wtorek, 8 maja 2012

Ciemna strona dzieciństwa

Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Górze zajmuje się m.in. dziećmi, które z różnych względów pozbawione są opieki swoich biologicznych rodziców. Od 1 stycznia 2012 roku obowiązuje ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. PCPR na mocy tej ustawy zobowiązany został do opracowania” „Powiatowego Program Rozwoju Pieczy Zastępczej na lata 2012-2014.” Dokument ten zostanie przedstawiony Radzie Powiatu do akceptacji.

„Założone w programie cele służą rozwojowi pieczy zastępczej zapewniającej każdemu dziecku całkowicie lub częściowo pozbawionego opieki rodziców biologicznych bezpiecznego środowiska wychowawczego dla prawidłowego rozwoju, wychowania  i edukacji” – czytamy w dokumencie autorstwa Bożeny Merty, szefowej PCPR w Górze. Przedstawiony radnym powiatowym dokument zawiera dane, które optymistycznie nie nastrajają. Dotyczą one ilości dzieci z terenu powiatu górowskiego, którym los na starcie „sypnął piaskiem w oczy”.  Dane te z pewnością Państwa zaszokują.

„W sytuacjach kryzysowych gdy rodzina nie jest w stanie poradzić sobie z problemami:  nie może, nie potrafi, bądź nie chce zajmować się dzieckiem zachodzi wówczas konieczność udzielenia pomocy lub interwencji do opieki i pomocy władz publicznych. Bez koniecznej potrzeby nie należy ingerować w życie rodziny. W ustawie o pomocy społecznej punktem wyjścia jest rodzina, a nie dziecko” – czytamy w „Programie …”.

Bardzo interesujący jest rozdział II „Programu …” pt: „Diagnoza niewydolności opiekuńczo-wychowawczej w powiecie górowskim w latach 2008-2011.” Można w nim przeczytać, iż od lat (!) największym problemem w naszym powiecie są „dzieci pozbawionych opieki ze strony rodziców biologicznych”. PCPR w takich przypadkach stara się, by dziecko pozbawione opieki rodziców biologicznych przebywało w środowisku rodzinnym a nie w instytucjach opiekuńczo – wychowawczych, które mają więcej cieni niż blasków.

Kierowniczka PCPR podkreśla jednak, że: „Najlepszym jednak rozwiązaniem w tym zakresie jest adopcja. Są chętni, ale dzieci z powiatu górowskiego nie mają uregulowanej sytuacji prawnej. Proces adopcji jest bardzo długi i skomplikowany. PCPR nie jest stroną w postępowaniu sądowym i nie ma wpływu na przyspieszenie tej procedury. Mając na względzie dobro dziecka udaje się co roku pozyskać rodziców adopcyjnych i umieścić dziecko w tymczasową opiekę by później odbył się proces adopcji. Są to trudne decyzje, które decydują o dalszym losie dzieci i rodzin.”

Nie jest sztuką odebrać dziecko rodzicom biologicznym, sztuką jest by dziecko wróciło do rodziny
– stwierdza Bożena Merta.

Cyfry zawarte w tabelach mówią same za siebie. Skala problemu jest ogromna i ma tendencję zwyżkową. Są one efektem niewydolności opiekuńczo – wychowawczej biologicznych rodziców dzieci. Co najgorsze wyraźnie widać, że rośnie liczba dzieci umieszczonych w rodzinach zastępczych w latach 2008 – 2011. Pocieszeniem, ale chyba słabym, może być fakt, że wśród rodzin zastępczych dominują rodziny spokrewnione z dziećmi. Najczęściej funkcję rodziców zastępczych spełniają dziadkowie i wujostwo.

Kierowniczka PCPR – Bożena Merta w swoim opracowaniu zaznacza, iż: „niektóre dzieci opuszczają w trakcie roku rodzinę zastępczą (usamodzielniają się, powracają do rodziców biologicznych, znajdują rodziny adopcyjne), a dochodzą nowe. Średnio w ciągu roku umieszczanych jest 20 dzieci w rodzinach zastępczych.”

