środa, 7 października 2015

Feler prawdy

Oto co udało się ustalić w sprawie rzekomego wyrażenia przez naszą panią burmistrz zgody na przyjęcie uchodźców. Treść korespondencji w tej sprawie nie powinna pozostawić najmniejszego pola do spekulacji dotyczących wyrażenia zgody przez burmistrz Irenę Krzyszkiewicz na przyjęcie przez naszą gminę owych mitycznych 70. uchodźców.


Proszę przy okazji zwrócić uwagę na nagłówek pisma. Pismo o przytoczonej powyżej treści otrzymali wszyscy stojący na czele samorządów w naszym województwie. 

Poniżej stanowisko burmistrz Ireny Krzyszkiewicz w tej sprawie. 


Burmistrz Góry - jak jasno wynika z pisma - wyraźnie określiła maksymalną liczbę uchodźców, którzy mogą liczyć na przyjęcie w naszej gminie. I to się pani burmistrz chwali. Wykazała tu zarówno humanitaryzm, jak też realną ocenę naszych możliwości. 

Czegoż to się jednak nie wymyśli, by powstał ferment w naszej lokalnej społeczności. Wczoraj jeden ze znaczących górowskich przedsiębiorców opowiadał mi, iż po dokonaniu pewnej inwestycji na terenie naszego miasta, miał kontrole będące wynikiem anonimów. I rzekł zdanie oddające mentalność pewnej niedużej grupy mieszkańców naszej gminy. A rzekł mi tak: "W naszym mieście wybaczy się wszystko, tylko nie sukces, który ktoś odniósł." I tej "bezinteresownej zazdrości" zawdzięcza swój żywot plotka o 70. uchodźcach, na których przyjęcie rzekomo zgodziła się burmistrz Irena Krzyszkiewicz. Prawdę widzą Państwo w zamieszczonej korespondencji. 

Trzeba jednak przyznać, że "sukcesem", swoistym "sukcesem", jest puszczenie takiej durnej plotki w obieg. Oczywiście, jest to plotka dla umysłów durnych i mało dociekliwych. Wszak można było ją zweryfikować dzwoniąc do gminy i żądając (tak, żądając!) informacji na ten temat. Ale prawda ma to do siebie, że zawsze przegrywa z tandetną sensacją. Bo prawda nie zwiera w sobie sensacji. I to jest feler prawdy. Prawda jest bowiem obiektywna.