środa, 23 maja 2012

Wielki dzień spółki i prezesa


Dzisiejszy dzień był bardzo ważny dla Powiatowego Centrum Opieki Zdrowotnej w Górze. Jak Państwo wiedzą dotychczasowe – krótkie – losy naszej spółki szpitalnej za wesołe nie są. Przypomnę tylko wybór przez Zarząd Powiatu najgorszego z możliwych kandydatów na prezesa spółki, który o mało co zostałby jej grabarzem. Od sierpnia ubiegłego roku los jakby zaczął sprzyjać naszemu szpitalowi. Po wylaniu prezesa - „spadochroniarza” rządy rozpoczął dr Stanisław Andrzeju Hoffmann. Nie był to kandydat marzeń dla Zarządu Powiatu, ale ponieważ spółka waliła się i paliła, więc wzięto osobę niechcianą i źle postrzeganą z tytułu Bóg wie jakiego.
Prezes poskładał spółkę do kupy i zbilansował pomimo tego, iż poprzednik stracił kontrakt na pogotowie co spowodowało, że w kasie szpitala znalazło się ok. 1 mln zł mniej. Cicho, powoli i bez medialnego szumu prezes spółki poprawiał jej kondycję finansową, zawierał nowe kontrakty z kadra lekarską, porządkował personel i przywracał szacunek dla miejsca pracy oraz wpajał nawyk, że to pacjent jest najważniejszy.

Od początku swojego prezesowania Stanisław Andrzej Hoffmann zapowiadał poszerzenie gamy usług świadczonych przez nasz szpital. Wielu powątpiewało w te słowa, bo z pieniędzmi było krucho a sytuacja spółki była ciężka. A poszerzenie świadczonych usług wymaga nakładów.

I dzisiaj nadszedł ten dzień, gdy słowa prezesa stały się faktem. Górowski szpital dysponuje tomografem komputerowym. Nie stanowi on naszej własności, jest wydzierżawiony. Płacimy za wydzierżawienie jego 1/2 z tego, co musieliśmy płacić za badania tomograficzne pacjentów naszego szpitala. Ponadto nie musimy wozić pacjentów do Głogowa, Leszna, Lubina co również niemało szpital kosztowało. Dzięki tomografowi pacjenci będą obsługiwani na miejscu.

O godz. 13,00 rozpoczęła się uroczystość otwarcia tomografu. W kilku słowach prezes Stanisław Andrzej Hoffmann podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do wyremontowania pomieszczeń i dostosowania ich do wyśrubowanych wymogów. Słowa serdecznych podziękowań prezes skierował do burmistrz Ireny Krzyszkiewicz, która zwolniła spółkę z podatku od nieruchomości w kwocie 39 tys. zł. To pozwoliło na zakup niezbędnych materiałów w celu przebudowy pomieszczeń. Wśród zaproszonych gości znaleźli m.in.: się: Stanisław Sowiński, Mieczysław Ratuszniak, Szymon Kutzman, Zbigniew Witko, Zbigniew Józefiak, Edward Adaszyński. Wszyscy ci ludzie pomogli naszemu szpitalowi i nikt z nich nie zarobił na tym interesie ani złotówki. I o tym musimy pamiętać, bo cieszy fakt, że są jeszcze ludzie przedkładająca dobro wspólne – a tym jest nasza spółka – ponad zasobność własnego portfela. To, niestety, coraz rzadsze, ale wciąż budujące.

Prezes PCOZ wyraził też ubolewania, że nie ma wśród obecnych tych, którzy wątpili w to, że tomograf komputerowy będzie obsługiwał pacjentów naszego szpitala. Zawsze tak jest, że gdy jedni przezywają chwile uniesień – inni łykają łzy goryczy. Ale w tym przypadku absolutnie sukinsynów mi nie żal. A Państwu?

Przecinanie symbolicznej wstęgi zainicjował starosta Piotr Wołowicz. Prezes spółki poprosił, by dzieła dokończyła burmistrz Irena Krzyszkiewicz. Ta jednak porosiła do uroczystości prezesa i pospołu dokonano przecięcia wstęgi.

Gabinet z tomografem komputerowym robi wrażenie. Klimatyzacja, bardzo dobrze oświetlony, kolorystycznie prezentuje się bardzo dobrze. Jest po prostu przytulony i nie straszy pacjenta. Z tomografu będą mogli korzystać wszyscy mieszkańcy naszego powiatu, nie tylko pacjenci szpitala. W ten sposób skończy się koszmar dojazdów, oczekiwań w tygodniowych kolejkach, szukania dojść.

Powiatowe Centrum Opieki Zdrowotnej udowodniło dzisiaj, że jest zdolne do samodzielnego bytu i rozwoju. Prezes miał swój wielki dzień, ale i załoga nie kryła dumy z dzisiejszego wydarzenia. W kuluarach pytano jednak: „Sprzedają nas? Co z nami?” Ta niepewność położyła się cieniem na ten piękny dzień, który napawa optymizmem.