Rodziny zastępcze są tworzone postanowieniami sądu. Najczęstsze powody skłaniające sądy do wydania orzeczenia o utworzeniu rodziny zastępczej to: sieroctwo, porzucenie dziecka, choroby psychiczne rodziców, bezradność w sprawach opiekuńczo - wychowawczych i alkoholizm rodziców. „Trudne do ustalenia jest miejsce pobytu 10 rodziców biologicznych dzieci umieszczonych w rodzinach zastępczych na terenie powiatu górowskiego. Są też dzieci, których rodzice nie żyją lub nie jest ustalone ojcostwo dzieci, jak również dzieci, z którymi  rodzice nie kontaktują się” – czytamy w dokumencie.

Na terenie naszego powiatu funkcjonuje obecnie 1 rodzina zastępcza, która spełnia rolę pogotowia rodzinnego. Osoby, które podjęły się tego szalenie trudnego wyzwania są w stałej dyspozycji - 24 godziny na dobę. Jeszcze do niedawna w pogotowiu rodzinnym przebywało 4 dzieci. Obecnie jest ich 2, bo PCPR udało się skierować dwójkę dzieci do adopcji. Mamy również 2 rodziny zastępcze zawodowe wielodzietne. Obecnie przebywa w nich 16 dzieci. Ludzie, którzy opiekują się dziećmi w pogotowiu rodzinnym i w zastępczych rodzinach zawodowych otrzymują z tego tytułu wynagrodzenie w wysokości ok. 2600 zł miesięcznie.

W przypadku, gdy dziecko decyzją sądu trafia do rodziny zastępczej spokrewnionej, opiekunowie otrzymują na dziecko 660 zł miesięcznie. W przypadku, gdy trafia do obcej, ale wielkiego serca ludzi, otrzymują oni na jego wychowanie ok. 1000 zł miesięcznie.

Pamiętać należy, że jeżeli dziecko z terenu naszego powiatu trafi do placówki opiekuńczo – wychowawczej wówczas starostwo płaci za nie 3 do 5 tys. zł miesięcznie w zależności od rodzaju placówki. Istniejące na terenie naszego powiatu pogotowie rodzinne oraz dwa zawodowe zastępcze rodziny nie zabezpieczają niestety potrzeb powiatu górowskiego w zapewnieniu opieki dzieciom, które nie mają opieki rodziców biologicznych. PCPR w Górze nawiązało więc współpracę w zakresie zlecenia tego zadania innym podmiotom Takim partnerem od 2010 roku jest Stowarzyszenie Liberii w Głogowie. W chwili obecnej poza terenem naszego powiatu mamy 3 dzieci, ale był czas, że było ich 11. Osiem dzieciaków udało się adoptować.
Dlaczego nasz PCPR tak uparcie dąży do umieszczania dzieci nie w domach dziecka a w rodzinach zastępczych? W „Programie czytamy: „Dziecku wychowanemu poza rodziną zdecydowanie lepiej służy pobyt w instytucji opieki zastępczej o charakterze rodzinnym niż w instytucjach zakładowych. Pobyt dzieci w tych rodzinach to szansa na powrót dzieci do rodziny własnej.”

Liczba dzieci powracających do rodziców biologicznych na przełomie ostatnich czterech lat kształtowała się na podobnym poziomie.

Liczba dzieci umieszczonych w rodzinach adopcyjnych miała niestety tendencję wysoko rosnąca. „Pomimo zawiłości przepisów adopcyjnych udało się PCPR przy pomocy opiekunów z pogotowia i rodzinnego domu dziecka przyczynić się do przyspieszenia procesu adopcji” – opisuje działania kierowanej przez siebie jednostki Bożena Merta. Równocześnie nie szczędzi gorzkich uwag pod adresem prawa: „Z ubolewaniem należy w tym miejscu stwierdzić, iż obecna ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej pozbawiła PCPR kompetencji do podejmowania działań w tym zakresie, pozostawiając jedynie obowiązek zgłaszania dzieci z uregulowaną sytuacją prawną do ośrodka adopcyjnego."

Kierowniczce PCPR - pani Bożenie Mercie serdecznie dziekuję za zgodę na wykorzystanie opracowanych przez nią materiałów.