środa, 13 lipca 2016

Padlina w odwrocie cz. III

Mieszkaniec Góry Jacek Frączkiewicz:
Panie prezesie, ja zdaję sobie sprawę, że w postępowaniu jest pan tylko stroną, która będzie składać tylko zażalenia na czynności, postanowienia, czynności syndyka. Tutaj najważniejszą osobą, osobami, są panowie syndycy. Bardzo bym prosił o informację: na jakim etapie postępowania jest to postępowanie upadłościowe, likwidacyjne. Po drugie: czy PCZ w Górze, wchodzi w skład majątku całego PCZ, masy upadłościowej? Jeżeli ta część majątku jest oszacowana, to proszę tę wartość przedstawić. Chodzi o górowski obiekt szpitala.

Syndyk masy upadłościowej padliny:
Z tej okazji chciałbym powiedzieć, jak jest nasza rola w tym postępowaniu. Chciałbym zacząć od tego, że upadłość dotyczy tylko i wyłącznie spółki PCZ S.A. która, jako taka nie prowadziła szpitala w Górze Śląskiej. Szpital w Górze Śląskiej był prowadzony przez spółkę, która w nazwie ma PCZ Góra Śląska, w której to PCZ S.A. miał – jeszcze pod koniec 2014 r – 100% udziałów. W wyniku różnego rodzaju czynności prawnych, dokonanych przed ogłoszeniem upadłości, spółka PCZ S.A. utraciła kontrolę nad spółką w Górze Śląskiej.  Mogę zadać pytanie panu prezesowi, który dzisiaj uczestniczy spotkaniu? Jaki jest na dzień dzisiejszy udział w głosach w tej spółce posiada spółka PCZ S.A.? Wyjaśni to też naszą sytuację, czyli jaki wpływ mamy my syndycy, na działalność spółki, która świadczy usługi zdrowotne na terenie powiatu. Korzystając z tego, że jest pan prezes i odpowiadając na pana pytanie, chciałbym spytać pana prezesa, jaki majątek pozostawił pan syndykowi, w szczególności środki pieniężne w złotówkach i jaki jeszcze inny majątek, którego syndyk mógłby spłacić wierzycieli w tym postępowaniu?”

Burmistrz Irena Krzyszkiewicz:
Panie prezesie, bardzo proszę.”

Przedstawiciel padliny:
„Szanowni Państwo, ja widzę, że tutaj jest spotkanie przeciwko nam. Nie przyjechaliśmy po to, żeby tłumaczyć kwestie jakie kwoty zostały tutaj pozostawione syndykowi w postępowaniu upadłościowym, ponieważ jest to cały czas kwestia związana z toczącym się postępowaniem i Państwo nie znacie też okoliczności dlaczego zarząd PCZ złożył wniosek o upadłość do sądu. Myślę, że to nie jest też miejsce żebym Państwu tu przedstawiał właśnie kwestie z tym związane. Mogę tylko dopowiedzieć, że składając wniosek 26 czerwca w 2015 roku do sądu upadłościowego, składałem ten wniosek z wnioskiem o upadłość układową, ponieważ były konkretne propozycje przedłożone sądowi upadłościowemu. Niestety z ubolewaniem stwierdzam, że sąd upadłościowy nie przyjął naszego wniosku, to znaczy przyjął wniosek, ale wydał postanowienie o upadłości likwidacyjnej. I stąd też jest wiele spraw, nad którymi możemy tutaj dyskutować godzinami. Ja nie jestem też na tyle przygotowany akurat, żeby Państwu tłumaczyć  i wyjaśniać tego typu kwestie, ponieważ ja tu zjawiłem się jako prokurent wspólnie z panem prezesem spółki Polskie Centrum Zdrowia Góra Śląska. I tyle! W kwestii dotyczącej struktury udziałów na chwilę obecną, to co kojarzę sobie, to …, na moment kiedy składałem wniosek o upadłość PCZ S.A. to udział był rzędu ok. 30% PCZ S.A.”

Burmistrz Irena Krzyszkiewicz:
„Panie prokurencie. Zawsze uważałam, że to prezes ma dużo do powiedzenia, bo pytania padają do pana prezesa Bąka. I takie pytanie zostało do pana prezesa skierowane a nie do pana prokurenta. Czy pan prezes nie ma nic do powiedzenia na ten temat? No przecież pan jest prezesem! Prezesa zaprosiłam, prokurenta i pan prokurent cały czas mówi, a pan prezes nie ma nic do powiedzenia. Prawda?

Prezes Bąk:
Pytanie brzmiało, ile środków pozostawił …

Burmistrz Irena Krzyszkiewicz:
Dokładnie tak.

