czwartek, 5 marca 2015

Ubowska prowokacja?

W aktach wytworzonych przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Górze znajdują się dokumenty dotyczące tzw. „sprawy Adamczyka”. Dokumenty te pochodzą z 1951 r.

Józef Adamczyk urodził się 25 grudnia 1923 r. w Witosławicach (ówcześnie powiat opatów). Nie wiemy z jakich powodów znalazł się na terenie naszego powiatu, dlaczego zamieszkał w Sicinach. Wiemy, że jego rodzice mieli na imię Adam i Julia oraz, że ukończył on 7 lat szkoły podstawowej.

W 1950 założył – wg akt bezpieki – organizację podziemną na terenie naszego powiatu. W grupie założycielskiej byli Józef Adamczyk (ps. „Borut”), Karol Rutkowski (PS. „Piast”), Hieronim Skrzypkowski. Organizacja ta – wg akt bezpieki – miała działać w dwóch grupach.

Jedna z nich znajdować się miała w gromadzie Tarpno. Jej dowódcą miał być Karol Rutkowski. Na czele drugiej – w Sicinach – stać miał Józef Broś (ps. „Lech”).

14 sierpnia 1951 r. górowscy ubecy aresztowali Józefa Adamczyka, Hieronima Skrzypkowskiego, Henryka Króla i Bronisława Żarskiego. Prokuratura postawiła im zarzut przygotowywania sztandaru na powitanie armii generała Władysława Andersa, która miała rzekomo wkroczyć do Polski. Sztandar ten miały wykonać siostry zakonne w Lesznie. Wg prokuratury miał on mieć haft przedstawiający Matkę Boską i orła w koronie. Ponadto członkom tej organizacji przypisane zostało zabójstwo członka Ochotniczych Rezerw Milicji Obywatelskiej – Andrzeja Wilka.

28 sierpnia Józef Adamczyk podjął próbę ucieczki z aresztu ubeckiego, który mieścił się wówczas przy ul. Kościuszki. Został postrzelony w nogę, ujęty i przewieziony do szpitala w Poznaniu.

18 stycznia 1952 r. przed Wojewódzkim Sądem Rejonowym we Wrocławiu, któremu przewodniczył mjr Marian Doerffer – (sędzia WSR w Kielcach, Szczecinie i Poznaniu). Na ławie oskarżonych zasiedli:
1. Józef Adamczyk.
2. Karol Rutkowski.
3. Bronisław Żarski.
4. Henryk Król.
5. Józef Broś.
6. Edward Hrycaj.
Oskarżycielem w sprawie był Aleksander Duszyński.

Jak czytamy w aktach, w procesie tym wystąpił również Jan (Józef) Kielar (ps. „Czech”), o którego dalszych losach nic nie wiadomo.
Józefowi Adamczykowi Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu wymierzył najwyższy wymiar kary – karę śmierci. Karol Rutkowski skazany został na 10 lat więzienia, Bronisława Żarskiego WSR skazał na 8 lat pozbawienia wolności, Henryka Króla na 7 lat a Edwarda Hrycaja na 6 lat.

Skazany na karę śmierci Józef Adamczyk wystosował do ówczesnego prezydenta Bolesława Bieruta list z prośbą o zastosowanie prawa łaski. Agent NKWD Bolesław Bierut 7 maja 1952 r. nie skorzystał z przysługującego mu prawa. Osiem dni później (15 maja 1952 r.) na Józefie Adamczyku wykonano wyrok. Zgodnie z panującymi wówczas ubeckimi obyczajami Józef Adamczyk zginął na skutek strzału w potylicę. Tej zbrodni dokonano we wrocławskim wiezieniu mieszczącym się przy ul. Kleczkowskiej. Zamordowanego Józefa Adamczyka pochowano na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu (grób 87, pole A VI). Józef Adamczyk do dnia dzisiejszego nie został zrehabilitowany.

Każdy proces ma świadków. Proces Józefa Adamczyka miał ich również. Profesor Krzysztof Szwagrzyk podaje, że osobami „represjonującymi” Józefa Adamczyka byli:
  1. Stanisław Lorek – od 20.12.1950 r. zastępca szefa PUBP w Górze.
  2. Jan Bufan – oficer Woj. Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu.
  3. Arkadiusz Zalega - oficer Woj. Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu.
  4. Władysław Smaza – pracownik PUBP w Górze.
  5. Konstanty Urbanowicz – mieszkaniec Góry.
  6. Władysław Kurpiel – j.w.
  7. Władysław Włoch.

Wracając do nazwiska Karola Rutkowskiego, to w spisie byłej agentury ubeckiej, która jest w moim posiadaniu, odnajdujemy jego nazwisko. Figuruje on po nr ewidencyjnym 44150 a miejscem jego zamieszkania jest Tarpno.