poniedziałek, 11 lipca 2016

Padlina w odwrocie cz. II

Przedstawiciele padliny:
Na pewno, w dniu jutrzejszym na Walnym Zgromadzeniu, reprezentowanym tu również przez syndyków PCZ S.A. w likwidacji, będą mieli na pewno pełną informację w tym zakresie. Kontynuując może tutaj moją myśl w roku 2014 rozpoczęliśmy proces restrukturyzacji całej spółki, tak jak powiedziałem we wszystkich tych obszarach i dopiero wtedy zwróciliśmy uwagę, że nie ma szans istnienia, po prostu, ten obiekt bez znaczących nakładów, inwestycji itd. Bez generalnego właściwie remontu poszczególnych pomieszczeń. Stąd m.in., złożyliśmy wypowiedzenia kontraktów w NFZ – ie, bo nie byliśmy w stanie kontynuować świadczeń medycznych, przy trwających, rozpoczynjących się pracach, remontach. W przypadku akurat, to co pani burmistrz tutaj raczyła przed chwileczką w swojej wypowiedzi wspomnieć o oddziale pediatrii. My sami byliśmy pani burmistrz, drodzy Państwo, zaskoczeni tym, że w jednym dniu, czy jednej nocy, po prostu zostaliśmy pozbawieni przez nieodpowiedzialnych lekarzy, funkcjonowania akurat tego oddziału. Bo cały czas pokładaliśmy nadzieję, podobni jak i w Środzie Śląskiej, bo ten oddział funkcjonuje tam, że również tutaj utrzymamy ten oddział pediatrii nawet mieliśmy plany związane z tym w jakie miejsce zostanie ten oddział przeniesiony. W związku z tym, w tym procesie restrukturyzacji realizowanym tu w spółce PCZ Góra Śląska, wystąpiło mnóstwo rożnych problemów. Stąd m.in. były też i te kwestie wzmocnienia poprzez wzmocnienie udziałów kapitałowych innych spółek spółki Góra Śląska. W związku z tym …

Burmistrz Irena Krzyszkiewicz:
Panie prezesie, ponieważ my tą historię znamy, myślę że przejdziemy do konkretnych pytań, Ja zadaję sobie pytanie, bo przecież każdy kto interesuje się służbą zdrowia również interesował się również Państwa sytuacją finansową. Trochę się dziwię, bo to – przepraszam – dziwna spółka, która przystępuje do przetargu, nie robi żadnego rachunku ekonomicznego, nie wiem, jakie będą dochody, jakie będą wydatki, przystępuje do przetargu, kupuje szpital na raty. W międzyczasie jednak przeanalizowała i ten rachunek i ten rachunek ekonomiczny mówi, że to nie będzie się opłacać. W związku z tym trzeba coś zrobić, ale spółka dalej rat nie płaci, są te same osoby. No, przepraszam najmocniej panie prezesie, ale proszę tu spojrzeć na nas, to akurat nie jest oddział przedszkolny. Jeżeli dzieciom coś się przekaże, to dzieci w to uwierzą. No przepraszam, jesteśmy osobami dorosłymi i rozmawiajmy poważnie. Tą sytuację, którą pan przedstawia nam, to można faktycznie napisać komedię. Ale bardzo, bardzo smutną komedię. Dlatego bardzo proszę o zabranie głosu pana radnego Jana Przybylskiego.

Radny powiatowy Jan Przybylski:
Szanowni Państwo. Ja akurat miałem możność przejrzeć dokładnie ofertę spółki, która przejęła szpital. Ta oferta nie odzwierciedla w żaden sposób obecnego funkcjonowania szpitala. Państwo założyli na cele inwestycyjne – tak przynajmniej jest napisane – około 6 mln. Proszę Państwa, najistotniejsze jest w tym wszystkim, że z tego zobowiązania, prowadzenia 4 oddziałów w takim kształcie jak przejęliście, nie jest dotrzymywane. Na tej sali i z ust pani burmistrz i z ust pana prokurenta zostały wypowiedziane zdania, że szpital kupiliście. Państwo de facto tego szpitala nie kupiliście! Jesteście grabarzami świadczeń i usług medycznych dla przeciętnego mieszkańca powiatu górowskiego. Wpłaciliście 625 tysięcy przy zawarciu aktu notarialnego i następnie jedną ratę, tak jak wynikało to z aktu notarialnego do października 2014 r. W roku 2015 kwota, którą mieliście zapłacić, czyli 625 tys. nie wpłynęła. Proszę Państwa, jednoznacznie oświadczam. Kwota trzy miliony siedemset pięćdziesiąt tysięcy nigdy nie wpłynie do budżetu starostwa powiatowego w Górze. Możecie iść ze mną do sądu. Wprowadziliście politykę rabunkową, którą prowadzicie dalej. Opowiastki, że coś tam robicie w remontach … . Nikt, żaden obywatel nie widzi pracowników tam przemieszczających się. To co pani burmistrz powiedziała. Jest to pływanie w obłokach, opowiada pan rzeczy nieistotne, na okrężkę. Jest pan wyćwiczony w takich spotkaniach, wyćwiczony w zakresie, by mówić tylko to, żeby odczepili się ode mnie. Wspomniał pan w swoim wywodzie też, że jakieś problemy wynikły przy kontraktowaniu świadczeń, że złożyliście dwukrotnie wniosek do NFZ o podpisanie kontraktu a pan starosta kilkakrotnie mówił, że taki wniosek do NFZ nie wpłynął. Na dzisiejszym spotkaniu również to potwierdził. Tak, że proszę Państwa, jesteście nierzetelną spółką, która grabi poszczególne podmioty gospodarcze, czy to jest starostwo, czy też te, które w innej formie prowadzą szpitale. To nie tylko jest Środa Śląska, ale kilka innych podmiotów. Teraz pytanie skierowałbym do syndyka masy upadłościowej. Panie syndyku, czy jest jakakolwiek szansa na zapłacenie z tej masy upadłościowej jakiejkolwiek kwoty z trzech milionów siedmiuset pięćdziesięciu tysięcy dla starostwa powiatowego?


C.d.n.