Prezes Bąk:
Ja nie pozostawiłem nic, bo nie ja ogłaszałem upadłość.”

Syndyk masy upadłościowej padliny:
„Pytanie również brzmiało: ile PCZ S.A. ma na walnym zgromadzeniu głosów Góry Śląskiej? Państwo w piśmie, które nam odczytano dzisiaj, którego treści nie znaliśmy wcześniej, próbujecie wprowadzić syndyka, jako osobę odpowiedzialną za niepowodzenia Państwa w Górze Śląskiej i jest problem szpitala, to proszę wskazać, jaki jest związek syndyka akurat z Górą Śląską, PCZ Góra Śląska jest spółką, no i jaki dzisiaj ma wpływ syndyk na działalność tej spółki. Kto jest w radzie nadzorczej, kto jest w zarządzie, jakich syndykowi Państwo udzieliliście informacji na temat działalność tej spółki, sytuacji finansowej, czy przedłożyliście nam sprawozdania finansowe, które jutro na walnym mają być przedmiotem obrad, na jakiej podstawie prawnej uważacie Państwo, że syndyk ma jakikolwiek związek z tym wszystkim. Jaką ilość głosów na zgromadzeniu, na jutro, pan prezes przewidział?”

Prezes Bąk:
Zdaję sobie sprawę, że jest to kwestia postępowania sądu. Kwestia udziałów, kwestia zabezpieczenia …
Syndyk masy upadłościowej padliny:
To pan wywołał sprawę, pisząc w piśmie do Państwa, że syndyk bierze udział i komplikuje rozwiązanie sytuacji. Więc proszę wyjaśnić, na jakiej podstawie pan uważa, że syndyk ma wpływ?

Prezes Bąk:
W momencie ogłoszenia upadłości przez spółkę akcyjną, przez PCZ S.A., syndyk od samego początku prowadził działania, czy prowadzą wspólnie, razem, i w mediach publicznych i że tak powiem przez inne działania, w tym kierunku, żeby utrudnić pozostałym spółkom z grupy, m.in. PCZ Góra Śląska, funkcjonowanie, działalność medyczną. W sierpniu 2015 roku obaj panowie w audycji Polskiego radia Wrocław, w postaci różnych informacji prasowych informowali, że przede wszystkim sprzęt medyczny, który znajduje się m.in. w szpitalu w Górze Śląskiej jest Państwa własnością. Po drugie, że personel który jest zatrudniony w PCZ, np. w PCZ świadczącej usługi na rzecz firmy górowskiej, czyli na rzecz szpitala w Górze, że temu personelowi trzeba będzie wypowiadać umowy i być może na zasadzie porozumienia zawierać nowe umowy na zupełnie nowych warunkach. Przynajmniej te dwa czynniki spowodowały, że lawinowo zaczęły zmniejszać się, że tak powiem, przychody, pacjenci zaczęli rezygnować z usług, personel lekarski zaczął rezygnować ze współpracy. To doprowadziło do sytuacji, która jest i zamknięcia niektórej działalności.”

Syndyk masy upadłościowej padliny:
Pan prezes unika odpowiedzi. Moje pytanie było proste. Ile PCZ – pan powiedział ok. 30% - Państwo, którzy znają kodeks spółek handlowych wiecie, jaka to jest wartość 30%. Zadałem pytanie panu prezesowi ile głosów mamy na jutrzejsze walne, kto jest w zarządzie i jakich informacji udzielił syndykowi o działalności PCZ Góra Śląska przez ostatni rok?

Burmistrz Irena Krzyszkiewicz:
To chyba nie są trudne pytania?

Prezes Bąk:
„.To są istotne pytania

Burmistrz Irena Krzyszkiewicz:
Tak!

Prezes Bąk:
W radzie nadzorczej są: prezes Romuald Ściborski, pan Marian Kraśnicki oraz (nazwisko niesłyszalne w nagraniu).”

Radny Wacław Grzebieluch:
Za duże zamieszanie między panami jest i dlatego tak jest.”

Syndyk masy upadłościowej padliny:
W takim razie kim jest syndyk?”

Prezes Bąk:
„Syndyk jest tylko udziałowcem.

Syndyk masy upadłościowej padliny:
Udziałowcem. Dobrze. Ile głosów ma syndyk?

Prezes Bąk:
28%, co jest w tej chwili, że tak powiem, przedmiotem zabezpieczenia sądowego.”

Syndyk masy upadłościowej padliny:
Yhy. A proszę powiedzieć, czy te udziały zostały wydzierżawione komuś z prawem głosu?

