środa, 26 października 2011

Informacje na czasie

Oto dwa fragmenty z protokołu posiedzenia Zarządu Powiatu, które odbyło się 12 października 2011 roku. Pierwszy fragment dotyczy głośnej obecnie sprawy zimna w budynku naszego ogólniaka. Tu należy wyjaśnić, iż dyrektorka szkoły jeszcze w lipcu b bombardowała Zarząd informacjami, iż trzeba wykonać remont c.o. Wystosowała pismo do Zarządu w tej sprawie, nad którym ten pochylił się z najwyższa troską (wiadomo!), ale wiążącej decyzji z siebie nie wydał. I nie ma co się dziwić, bo kto będąc przy zdrowych zmysłach zajmuje się centralnym ogrzewaniem w środku lata?! Zresztą, lipiec był upalny a to nie sprzyjało myśleniu. Nawiasem mówiąc staroście „Cielęcinie” jak wykazuje praktyka jego ponad 10 m miesięcy rządów żaden miesiąc ani pora roku w procesie podejmowania decyzji nie sprzyja. Taka jego „uroda” intelektualna”. On ma w swoim gabiuneci9e ciepło a wiadomo, że starostwo i powiat są dla „Cielęciny”.

Dyrektor LO w Górze złożyła wnioski w sprawie przyznania środków finansowych na remont c.o. w szkole oraz na naprawę dachu budynku internatu. Koszt naprawy c.o to kwota ok. 16 tyś. zł ( Dyrektor wnosi o połowę środków). Koszt remontu dachu to kwota ok. 6 tys. zł. Zarząd Powiatu upoważnił Dyrektora do rozpoczęcia prac remontowych w ramach swojego budżetu. Po wykonanych remontach należy przedłożyć kosztorysy powykonawcze.

W jednym z punktów obrad głos zabrał prezes spółki Powiatowe Centrum Opieki Zdrowotnej w Górze – prezes Stanisław Hoffmann. Prezes informował Zarząd o sytuacji spółki, która jak Państwo po przeczytaniu zgodnie orzekną jedynie tumana może napawać optymizmem. Proszę przy tym pamiętać, iż nowy prezes – Stanisław Hoffmann – rządzi od 10 sierpnia, i z tego co mówią pracownicy szpitala, sprząta po niewydarzonym wielce i osobliwie prezesie Rykowskim. Prezes ów zajął na ponad trzy miesiące fotel z woli (z perspektywy czasu widać, że kaprysu) starosty „Cielęciny”. Miał być fachowcem a okazał się psujem pospolitym.

By nie gwałcić historii trzeba pamiętać, iż osobę owego spadochroniarza bardzo mocno popierał członek Zarządu Marek Hołtra. Po spuszczeniu „prezesa” stawał tenże radny na swojej wątłej intelektualnie głowie, by nie dopuścić do wyboru na prezesa Stanisława Hoffmana. Rozsiewał apokaliptyczne wizje masowego zwalniania się z pracy lekarzy, niezadowlenia załogi. Jak Państwo wiecie te bzdury wyssane jego propisoweskiego palucha na szczęście się nie ziściły. Dodać należy, iż dwóch lekarzy odeszło z pracy, ale poprosił ich o to nowy prezes, gdyż szef może być tylko jeden. Program, o którym opowiadał prezes spółki, zakupiony został przez jego poprzednika za ok. 50 tys. zł.

Wiedzieć Państwo musicie, iż były prezes po odwołaniu (zbyt późnym!) od razu znalazł się na chorobowym. Miał podobno wypadek w pracy (a przecież mnie nie spotkał?!). Ma czego żałować, bo zarabiał u nas 12 tys. zł brutto. Były prezes nawywijał w szpitalu jeszcze więcej, ale nie czas o tym pisać. Nie mniej napiszemy!

Taki oto jest fragmentaryczny obraz po klęsce rządów byłego prezesa, który w pracy bywał rzadko, ale Zarządu to nie interesowało (a doskonale wiedział!).
Patrząc na osiągnięcia byłego „prezesa” sądzę, iż ze starostą „Cielęciną” łączyła ich genetyczna chemia. W zasadzie, to starosta powinien zapłacić za nowy program w ramach rekompensaty za straty poniesione na skutek zakochania się w byłym prezesie. Chociaż z drugiej strony wiadomo, że miłość wymaga ofiar. W tym wypadku ofiary z funduszy samorządowych, bo starosta tkwi w przekonaniu, że samorząd to on. Gierek! – Partia! Partia! – Gierek! Tak to jakoś leciało!

