sobota, 10 września 2016

The end

Rozhulali się bez miary i intelektu zwolennicy obecnego starosty, czyli Wielce Czcigodnej Pomyłki Powiatu – Piotra Wołowicza. Na wieść o zarządzie komisarycznym dla powiatu cisi wielbiciele Czcigodnej Pomyłki w komentarzach na portalu „elki” leją łzy nad niesprawiedliwością wojewody, który z przyczyn „politycznych” (jakże by inaczej!) raczy zrobić nam tę przyjemność, że zdejmie z powiatu garb w postaci Wielce Czcigodnej Pomyłki Powiatu.

Rzecz jasna z polityką tak rozumianą obrońcy Wielce Czcigodnej Pomyłki Powiatu się stanowczo nie zgadzają. Pomijają przy tym fakt, że to na skutek polityki Wielce Czcigodna Pomyłka Powiatu została – na nasze wspólne nieszczęście – starostą. Przypomnę tylko, iż zdychająca obecnie formacja polityczna, która w nazwie ma przymiotnik „Obywatelska”, od roku 2016 współrządziła naszym powiatem.
Obrońcy Wielce Czcigodnej Pomyłki Powiatu, jakby o niechcenia, przechodzą nad porządkiem do faktu, że zdychająca platfusowa kompania, popierała byłą starościnę Beatę „Bukietową” Ponę i była z nieżyjącą już „SamąBronką” w koalicji. Wszak mój najdroższy przyjaciel, źródła radości oczu moich, istotny człowiek drugiego planu, intrygant wspaniały, czyli Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki był wówczas wiceprzewodniczącym Rady Powiatu.

Pamiętam jak ówczesny szef tego gremium – Władysław Stanisławski, zawsze przy glosowaniach, pieszczotliwie zwracał się do mojego drogiego „Banana” z najuprzejmiejszą prośbą o pomoc w policzeniu głosów.
„Marku” – słodkim głosem mówił przewodniczący Władysław Stanisławski – „proszę, pomóc mi policzyć głosy”.
Wiceprzewodniczący Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki kraśniał z radości, że matematyk z wykształcenia, tak ufa w jego umiejętność poprawnego zliczenia do astronomicznej wprost cyfry piętnaście. Pęczniał po tym wezwaniu w oczach, jakby był w dziewiątym miesiącu wiadomo czego, a za moment miał rodzić.

Trzeba też przyznać mojemu pupilowi, że gdy przyszło do zmiany na fotelu starosty, to radość źrenic moich, potrafiła się ustawić, to znaczy nastawić żagle na sprzyjające wiatry. Po obaleniu „Bukietowej” światłość oczu moich został wicestarostą. Nadawał się do tej roli wyjątkowo. Był przystojny.

Drugą, i ostatnią jego zaletą, było fakt, że w ciemno można było założyć, że w swoim gabinecie będzie nieobecny. W godzinach pracy przebywał zazwyczaj u ówczesnego wiceburmistrza. a obecnie Wielce Czcigodnej Pomyłki Powiatu, gdzie wspólnie kuli lepszą przyszłość naszego powiatu, z podkreśleniem szczególnej roli szpitala. W efekcie Wielce Czcigodna Pomyłka Powiatu została starostą a mieszkańcy powiatu bez szpitala.

O! przypomniało mi się, że „Bukietową” popierał też obecny wicestarosta Paweł Niedźwiedź, dla przyjaciół „Misiu”. Też przestał ja popierać, gdy w perspektywie z szeregowego radnego z uposażeniem 670 zł plus 150 za przewodnictwo komisji, został członkiem Zarządu Powiatu z wynagrodzeniem w kwocie 1250 zł. Wąsoski „Misiu”, gdy zostawał członkiem Zarządu Powiatu w 2010 r., prosił ówczesnego starostę Jana Kalinowskiego, by ten zwolnił go z obowiązku uczestniczenia w mszach lub innych uroczystościach z udziałem księży. Światopoglądowo „Misiowi” to nie pasowało. A teraz słyszę, że „Misiu” z Wąsosza rodem, w uroczystościach z udziałem wielebnych udział bierze. Aż mnie chęć bierze, by do lektury Apulejusza wrócić i „Metamorfozy albo złoty osioł” ponownie przeczytać. Oczywiście, nawet nasz „Misiu” ma prawo przeżyć swą „noc mediolańską.” Nie zmienia to jednak przeszłości.