Prezes Bąk:
To są szczegóły nieistotne.”

Syndyk masy upadłościowej padliny:
Dobrze. Syndyk ma 28% udziałów. Tak?”

Prezes Bąk:
„W tej chwili myślę, że nie przyjechaliśmy tu porozmawiać z panem.”

Burmistrz Irena Krzyszkiewicz:
Ja Państwa przepraszam. To Państwo napisaliście do nas pismo. Ja jestem zbulwersowana zachowaniem Państwa, bo my zadajemy konkretne pytania a pan mówi, że nie jest to miejsce. To gdzie jest to miejsce? Nie ukrywam, że po to spotkaliśmy się, by zadawać pytania. No przecież spotkanie odbywa się z udziałem osób kompetentnych. Mamy na sali radnych powiatowych, radnych miejskich, władz gminy i powiatu (w tym ostatnim przypadku nasza kochana pani burmistrz niestety ogromnie przesadziła! Wielce Czcigodna Pomyłka Powiatu kompetentna! Ale jaja!!! Ma szefowa gminy poczucie czarnego humoru), panowie syndycy. Przecież my chcemy pomóc, żebyście Państwo otworzyli szpital i go prowadzili, bo wy nas poprosiliście o to, żeby was wspomóc, bo wy chcecie prowadzić usługi medyczne. A jak zadajemy pytania, to wy traktujecie je, jak pytania retoryczne. Nie trzeba udzielać odpowiedzi.”

Prezes Bąk:
Jak one mają się do tej pomocy, którą Państwo oferujecie? Intencją spółki było spotkanie się, w celu wyszukania takich środków, które pozwolą jak gdyby, przywrócić działalność medyczną w szpitalu w Górze. Natomiast Państwa pytania są ukierunkowane jak gdyby na rozliczenie spółki upadłej, spółki PCZ S.A., na temat udziałów, na temat, że tak powiem, toczących się procesów sądowych, Jak to się ma do pomocy i wznowienia działalności medycznej?! Nijak!”

Burmistrz Irena Krzyszkiewicz:
Panie prezesie. Zadajemy pytanie, jak zakończyła się działalność PCZ Góra Śląska za 2015 rok i pan nie wie jak? Czy zakończyła się zyskiem czy stratą. Dla nas to ważne. Przecież to nie jest informacja niejawna. Przecież, gdybyśmy widzieli, że zakończyła się zyskiem, to wiedzielibyśmy, że jest jakaś przyszłość dla mieszkańców, że Państwo macie środki finansowe, zainwestujecie w szpital. A jak zobaczymy, że ze stratą, jaką stratą, no to wiemy też o czym rozmawiamy. Tak? No to chyba może pan powiedzieć, czy działalność za rok 2015 zakończyła się stratą czy zyskiem?

Prezes Bąk:
Wszystko zostanie przedstawione w dniu jutrzejszym.”

Ogólny śmiech na sali.

Mieszkaniec Góry Jacek Frączkiewicz:

„Czy ja dobrze zrozumiałem. PCZ spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Góra Śląska wchodzi w skład masy upadłościowej czy nie?”

Syndyk masy upadłościowej padliny:
W skład masy upadłościowej wchodzą udziały, Jak jest wartość tych udziałów? Nie szacowaliśmy do tej pory tego, bo jak pan prezes stwierdził, nie wiadomo w ogóle ile mamy głosów, kto wykonuje te prawo własności, czy my czy inne podmioty, nie mamy wpływu na jakiekolwiek podejmowane decyzje, nie udzielane są nam jakiekolwiek informacje, nikt z nami nie konsultował działalność PCZ Góra Śląska.”

Mieszkaniec Góry Jacek Frączkiewicz:
Co się stało z majątkiem ruchomym spółki?”

Syndyk masy upadłościowej padliny:
Nie potrafię powiedzieć, co się stało z tym majątkiem, Nam została przedłożona umowa dzierżawy, która obejmowała ruchomości. Czy wśród tych ruchomości, panie prezesie, był też sprzęt ze szpitala?”

C.d.n.

P.S.

Tekst całkowicie prywatny i nie przeznaczony dla osób trzecich. Wara od czytania! Czy niezwykle sympatyczna Wampirzyca, po przeczytaniu testu czuje się w końcu syta? Musi Wampirek pamiętać, że zbyt częsta sytość jest powodem nabierania przez płeć wredną, czyli nadobną, rubensowskich kształtów. Tak więc zalecam nieco wstrzemięźliwości. Oczywiście, nie we wszystkim. Ślę całuski.