piątek, 29 lipca 2016

Drogownictwo - pasmo sukcesów powiatu

Jakże ja często poświęcam się dla dobra publicznego! Na przykład, by co nieco Państwo wiedzieli o tym, co dzieje się w naszym powiecie, muszę sięgać po tzw. „Protokoły z obrad zarządu” naszego powiatu. Napisać, że sięgam po nie, by się czegoś dowiedzieć, jest z mojej strony grubą przesadą. Studiując ich mierną zawartość lewym okiem, prawe jest w tym przypadku całkowicie zbędne, można natrafić na trop, minimalny sygnał, świadczący o tym, że trzeba rzeczy tam wzmiankowanej przyglądnąć się, zbadać ją dogłębnie, podpytać zainteresowanych, by uzyskać właściwą głębię, bo tylko ta daje jakieś zbliżenie do opisywanej rzeczywistości.

I tak pozierałem sobie lewym okiem na nędzną pod względem intelektualnym zwartość tzw. „Protokołu nr 15” stworzonego w zbiorowym szale tworzenia rzeczy kulawych i tchnących tandeta, z której to wyczytałem rzecz dla mnie interesującą.
Ten ułomek zawartej tam informacji dotyczył dwóch dróg powiatowych, które przebiegają przez gminę Wąsosz. Z ułamkowej tzw. „informacji” zawartej w – umownie rzec nazwijmy – dokumencie, wynika, że nasi mało szanowani już przez ogół mieszkańców powiatu tzw. „starostowie”, czynili podchody, by burmistrz gminy Wąsosz przejął od powiatu drogę powiatową Kowalowo – Czeladź Wielka – Baranowice oraz drogę powiatową Świniary – Borowno. Burmistrz gminy Wąsosz wyraził zgodę na takie rozwiązanie, ale pod warunkiem, że wraz z tymi drogami przejmie również należną subwencję drogową, którą powiat na ten cel otrzymuje. Policzyli sobie w Wąsoszu, ze z tej okazji należy im się 4 tys. zł od 1 przejętego kilometra drogi. Taką też propozycję złożyli Zarządowi Powiatu.

Tu muszę sypnąć Państwu garścią informacji, których na próżno szukaliby Państwo w tzw. „dokumencie”. Droga powiatowa Kowalowo – Czeladź Wielka – Świniary (niech jej fachowe oznaczenie psy liżą, tak jak mordy tym, którzy podarowali nasz szpital padlinie!), ma długość 4672 m. Kolejna droga, którą miano wspaniałomyślnie podarować burmistrzowi Zbigniewowi Stuczykowi ma długość 4247 m. Razem więc, szczęśliwy ze wszech miar burmistrz gminy Wąsosz- Zbigniew Stuczyk, miał szansę na przejęcie równo 9946 m dróg. Przyznacie Państwo, że dar Zarządu Powiatu był hojny. W zamian za to z budżetu powiatu burmistrz Zbigniew Stuczyk oczekiwał – przypomnę raz jeszcze – należnej mu części z subwencji drogowej, czyli rzeczonych 4 tys. zł od 1 km rocznie. Prezent prezentem, ale utrzymać go przy życiu trzeba. Tego oczekuje się od obdarowanego, a przynajmniej powinno.

A Zarząd Powiatu na to nie! Drogi tak, ale kasa? Taki wał!

I ja się im nie dziwię. W końcu, to nie tak ma być! Burmistrz Stuczyk niech weźmie nasze drogi, ale od kasy rączki wara! Tak! Zrobimy go na szaro, tak jak koncertowo wydymał nas PCZ. My oddaliśmy mu szpital, będący własnością całego społeczeństwa, a oni nam pokazali wała! Można rzec, że uczymy się na własnych błędach!

A trzeba Państwu wiedzieć, że te dwie drogi są, jak usłyszałem to z dobrze poinformowanych źródeł, są „zżarte” a ich stan techniczny jest zgoła: „tragiczny”. Jak się przydarza taki przypadek, że mają się na nich minąć dwa pojazdy, to manewr zatrzymania jeden z nich musi wykonać, zjeżdżając możliwie, jak najdalej na pobocze, by drugi pojazd mógł z gracją i elegancją go minąć. Tu proszę zauważyć, że mijanie się pojazdów mechanicznych wymaga pewnego wysiłku intelektualnego, wiedzy i sprawności psycho – motorycznej. W przypadku podarowania naszego wspólnego dobra – szpitala - nie ma mowy o tym, by ze strony pożal się Boże starostów, uczestniczył inny czynnik, poza głupotą.