Jeden z wpisów obciąża za stan finansów powiatu odszkodowanie za nieudolną budowę strażnicy. I ja się z tym zgadzam, i ja z tym nie polemizuję. Tylko przypominam, że gdy budowano strażnicę, to radnymi koalicyjnymi byli zarówno „Bananowy Uśmiech”, jak i zacny wąsoski „Misiu”. I mieli oni wpływ, a przynajmniej mogli go mieć, na to, co wówczas przy budowie strażnicy wyczyniano. Kto przyczynił do nagłośnienia nieprawidłowości przy budowie strażnicy? Nie „Misiu”, nie „Bananowy Uśmiech”, ale ja. A kto miał obowiązek nad tym czuwać? Kto brał diety i miał budowę strażnicy w dupie?!

A jak starosta Jan Kalinowski wezwał NIK, by ten skontrolował budowę strażnicy i wyciągając jedynie słuszny wniosek z wniosków zawartych w tymże protokole i zdymisjonował osobę za te nieprawidłowości odpowiedzialną, co się działo? Pierwszy przykłusował do starosty Jana Kalinowskiego nasz kochany „Banan” z żądaniem zaprzestania jakichkolwiek zmian kadrowych, bo zbliżają się wybory samorządowe, a zmiany mogą być źle odebrane. Dupa tam, że jest protokół, ustalono winnych! Bożek wyborów ważniejszy! Tak, ze jak się pisze o odszkodowaniu za strażnicę, to przyzwoitość nakazuje pamiętać o tym drobnym fakcie, że odwalająca obecnie kitę platfusowa partia w tę strażnicę jest również umoczona. Wszak była w koalicji z „SamąBronką”. Rzeczywiście, niepokalane poczęcie.

O rzekomych kredytach szpitala, jego zadłużeniu, braku perspektyw dla rozwoju i „milionach”, które rzekomo z tytułu jego „sprzedaży” wpłynęły na konto starostwa, to ja się zastanawiam czemu, w którymś z psychiatryków zwalniają pacjentów przed ostatecznym wyleczeniem? Dobrze jednak, że portal „elki” tekst mówiący o tych bzdurach umieścił na znamiennym, żółtym tle. Przez to wszystko jest jasne. Dziękuję „elko”!

Fajny jest też post, w którym anonimowy autor stwierdza, że Wielce Czcigodna Pomyłka Powiatu jest: „dobrym i uczciwym administratorem”. Tak, tak. Dobry z niego administrator. W roku szkolnym ok. 7.40 zawiezie własne dziecię do szkoły na Podwalu a starostwo pracuje od 7. Podrzuci uchwałę o zamknięciu aptek wbrew „Prawu farmaceutycznemu”. Tak, tak. Dobry z niego administrator. Przyklepie wybór dyrektora „Arkadii” z programem ściągniętym z internetu, czyli chamskim plagiatem. Tak, tak, dobry i uczciwy z niego administrator. Zablokować mojego bloga. Super sprawny administrator. Zachowywać drogi powiatowe w estetyce szwajcarskiego sera. Tak, tak, dobry i sprawny z niego administrator. Na czele Komisji Rewizyjnej postawić członka koalicji, by ten patrzył na ręce swoim. Tak, tak, uczciwy z niego administrator. Kupić sobie nowe mebelki do gabinetu. Tak, tak, bardzo sprawny administrator. „Sprzedać” szpital bez wpisywania długu na hipotekę. Bardzo sprawny i uczciwy administrator. Skazać setkę ludzi pracujących w szpitalu na niewiadomą. Tak, tak, dobry i jaki ludzki administrator. Obniżyć etaty kobietą pracującym w „Arkadii”, które mają dzieci na utrzymaniu a sobie i radnym w obliczu finansowej zapaści powiatu wynagrodzenie pozostawić bez zmian. Tak, tak, bardzo uczciwy administrator. A przy tym jaki mądry! A przenikliwy jaki! W języku polskim jeszcze na te określenia słów nie stworzono.


Czas kończyć. I tego posta i Wielce Czcigodną Pomyłkę Powiatu w roli starosty. Czas skończyć z koalicją bezmyślnych klakierów pozbawionych empatii dla mieszkańców tego powiatu. Czas skończyć z chorym powiatowym samorządem, którego rządząca koalicja kieruje się nie żywotnymi interesami swoich mieszkańców a dobrostanem garstki rządzących. Przez te sześć lat ich kichy stolcowe wystarczająco nabrzmiały. Trzeba ciąć.