środa, 2 listopada 2016

Runda pierwsza

Pojawiły się w Górze trzy komitety wyborcze, które wystawią swoich kandydatów na osierocone miejsce w Radzie Miejskiej Góry. Jeden z komitetów firmuje swoim przezacnym nazwiskiem nasza Najukochańsza Pani burmistrz. Prawdopodobnie o mandat z jej namaszczenia i błogosławieństwa będzie ubiegał się niedoszły radny Kamil Rogala. Warto przypomnieć, iż tego potencjalnego kandydata niemiłosiernie zlał w wyborach radny Adrian Grochowiak nie dając mu żadnych szans na odniesienie nawet okruszyny sukcesu. Prawdopodobny kandydat wstępuje w szranki wyborcze po raz kolejny, gdyż jak wieść gminna niesie - podobno - miewa nocne koszmary z niepobieraniem diety radnego w gminie, w której tato jest wiceburmistrzem, a mama pracuje  w Powiatowym Urzędzie Pracy w ramach akcji "Rodzina Rogalów na samorządowym". Cioci zatrudnienie pominę głębokim milczeniem, by nie wyszło, że rodzina Rogalów podzieliła pomiędzy siebie cały samorządowy tort.

fot. facebook.com || Potencjalny kandydat Kamil Rogala i pełnomocniczka komitetu
Chwali się potencjalnemu kandydatowi pragnienie zostania Radym Miejskim. Z całą pewnością Rada Miejska skorzysta na jego wyborze, gdyż w raz z tatą wiceburmistrzem mogą stworzyć silną opozycję przeciwko Naszej Najukochańszej Irenie Krzyszkiewicz, której niech się złota rybka przyśni.

Liczni petenci odwiedzający lokalny urząd zauważają w oczach szanownego wiceburmistrza blask pożądania władzy najwyższej, które wyraża się wysoko podniesioną głową i defiladowym krokiem obserwowanym u żołnierzy rosyjskich.

Przypomnieć też trzeba, że potencjalny kandydat na radnego zatrudniony jest w Ośrodku Kultury Fizycznej, gdzie próbuje wejść w buty (za duże o trzy numery) po świętej pamięci Janie Dworniku. Mówi się, żeby wejść w te buty prezydent Andrzej Duda przedłuży mu specjalnie wiek emerytalny do lat 150. By żyć w zgodzie z prawdą trzeba pamiętać o tym, że po ś.p. Janku Dworniku objął on pieczę nad drużyną "młodzików", która jesienną rundę kończyła na 1 miejscu, a ponieważ jest utalentowanym trenerem i synem wiceburmistrza, to drużyna zakończyła rozgrywki na 4 miejscu. Dla porządku broniła wówczas mistrzowskiego tytułu okręgu legnickiego. Ma talent!

Pełnomocniczką wyborczą potencjalnego kandydata na radnego jest administratorka stron facebookowych MKS Pogoń w Górze - Natalia Gniecka. Studiuje na kierunku zarządzanie bezpieczeństwem państwa i dlatego wszyscy możemy spać spokojnie z wyjątkiem tych, którzy mają troszkę wyobraźni.

fot. facebook.com || Kamil Kutny - wiejski nauczyciel
Drugi komitet utworzył mój najdroższy przyjaciel Kamil Kutny, którego znam od czasów, gdy czołgał przez gimnazjum. Ukończył historię. Jego nazwisko odnaleźć możemy na okładce książki "Powiat górowski w czasie II wojny światowej", tuż obok nazwiska przezacnego Mirosława Żłobińskiego, który zapewne tę książkę pisał pod dyktando kandydata.

W chwili obecnej potencjalny kandydat Kamil Kutny kontynuuje misję i dźwiga "kaganek oświaty" w miejscowości Bukówiec Górny, gdzie pełni zaszczytną funkcję nauczyciela wiejskiego. Nie jest natomiast prawdą, że zatrudniony jest tam jako woźny, gdyż ze względu na smutne doświadczenia z podstawówki ma wstręt do woźnych.

Jego pełnomocnym pełnomocnikiem jest Filip, ale nie z Konopi lecz Słowik. Do dziś pamiętam jego słowicze trele, pełne uwodzicielskiej mocy, nieszczere oczy i fałszywe uczynki wobec mnie. Człowiek typu: przyłóż do rany, a gangrena się wda. Razem z Kutnym rzucają metalowymi kulkami w niewiadomym mi celu. Postronni stwierdzają, że jest to gra bez sensu i podobno tak prosta jak budowa kija bambusowego, ale w pewnych kręgach uchodzi ona za zaawansowaną dyscyplinę sportową, którą znajdzie się na olimpiadzie w Pcimiu Dolnym.

fot: powiatgora.pl
Te dwie potencjalne kandydatury wymusiły na mnie kandydowanie, chociaż zdaję sobie sprawę, że przy tych gigantach moje szanse są tak blade jak intelekt naszego starosty. Potencjalni kandydaci to tytani myśli, wybitni znawcy samorządu, co prawda nigdy ich na sesji nie widziałem - może dlatego, że jestem krótkowidzem. Szczególnie na meandrach samorządu zna się syn wiceburmistrza Rogali poprzez znajomość salda na ojcowskim koncie w banku. Najwyraźniej się opłaci!

W przypadku Kamila Kutnego mamy do czynienia z przejawem łaknienia, które nie idzie w parze z możliwością trawienia. Sądzę, że bycie skromnym wiejskim nauczycielem stanowi dla niego wyzwanie nie lada. Na samorządzie Kamil się zna, ale uczniowskim, Może mu się samorządy pomyliły.

Tak więc 8 stycznia 2017 roku przyjdzie mi może walczyć o mandat, byle nie kredytowy, z dwoma Kamilami, co przyjmuję z radością i pokorą. Liczę przy tym na debatę publiczną. Sala już jest załatwiona, pytania dla publiczności możecie Panie i Panowie pełnomocnicy ułożyć, rodzinę przyprowadzić, klakierów też. Mam nadzieję, że nasza wspólna debata, prowadzona merytorycznie i bez populizmu tak charakterystycznego dla głów niedojrzałych, nadto zapalnych, bezrefleksyjnych a mających o sobie wysokie mniemanie. debata ta niczym bitwa pod Grunwaldem rozstrzygnie losy wyborów w okręgu numer 2. 

Ja jednak wiem, że serce i umysł Naszej Ukochanej Pani burmistrz jest ze mną. Metafizycznie odczuwam jej wsparcie, gdyż dzisiaj popołudniu przestało strzykać mnie w kręgosłupie i lewym kolanie. W sposób cudowny również zagoiła mi się rana cięta na pięcie. Gdy po obiedzie zdrzemnąłem się to miałem sen, a w nim Moja Ukochana Pani burmistrz zaciskała swoje zgrabne piąstki i szeptała słodko "Słońce, Kwiatuszku Ty Mój, wstawaj.... sesja!".