Nie wolno też, by być w zgodzie z prawdą, powiedzieć, że na tych drogach powiatowych absolutnie nic się nie działo. Popełniłbym we ten sposób najstraszliwszy grzech nie opowiadając Państwo o rzeczach pozytywnych, które spotkały niektóre odcinki dróg powiatowych.

I tak np. wykonano prace przy remoncie nawierzchni drogi powiatowej w Kowalowie. Sam wicestarosta Niedźwiedź (dla nielicznych przyjaciel „Misiu”) tam był i zagrzewał pracowników do wytężonej pracy. Podobno chciał pomóc, ale już samą myślą o pomocy poczuł się do cna wyczerpany. Naprawy drogi dokonała na swój koszt gmina Wąsosz, bo zamówiony przez powiat asfalt zarezerwowany został przez Belzebuba do wypełnienia kadzi z napisem „Za szpital!”

Na innej drodze powiatowej Kowalowo - Wąsosz – Bieliszów, gmina Wąsosz wykonała za własne pieniądze, nakładkę na drogę. Spotkana przeze mnie mysz polna opowiedziała mi, że przed położeniem nakładki były tam ogromne wyrwy i dziury. „Pewnego dnia” – mówiła do mnie konspiracyjnie ściszając głosik pragnąca pozostać anonimową mysz – „na gazie, na pełnym gazie panie, hulajnogą jechał tenże przegrany z kretesem kandydat na burmistrza Wąsosza Niedźwiedź. Panie – kontynuowała z przejęciem mysz – jak on na tym gazie, pełnym gazie, wpadł do dziury w tej drodze, to do rana wyjść stamtąd nie mógł! Dobrze panie, że nie padało, bo utonąłby niechybnie. „Pływać to on umie” – stwierdziłem. „Ale tylko politycznie panie, stylem lawiranta. Muszę jednak powiedzieć, że doskonale ma się on na samorządowym! Panie! Toż jemu już trzecie podgardle się wyraźnie rysuje! Na brzuchu to już idzie flaszkę postawić, dwa kieliszki i na małosolnego na zagrychę się jeszcze miejsce znajdzie. A mówią, że powiat biedny?!”

Z kolei pan Świtała wyłożył lekką rączką pół miliona złotych na remont drogi powiatowej Pobiel – Lubrza. Do dzisiaj wypominają mu to kury z jego licznych kurników, którym na skutek tych nadzwyczajnych wydatków obcięte zostały porcję ich ulubionych lodów firmy „Grycan”. Proszę, proszę! Kurą obcięto przydział lodów na lato, a niespełnionemu burmistrzowi Wąsosza rośnie – wg pragnącej pozostać anonimową myszy – trzeci podbródek, pospolicie zwany podgardlem.


W Wąsoszu, przy ulicach Rzemieślniczej i Sienkiewicza również naprawiono drogi powiatowe, Stało się to dzięki staraniom Wielce Czcigodnej Pomyłki Powiatu (Piotra Wołowicza) oraz pędzającego „na gazie, na pełnym gazie” – by zacytować mysz rozczarowanego brakiem wyboru na burmistrza Wąsosza – Pawła Niedźwiedzia (dla przyjaciół „Misiu”). Dodam tylko, że o swoich zasługach na tej niwie dowiadują się po raz pierwszy, i to ode mnie. No bo jak spyta ktoś: to co oni robią? Jaka ma być odpowiedź. A poprawna brzmi: wyremontowali ulicę Rzemieślniczą i Sienkiewicza w Wąsoszu. Dodać należy, ale dopiero po chwili, wirtualnie. Za coś trzeba ich pochwalić, bo nie można tak cały czas mówić, że nic nie zrobili. W końcu „sprzedali” szpital. Bardzo korzystnie. Dla PCZ.