Starosta poinformował, iż w dniu 11 października br. została podpisana w Ministerstwie Zdrowia w Warszawie umowa o udzielenie dotacji celowej dla jednostek samorządu terytorialnego na zadania własne z zakresu polityki rozwoju nieujęte w kontraktach wojewódzkich w ramach realizacji programu wieloletniego „Wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w działaniach stabilizujących system ochrony zdrowia”.
Dotacja w kwocie 22.728.171,83 zł została przyznana w ramach tzw. „planu B”. Środki z dotacji zostaną uruchomione w terminie 30 dni od podpisania umowy.
Członkowie Zarządu stanowią Zgromadzenie Wspólników PCOZ w Górze sp. z o.o., Starosta zwrócił się z prośbą do Prezesa spółki o przedstawienie aktualnej sytuacji w spółce.
Pan S. Hoffmann poinformował, iż nie ma możliwości sporządzenia sprawozdania finansowego spółki, bowiem zakupiony program przez poprzedniego prezesa jest zły i nie można dokonać prawidłowego wdrożenia. Wykonywane jednak prace księgowe pozwalają na stwierdzenie, iż na koniec lipca br. występowała niewielka strata. Obecnie do zapłacenia jest kwota ok. 200 tyś. zł, a na koncie znajduje się ok. 50 tyś. zł. Sporna kwota 78 tyś. zł z NFZ jest spółce niezbędna. Istnieje możliwość wzięcia z BGK kredytu obrotowego na 2 lata, w wysokości nie więcej niż 80 % dochodu, z niskim procentem i jest to dobra propozycja z której należy skorzystać. W tej sprawie musi być uchwała Rady Nadzorczej.
Bardzo ważnym problemem górowskiego szpitala jest brak wymaganego podstawowego sprzętu na poziomie dzisiejszej medycyny, trzeba podejmować długofalowa politykę i patrzeć perspektywicznie na rozwój spółki. Żeby zakupić najpilniejszy sprzęt potrzebna jest kwota ok. 8 mln. zł. Na to potrzebny jest kredyt, który można pozyskać, ale spółka musiałaby mieć przekazane nieruchomości. Budynki są bardzo potrzebne, dziś pacjent szuka kompetencji, a sprzętu nie ma. Trwają rozmowy w celu wydzierżawienia tomografu bo istnieje taka możliwość, a ranga szpitala od razu wzrośnie.
Są zgłaszane sygnały iż usługi karetkami pogotowia nie są prowadzone prawidłowo, czas dojazdu jest długi, kierowcy nie znają terenu. Szpital nie ma na to wpływu, bo usługi pogotowia wykonuje firma spoza terenu górowskiego , która wygrała kontrakt.
Pan M. Hołtra zadał pytanie dotyczące wykonania kontraktu na oddziale wewnętrznym.
Prezes poinformował, iż wykonanie jest prawidłowe, nawet ponad 100%. Duże obłożenie ma również oddział dziecięcy.
Pan P. First zadał pytanie: czy w jednostce jest główny księgowy.
Prezes poinformował, że główna księgowa przebywa na zwolnieniu lekarskim, rozliczenia prowadzi osoba zatrudniona na umowę zlecenia.
Prezes wyjaśnił i ż składki ZUS są płacone, brakuje środków na bieżące funkcjonowanie.
Pan P. Niedźwiedź potwierdził, iż odbierane są wiadomości o nieprawidłowym funkcjonowaniu pogotowia.
Prezes wyjaśnił, iż w karetkach nie ma zabezpieczenia lekarskiego, pacjenci z poważnymi urazami bądź sprawami ortopedycznymi przywożeni są do Góry, a winni od razu znaleźć się w specjalistycznym szpitalu. Opracowywane są projekty ratownictwa medycznego i trudno sobie wyobrazić jak to będzie funkcjonować, skoro planuje się utworzyć 2 rejony w naszym województwie - Wrocław i Legnica.
Pan P. Niedźwiedź zadał pytanie: „Czy kontrakty są wykonane?”
Prezes poinformował, że tak.
Starosta poinformował, iż wkrótce zorganizowane zostanie spotkanie z radnymi w celu rozważenia możliwości przekazania spółce nieruchomości .