wtorek, 21 czerwca 2016

Ale smród!

Poniżej mają Państwo pismo kuriozum. PCZ, czyli zdechła „Gazela Biznesu” tygodnika „Wprost” w końcu raczyła się odezwać. I to jak odezwać! Państwo zażyją coś na uspokojenie a jeśli mają problemy z układem krążenia to polecam trzymanie telefonu w zasięgu ręki.
Z treści tego bezczelnego pisma wynika niezbicie, że nieomal kompletnemu zamknięciu szpitala winien jest powiat górowski, który w chorym mniemaniu autorki pisma, ma na celu: „(…) całkowite zaprzestanie prowadzenia działalność gospodarczej przez spółki powiązane z PCZ S.A.”

Nie wiadomo tylko czy na taką wieść śmiać się czy płakać?! Oczywiście, że gdy powiatowa koalicja ubiegłej czarnej kadencji dawała nieomal w prezencie nasze wspólne dobro, jakim był nasz wspólny szpital, zarówno interes, mieszkańców mogących być pacjentami szpitala, w dupie mieli nie tylko interes potencjalnych pacjentów, ale też pracowników szpitala. Tym ostatnim w swoiście rozumianej „podzięce” za trud, znój i oddanie dla pacjentów, nie zagwarantowano w chuj wartej umowie sprzedaży szpitala (czytaj: darowizny) żadnych praw. Zostawiono pracowników na pastwę ludzi pozbawionych honoru i elementarnej uczciwości.

Ówczesny zarząd powiatu, wspierany przez gromadę bardzo to a bardzo miernych radnych (w rzeczy samej też mierny) nie oglądał się na interes ogólnospołeczny przy „darowaniu” naszego szpitala dla PCZ zachowywali się, jakby „obdarowany” podłączył ich do kroplówki z najczystszą morfiną! Jakież oni mieli omamy, majaki, przewidzenia! I nie zdawali sobie biedacy sprawy z faktu, że oczadzeni rzekomym dobrem jakie niesie z sobą prywatyzacja szpitala, tak właściwie stają się jego grabarzami.

A mądrzy ludzie ostrzegali! Ale oni, upojeni kroplówką z przenajczystszej PCZ – owskiej morfiny propagandy nie zdobyli się na samodzielne myślenie. Z drugiej strony jak mogli się na nie zdobyć w sytuacji, gdy dobry Bóg tą nawet t5ą drobną zdolnością ich nie obdzielił? Jak widać rozważnie dzieli on talenty ze swej spiżarni (może od początku wiedział, że i tak z nich nic z nich nie będzie?).

Skrzywdzili nas wszystkich. Eksperyment z „prywatyzacją” szpital nie wypalił. Wypaliło za to jego praktyczne zamknięcie. Zostaliśmy, my mieszkańcy powiatu, bez szpitala, ale z niedolnymi jego handlarzami na łbie. I dlatego drogi Panie Kazimierzu Bogucki, załatw Pan ich na cacy! Niech przyjdzie komisarz, weźmie zmiotkę, szufeleczkę i rach – ciach posprząta tych wielkiej wątpliwości ludzi, którzy tak wielu skrzywdzili a nadal są bezkarni. To jest dla Pana zadanie z sumienia. Kantowski imperatyw kategoryczny winien to Panu nakazać. Są skrzywdzeni? Muszą ponieść konsekwencje ich krzywdziciele. Niech oni idą w pizdu!


Co do oczekiwań PCZ zawartych w załączonym powyżej piśmie, to stwierdzić należy, że jest to klasyczna próba „odwrócenia kota ogonem”. To nie NFZ wypowiadał PCZ kontrakty na oddziały funkcjonujące w górowskim szpitalu. To właśnie PCZ stawiał pod ścianą NFZ i mieszkańców naszego powiatu. PCZ usiłuje się wybielić. I tu polecam pani Gałązkowskiej Pachołkowi, Ściborskiemu (członkowie władz PCZ, nawiasem mówiąc odrażające typy), „Domestos” lub „Ace”. Pijcie do woli! Kanalia stawia! Możecie zaprosić na tę ucztę (mniemam, że ostatnią) kochanych świętych Mikołajów – Wielce Czcigodną Pomyłkę Powiatu Górowskiego Piotra „Cielęcinę” Wołowicza oraz jego zastępcę, niedoszłego burmistrza Wąsosza Pawła Niedźwiedzia. Grosza na imprezę nie poskąpię, bo nie mogę mieszkańcom powiatu sprawić zawodu.