środa, 3 czerwca 2015

Samorządowa znieczulica?

W Polsce istnieje Karta Dużej Rodziny, którą wprowadzono na podstawie ustawy z 5 grudnia 2014 r. Przyznawana jest ona każdemu członkowi rodziny, także rodzinom zastępczym i rodzinnym domom dziecka. Karta Dużej Rodziny przysługuje dzieciom z wielodzietnych rodzin w wieku do lat 18 oraz tym, które nie ukończyły 25 roku życia, ale nadal pobierają naukę. KDR objęte są również osoby niepełnosprawne, które otrzymują ją na okres trwania orzeczenia o niepełnosprawności. Karta przyznawana jest bezpłatnie a jej otrzymanie nie wiąże się z kryterium dochodowym.

Nie będę Państwa nudził przytaczaniem zniżek ustawowych, które przysługują z racji posiadania KDR. Dodać jednak należy, że poza zniżkami ustawowymi posiadanie KDR daje uprawnienia także do korzystania ze zniżek handlowych. Dobrowolnie w program KDR włączyło się szereg instytucji publicznych i firm prywatnych np. PKO BP, BOŚ, sieć kin Helios, centra handlowe, stacje paliw Lotos, supermarkety Alma i wielu innych partnerów. Wszystko to odbyło się na zasadzie pełnej dobrowolności.

W naszej gminie również wydawane są Karty Dużej Rodziny. W roku ubiegłym otrzymało je br. 17 wielodzietnych rodzin. Do maja br. KDR otrzymało 59 rodzin wielodzietnych. Trudna do oszacowania jest liczba rodzin mających uprawnienia do otrzymania KDR. Z informacji zaczerpniętych z górowskiego OPS – u w wypłacono w maju br. 186 rodzinom zasiłek na 3 i kolejne dziecko. Jak więc widać KDR nie cieszy się w naszej gminie jakimś szczególnym powodzeniem. Wypada więc zapytać – dlaczego?

Włodarze gminy Góra przyjęli do informacji fakt istnienia Karty Dużej Rodziny. Przyjęli, bo musieli, gdyż tak nakazywała ustawa. Dotąd jednak nie uczyniono nawet najmniejszego kroku, by przeszczepić ją na grunt naszej gminy. Idzie o to, by owym wielodzietnym rodzinom również zaproponowała coś gmina. I nie idzie tu o wyrazy uznania, kwiaty, uśmiechy i klepanie po ramieniu, ale o realną materialna pomoc dla tych rodzin.

A szkoda, bo w wielu miastach i gminach jeszcze przed uchwaleniem ustawy funkcjonowały kart wspomagające rodziny wielodzietne. Wiele samorządów widząc problem same się z nim zmierzyły, nie oczekując na żadne wytyczne z góry. To jest łatwe do sprawdzenia w Internecie.

Warto byłoby, by władze samorządowe naszej gminy też realnie włączyły się w program KDR. I przyszły rodzinom wielodzietnym z wymierną pomocą. A taką można stworzyć.

Dlaczego na przykład nie umożliwić dzieciom z rodzin wielodzietnych wstępu do górowskiego kina za znaczną zniżką? Czemu nie zastosować znaczącej zniżki na bilety uprawniające do wejścia na basen miejski? Czyż nie można zastosować zniżek na korzystanie z siłowni, wynajmu sal sportowych? Można – ale należy chcieć – wprowadzić zniżki za gospodarowanie odpadami komunalnymi zbieranymi w sposób selektywny dla rodzin wielodzietnych.


Wszak wszystko to można zrobić, ale pod warunkiem sprzyjającego klimatu ze strony władzy samorządowej wobec rodzin wielodzietnych. Szkoda tylko, że dotąd tego w naszej gminie nie zrobiono, bo czasu było na to od cholery. Na co więc się czeka?