stwierdzał czy jest za, przeciw, wstrzymuje się w sprawie przyjęcia projektu uchwały o zbyciu szpitala. Za sprzedażą byli:
 1. Marek Biernacki – Platforma, rzekomo Obywatelska. 
 2. Piotr Iskra – Platforma, rzekomo Obywatelska. 
 3. Paweł Niedźwiedź – Forum 2010 Wąsosz. 
 4. Danuta Rzepiela – Forum 2010 Wąsosz. 
 5. Piotr First – Forum 2010 Wąsosz. 
 6. Marek Hołtra – Porozumienie Samorządowe 2010. 
 7. Dariusz Wołowicz – Bezpartyjny Blok Wrotkowskiego. 
 8. Jerzy Pala - Komitet Wyborczy Wyborców Przyszłość – Solidność – Ludzie. 
 9. Edward Szndryk - Wyborczy Wyborców Przyszłość – Solidność – Ludzie. 

 Przeciw byli radni:
 1. Zbigniew Józefiak – Unia Górowian. 
 2. Marek Zagrobelny – Porozumienie Samorządowe 2010. 
 3. Grzegorz Aleksander Trojanek – Regionalne Centrum Niezależne. 

 W głosowaniu nie wziął udziału radny Jan Kalinowski, który umotywował to brakiem wszystkich dokumentów w sprawie sprzedaży szpitala, co nie pozwala mu na wyrobienie sobie wyczerpującej opinii na tek ważny dla społeczeństwa temat.

 Dwóch radnych – Władysława Stanisławskiego oraz Jana Bondziora - z powodów zdrowotnych zabrakło na sali obrad.

 W programie sesji nie było punktu dotyczącego sprzedaży szpitala. Wszyscy radni nie mieli złudzeń, że zostanie on wprowadzony. Koalicja wolała jednak, by jak najmniej mieszkańców przybyło na salę obrad. Obecnie Państwo jesteście dla koalicji bezużyteczni i wasza obecność na sali obrad powodowałaby psychiczny dyskomfort wśród radnych koalicyjnych pragnących sprzedaży naszego wspólnego majątku. Na pocieszenie jednak dodam, że za rok będziecie bardzo pożądanym towarem, będą wam się podlizywali, przytakiwali, przymilali się. No, milusi będą, bo wybory samorządowe za pasem a diet żal!

 Przy wprowadzaniu do porządku obrad punktu mówiącego o sprzedaży szpitala, bieg rzeczy usiłował odwrócić radny Jan Kalinowski: „Zrzekam się swojego prawa do udziału w głosowaniu nad tym punktem. Nalegałem, by pokazano mi sprawozdanie firmy konsultingowej, która przygotowywała memorandum dotyczące naszego szpitala. Prosiłem o protokoły z negocjacji. Chciałem poznać dokładnie oferty, które były złożone na zakup szpitala. Niczego takiego nie otrzymałem. Jak ja mam podejmować decyzję?”

 Wtórował mu radny Zbigniew Józefiak: „Podejmujemy dzisiaj ważną uchwałę. Odczuwam dyskomfort w związku ze sposobem załatwiania tej sprawy. Materiały trzeba wyrywać od Zarządu. Projekt umowy sprzedaży szpitala, w tej okrojonej postaci, otrzymaliśmy dopiero wczoraj po południu. Nie znamy protokołów z negocjacji a przecież nie zespół negocjacyjny ponosił będzie odpowiedzialność. Mowa jest o korzystnej ofercie. Pięć milionów w osiem lat! Pana Boga za nogi złapaliście. Optymistyczne myślenie. Kwota 625 tys. zł nie rozwiąże żadnego z problemów trapiących powiat. Ta kwota niczego nie rozwiązuje, Mamy szczątkowy projekt umowy. Mówi się tam, że PCZ utrzyma 4 oddziały, ale z zastrzeżeniem, że „w sposób ciągły” będzie finansowany przez NFZ. A to nie jest żadna gwarancja. Milion złotych kary za likwidację oddziału, to żadne odszkodowanie. W procesie negocjacji nie uczestniczył prezes Hoffmann. Uczestniczyło 7 osób, w tym jedna z firmy konsultingowej, której imienia i nazwiska nie znamy. Brak prezesa Hoffmanna w zespole negocjacyjnym to w mojej ocenie skandal! I w mojej ocenie to nie błąd, ale zaplanowana gra.”

 C.d.n.