wtorek, 28 kwietnia 2015

Podobno ...

Nasza gminna spółka „Tekom” ogłosiła darmową zbiórkę tzw. „gratów”, i to wielkogabarytowych. Zbiórka „gratów” ma być darmowa. Podobno w niedalekiej przyszłości ma być ogłoszona kolejna zbiórka. Dotyczyć ma podobno „gratów samorządowych”, które tak licznie – wcale niepotrzebnie! – znaleźć możemy podczas sesji. Jest jednak problem, bo nie są to – w mojej ocenie – duże gabaryty - ale odpady wysoce toksyczne.

Podobno radny Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki jest nieco „zakurzony”, bo dawno nie był na medialnym trzepaku („Niech mówią jak chcą, byle mówili”). Podobno cierpi nad tym, że nikt go nie dostrzega. Cóż! Każda próżnia wymyka się spod obserwacji.

Podobno były już radny z Platformy, rzekomo Obywatelskiej, niejaki Piotr Iskra jeszcze nie pogodził się z faktem, że wyborcy go nie docenili. Podobno nosi się zamiarem założenia zespołu zawodowych płaczek pogrzebowych, by uświetniać pogrzeby. A jęczeć to on umie wprost koncertowo! I nic ponadto.

Podobno waga górowskiej Platformy, rzekomo Obywatelskiej, rośnie niczym ciasto na drożdżach. Podobno wynika to z faktu, że wszyscy jej członkowie sporo przytyli. A mówią, że samorządowe nie tuczy!

Podobno najgorszemu staroście naszego powiatu przyśnił się trzy aktowy sen. W pierwszym akcie podobno mu się śniło, że został pierwszym w Polsce dożywotnim starostą powiatu. W drugim akcie podobno śniło mu się, że znakomicie rządzi. W trzecim akcie – podobno – okazało się, że jest dożywotnim starostą, rządzi znakomicie, ale powiat zlikwidowali. Sen mara – Bóg wiara.

Podobno wicestarosta i niedoszły burmistrz gminy Wąsosz też miał sen. Podobno śniło mu się, że jest burmistrzem Wąsosza. Wąsosza na Podlasiu oczywiście.

Podobno również skarbnik naszego powiatu też miał sen. Podobno śniło mu się, że oddłużono powiat górowski i kasa jest pełna forsy. Podobno tak w to uwierzył, że wsiadł w samochód i pojechał do starostwa ten fakt sprawdzić. Podobno otworzył kasę i ujrzał w niej komornika.

Podobno radny Rady Miejskiej – Ryszard Borawski - pragnie zwiększyć ilość swoich wypowiedzi podczas obrad wszelkich ciał samorządowych. To bardzo ważna i radosna wiadomość, bo radny ów jest wybitny. Wybitnie wybity z rzeczywistości.

Bardzo niepokoi wyborców milczenie radnego Bronisława Barny, z którego jakoś uszedł zapał do samorządowej działalności. Podczas sesji milczy, podczas posiedzeń komisji też milczy. Nie podzielam niepokoju wyborców w kwestii milczenia tegoż radnego. Więcej! Bardzo je sobie osobiście cenię. Trwaj chwilo!

Podobno burmistrz Irena Krzyszkiewicz ma zamiar wprowadzić 7 dniowy tydzień pracy w naszym urzędzie. Podobno w dni wolne od pracy niewymiernie cierpi. Podobno odczuwa dotkliwy głód władzy. Ależ będzie cierpiała na emeryturze!

Podobno przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kubicki jest bardzo niezadowolony. Podobno jego niezadowolenie wypływa z faktu, że nie cieszy się należytym autorytetem. Podobno od kilku tygodni chce kupić 5 kg autorytetu na Allegro. Brak jednak na tym portalu ofert sprzedaży tego towaru.

Podobno radnego Zygmunta Icieka bardzo cieszy wiosna, „wonna i radosna”. Podobno odmłodniał, promieniuje radością, nabrał rumieńców na twarzy i wykazuje ogromną witalność. Podobno stwierdził, że przed nim już tylko „bezgrzeszne lata”. Proszę, jak to człowiek wyprany z żądz cielesnych może być szczęśliwy!

Podobno radnego Rady Miejskiej - Tadeusza Biernackiego - gryzie sumienie, że pobrał kilka diet, ale nie wydał jeszcze z siebie głosu podczas sesji czy posiedzenia komisji. Tadeusz! Nie łam się! Toż Twój brat (Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki) pobrał ponad 100 diet i też nie zabierał głosu! Nie wyłamuj się! Zachowaj rodzinną tradycję! Nikt nie będzie miał do ciebie żalu. Wystarczy, że zgodnie z oczekiwaniami większości posłusznie podniesiesz w odpowiednim momencie rączkę!

Podobno wiceburmistrz w związku z zalegającymi miasto psimi odchodami, z którymi nasza waleczna Straż Miejska nie daje sobie rady, chce zmian w uchwale o utrzymaniu gminy w czystości. Podobno zamiast rękawiczek i woreczków na psie odchody mają zostać wprowadzone psie pampersy. Podobno sfinansować ma to Platforma, rzekomo Obywatelska, na szczeblu wojewódzkim. Podobno psie pampersy mają stać się dostępne przed wyborami parlamentarnymi 2015. Podobno te psie pampersy mają mieć logo fundatora i twarze kandydatów na posłów i senatorów. Rodzi się jednak pytanie: czy psy się na to zgodzą?