czwartek, 1 marca 2018

Zwycięska przegrana

Przeglądając strony internetowe spotkać możemy dziwne witryny będące własnością samorządu. W oko wpadła mi taka jedna strona, która ma informować o pracach samorządu gminnego, ale próżno tam szukać informacji dotyczących działań samorządu.

Piszę tu o stronie internetowej gminy Niechlów. No, niby strona jest, ale trudno z niej czegokolwiek się dowiedzieć. I tak czytelnik łaknący wiedzy na temat przebiegu sesji za żadną cholerę z tej strony o tym się nie dowie. Nie ma ani jednego protokołu z obrad tego gremium. W innych gminach wchodzących w skład naszego powiatu rzecz nie do pomyślenia! Ale w gminie Niechlów nikomu to nie przeszkadza. Władzy przynajmniej nie przeszkadza, a wiadomo, że zadowolona (z siebie) władza jest kluczem do powszechnego szczęścia i pomyślności ogółu. Inaczej – przynajmniej w gminie Niechlów – być nie może.

Kto rządzie w gminie Niechlów? Gdyby patrzeć przez perspektywę „strony” internetowej, wyszłoby, że ktoś mało rozgarnięty. Ba! Bardziej krytyczne umysły doszłyby do wniosku, że nikt nie rządzi. A rządzi tam Beata „Bukietowa” Pona. Znacie? Tak, tak! To była starościna naszego powiatu, lilia z „SamejBronki”, która smaliła, po upadku tejże „SamejBronki”, cholewki swoich brązowych, pamiętnych kozaków w sraczkowatym kolorze, do PO. Jesienią ub. r. – jak oznajmiła mi znajoma dżdżownica – szturmowała bramy PiS poprzez umyślnych. Ta sama „Bukietowa”, która siała spustoszenie wśród paluszków królujących na stole obrad podczas sesji Rady Powiatu. Ta sama, która tak dynamicznie rozwijała działalność Stowarzyszenia Szkół Reymontowskich, że aż z podziwu dla jej – i jej stowarzyszonych z nią przyjaciół – zainteresowały się wiadome organy. Jednym słowem, postać w swoim czasie znana i przeze mnie mocno rozsławiana. Nie może kobieta narzekać, że jej nie sławiłem. I jak Państwo widzicie nie zaprzestałem, co mi w niebiosach wynagrodzą – jak mniemam – bo od samej chwalonej nędznego dziękuję nie usłyszałem. Czarna niewdzięczność!

Ale przejdźmy do tematu. 29 stycznia br. upływał termin składania dokumentów osób pragnących zostać dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury w Niechlowie. Przez ostatnie 3 lata funkcję tę pełniła Katarzyna Kurdek, którą być może Państwo kojarzą ze sprzedażą i szyciem firan w punkcie mieszczącym się w górowskim „Intermarche”. Tam poprzednio szerzyła, za pomocą firanek, kulturę pani Katarzyna. Wieść o konkursie, co prawda została opublikowana w BiP – ie Urzędu Gminy, ale do konkursu przystąpiła tylko dotychczasowa dyrektor . W tym celu „Bukietowa” powołała zarządzeniem nr 16/2018 komisję konkursową. Tego zarządzenia niestety, w niechlowskim BiP nie odnajdziecie Państwo. Konkurs odbył się 5 lutego. W skład 6 osobowej komisji konkursowej (skład też nie został opublikowany w BiP) weszło 2 pracowników GOK (Beata Nowak, Arleta Mularczyk), dwóch pracowników gminy (sekretarz gminy Wioleta Stupnicka – Cencora), Danuta Nućkowska – Ciulak (kierownik GOPS), Stanisław Galant (sołtys Niechlowa i radny). Był też tajemniczy gość z Wrocławia.

Członkowie komisji mogli punktować kandydatów. Kiedy podsumowano głosy, okazało się, że jedyna kandydatka otrzymała 29 punktów na 60 możliwych. Kto z członków komisji nie docenił kulturotwórczej roli kandydatki i ją wyzerował ? I tak np. tajemniczy pan z Wrocławia zadał pytanie dotyczące wysokości budżetu GOK. Okazało się, że kandydatka nie jest w to zagadnienie wtajemniczona (być może, gdyby spytał o cenę metra firanki, padła by poprawna odpowiedź).

W ten sposób konkurs nie przyniósł rozstrzygnięcia, natomiast na drzwiach GOK pojawiła się informacja (bez pieczątki), którą Państwu prezentuję.
Przegranej kandydatce „Bukietowa” powierzyła pełnienie obowiązków dyrektora GOK do czasu rozstrzygnięcia konkursu, a więc zadam teraz pytanie kto zatem ,,rządzi‘’ GOK - iem w Niechlowie, na podstawie jakich przepisów po przegranym konkursie zasiada na dyrektorskim fotelu Katarzyna Kurdek.?

Działalność „Bukietowej” w sprawie mieszkań dla repatriantów już Państwo poznali. Działalności „Bukietowej”, jako wójta gminy raczej Państwo nie poznają, gdyż otacza ją aura tajemnicy. Nie muszę tu nikogo przekonywać, że BiP jest po to, by wspólnota samorządowa gminy Niechlów, jej mieszkańcy, mieli wgląd w poczynania władzy. A do tego właśnie służy BiP.

Chyba, że „Bukietowa” wychodzi z założenia, iż jej przezacnej i dostojnej osoby obowiązek informowania lokalnej społeczności nie dotyczy. Tylko, jakim cudem? Chyba, że jest to cud niekompetencji. W mojej ocenie „Bukietowa” ma genetyczny brak kompetencji a jej rządy w gminie źle dla tej gminy się skończą. Tak, jak dla powiatu, Stowarzyszenia Szkoła Reymontowska.


Opisana sytuacja w gminie Góra byłaby nie do pomyślenia. W gminie Wąsosz BiP informuje o wszystkich sprawach. Dlaczego więc w Niechlowie jest inaczej? Bo rządzi tam absolutnie niekompetentna „Bukietowa”. Wieść gminna niesie, że jest ona tylko kukiełką w ręku ludzi, którzy mają osobisty interes, by w tej gminie było, jak jest. Kim są ci ludzie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz