poniedziałek, 20 stycznia 2014

Będą badać

Podczas sesji Rady Powiatu 17 stycznia radny Marek Zagrobelny poinformował, iż wystąpił do organów ścigania w opisanej poniżej sprawie.



Poniżej pismo do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.


"Mrówka" poleca - czyli godne zaufania




To nie koniec! cz. II

Dalsza część relacji z sesji Rady Powiatu z 17 stycznia 2014 r.

Radny Zbigniew Józefiak:

Pakiet wątpliwości przy sprzedaży szpitala wciąż pozostaje duży. Mieszkańcy mają rację. Padały opinie, że na referendum jest za późno. A jak można było robić referendum wcześniej, gdy do połowy listopada nikt nie wiedziała za jaką cenę będzie sprzedany szpital?

Radny Grzegorz Aleksander Trojanek:

Ja wyraziłem swoja opinię w sprawie szpitala 20 września 2013 r. Byłem przeciw sprzedaży szpitala i moje środowisko polityczne również.

Radny Zbigniew Józefiak:

Celowo pominąłem fragment o obniżonej wartości. W uchwałach Rady Powiatu mamy kwotę 10.390.500 zł. A oto wycena firmy consultingowa dokonała wyceny wg tzw. „metody berlińskiej.” Przy tej metodzie wzięto pod uwagę kwotę 10.444 ml zł oraz drugą liczbę 1.106 tys. zł., która dotyczy szacowanego strumienia przepływu środków finansowych. Te dwie kwoty dodano do siebie i podzielono przez dwa. Wyszła cena zbliżona do oferowanej przez Polskie Centrum Zdrowia. Tej wyceny nie zrobił rzeczoznawca, bo w ogóle nie wiemy kto ją zrobił. W mojej ocenie wartość szpitalnej spółki została zaniżona.

Doktor Wacław Grzebieluch:

Panie przewodniczący, panowie radni, pani radna. Muszę coś powiedzieć zanim Państwo zagłosujecie. Akurat jestem po posiedzeniu komisji oświaty i kultury w urzędzie gminy. Zainspirowała mnie do tego wystąpienia jedna z ocenianych prac magisterskich, bo takie zadanie dzisiaj ta komisja miała. I w tytule, który praca miała o samorządzie miasta i gminy, w jednym z rozdziałów jest tytuł „Urząd w oczach mieszkańców”. Parę zdań tu Państwu przytoczę, bo są to zdanie, które mi i Wam powinny dać dużo do myślenia.

Urząd powinien zachęcać mieszkańców do wyrażania opinii na temat funkcjonowania miasta. W tym przypadku należy powiedzieć, że do wyrażania opinii na temat funkcjonowania powiatu.

Każdy urząd powinien działać w kierunku budzenia silnych relacji mieszkańców z miastem. Można to znowu przełożyć na budzenie relacji emocjonalnych mieszkańców z powiatem.

Ważne jest promowanie i wspieranie inicjatyw mieszkańców i aktywizowanie postaw obywatelskich, inicjatyw podnoszących prestiż władzy. Promowanie wydarzeń o znaczeniu intelektualnym, kulturalnym oraz propagowanie znajomości dziedzictwa. Dziedzictwa szeroko pojętego. I to dziedzictwo dotyczy również sprawy, która jest przedmiotem Państwa dzisiejszych obrad. To znaczy odrzucenia uprawnionego związku emocjonalnego mieszkańców o referendum.

Mieszkańcy w liczbie zweryfikowanych podpisów w liczbie 3120 już mówiąc szczerze wypowiedzieli się w jakiś sposób, że chcą tego referendum. Państwo, jako reprezentacja jakiejś tam części mieszkańców, to referendum z różnych powodów chcecie odrzucić.



Właściwie mi się nasuwa jeden powód, taki najważniejszy, dla którego chcecie referendum odrzucić. Na pewno nie jest to powód ekonomiczny, bo nie jest to jakiś gigantyczny koszt, ale Wy chcecie go odrzucić dlatego, że się boicie jego wyniku. Ale ja się go też boję, bo wcale nie jestem pewien, że ta wspólnota, która nie zaistniała mówiąc szczerze ani w tym powiecie ani też w tej gminie, potrafi stanąć na wysokości zadania i zrozumieć, że dobro wspólne to jest nasze, wszystkich, tych którzy tu są i tych, których tu nie ma.



Natomiast Wy, nie wiem czy mandat mieliście do tego, uzurpowaliście sobie prawo do sprzedaży szpitala. Przy czym o następnej uchwale wielu ludzi z pewnością nie wie! Nie wie na pewno również o tym, że postanowiliście sprzedać ten szpital! Tak samo jak nie wie, że sprzedaliście go po obniżonej cenie.



Szczerze powiedziawszy, to wszystko co się dzieje wokół sprzedaży szpitala, to nie jest budzenie obywatelskiej inicjatywy, ale jej tłamszenie, aby ludzie, obywatele nie mogli wypowiedzieć się w istotnej sprawie.



A może wypowiedzieli by się po Waszej myśli? I wtedy mielibyście pełną legitymizację i podnosilibyście wysoko głowy, że mieliśmy rację, że sprzedaliśmy to, co od 45 r. – niektórzy się jeszcze nie urodzili w tym czasie – budowano na tym terenie, odnawiano, kupowano sprzęt, dawano studentom, po to, aby przyszli tu pracować. Dla Was to jest pestka! Tak powiem, by Wy, Państwo drodzy patrzycie na te sprawy wyłącznie ekonomicznie. Tak się w Polsce obecnie patrzy. Wy patrzycie wyłącznie ekonomicznie. No, po gospodarsku to już może nie całkiem, ale letką ręką pozwoliliście zrobić biznes – ja nie wnikam w intencje tych, którzy to przejęli, nie wiem kim oni są, jak będą prowadzić sprawy, które spoczywają również na powiecie w kwestii ochrony zdrowia.



Mi chodzi o coś innego proszę Państwa. Naruszona została, i to poważnie, zasada konsultacji społecznych. Tak uważam. Sprzedano mienie, na które wielu z Was jeszcze nie pracowało, szczerze powiedziawszy, albo nie wie ile kosztowało to dotychczas. I wszystko to co w szpital włożono – poszło! Myśmy stracili a co powiat zyskał na tym? Powiat czyli my wszyscy! Ja nie myślę o Was radnych ani o Zarządzie Powiatu. Co powiat zyskał na tym oprócz wyzbycia się pewnego „kłopotu”?



Ten „kłopot” jest proszę Państwa w całej Polsce! Wiecie o tym dobrze. I dlaczego on powstał też dobrze wiecie. Nie wiem tylko czy macie uświadomione dokładnie dlaczego on w ogóle powstał. On nie powstał przez tych, którzy pracowali w szpitalu, którzy nim zarządzali, tylko powstał przez wadliwy system. I wszyscy mają tego świadomość, począwszy od pana premiera skończywszy na wszystkich pracownikach w NFZ. Powstał system, który niestety jest niewydolny! Mało tego. On jest niewydolny z wielu powodów organizacyjnych, ale jest też wyjątkowo ohydnie pomyślany jeżeli idzie o finansowanie świadczeń. To się nazywa dzisiaj świadczenie, sprzedaż świadczeń, procedur. To nie jest leczenie! Chory nie jest chorym, tylko „świadczeniobiorcą”. I chodzi o to, by jak najlepiej sprzedać „produkt”.



My lekarze to wiemy. Ja, jako wieloletni pracownik wiem na czym to wszystko polega. Każdy prywatny właściciel na tej sprzedaży usług i procedur zarabia, każdy właściciel zarobi. Natomiast poprzedni właściciel nie mógł zarobić. On musiał trzymać się rygorystycznych przepisów, uwarunkowań. Tak się w Polsce składa, i w naszym powiecie też zaczyna się tak składać, że prywatnemu wolno prawie wszystko. Naprawdę! Tak to jest proszę Państwa. Prywatny będzie miał zyski. A ja znowu nie chcę dezawuować i źle mówić o nowym właścicielu. Jestem od tego daleki. Ja mówię tutaj o całej filozofii. Wy tego nie znacie i nie wiecie na czym to polega! Wy patrzycie tylko przez pryzmat jednej rzeczy: że dostaniecie 5 mln! A czy na pewno je dostaniecie?!



W tym momencie wyskoczyła niczym Filipianka (żona Filipa) z konopi radna Danuta „Mózg Koalicji” Rzepiela, która stwierdziła, że powiat dostanie 11 mln zł.



„Proszę mi nie przerywać” - osadził radną dr Wacław Grzebieluch. I kontynuował:



„O widzicie! I Wy dalej myślicie przez pryzmat pieniędzy! I popełniacie wilki błąd. A czy dostaniecie? Macie zapisane? Ale czy dostaniecie?!



Jeżeli odrzucicie referendum to popełnicie wielki błąd. Będzie to oznaczało, że zapatrzeni jesteście głównie w siebie. Nie w interes powiatu, bo kompletnie Wy go nie reprezentujecie. W ogóle! To, że sprzedaliście, to już straciliście a to, że zyskacie, to jest pisane tylko na papierze. Nic nie zyskacie!



Natomiast odrzucając referendum odrzucacie inicjatywę obywatelską, która – jeszcze raz powiem – w naszej opinii, tych którzy tę inicjatywę reprezentują, nie ma pewności, że referendum się uda. I nie ma także pewności, że to referendum potwierdzi nasze myślenie, a nie Wasze. Ale jednak boicie się tego referendum, bo coś ukrywacie. Nie wiem dlaczego się lękacie oddać sprawę w ręce ludzi. Powinniście właśnie tak postąpić! Gdybyście postąpili w ten sposób mielibyście wiarygodność. Gdybyście przegrali, no to trudno! Powiedzielibyście, że wola powiatu, w szerokim tego słowa znaczeniu, jest inna niż Wasza.



Nie wiem kogo reprezentujecie. Reprezentujecie właściwie siebie, mówiąc szczerze. Ale gdyby referendum się odbyło dałoby odpowiedź na istotne pytanie: czy ludzie są za sprzedażą szpitala na takich warunkach? Czy są za Wami, że możecie sprzedać szpital i wiele innych rzeczy. Niestety! Boicie się sięgnąć po tą legitymację! A wydaje mi się, że jednak powinniście. Jest to ostatni moment, by byliście wiarygodni dla nas wszystkich. Dziękuję uprzejmie.


piątek, 17 stycznia 2014

To nie koniec!

Dzisiejsza sesja Rady Powiatu zwołana w trybie pilnym miała jeden istotny punkt: głosowano uchwałę o referendum lokalnym. Wynik był przesądzony z góry, gdyż rujnująca powiat koalicja ma w Radzie 20 rąk, czyli 10 ich par. Owe 10 par rąk podnosi się za każda uchwałą Zarządu Powiatu. Podniosła się również wówczas, gdy głosowano pizdowatą do bólu uchwałę o zaprzestaniu prac aptek w godzinach nocnych.

Wynik głosowania nie był zaskoczeniem. Wbrew ponad 4000 podpisom, które Państwo złożyli popierając ideę referendum, przeciw wyrażonej przez Państwa woli uczestniczenia w referendum, przeciw wysłuchaniu Państwa opinii na temat sprzedaży szpitala, przeciw Państwu konstytucyjnemu prawu do referendum lokalnego zagłosowali:
  1. Marek Biernacki z Platformy, rzekomo Obywatelskiej.
  2. Piotr Iskra z Platformy rzekomo Obywatelskiej.
  3. Jan Bondzior.
  4. Edward Szendryk.
  5. Marek Hołtra.
  6. Piotr First.
  7. Danuta Rzepiela.
  8. Dariusz Wołowicz.
  9. Paweł Niedźwiedź.
  10. Jerzy Pala. 
Niech ich nazwiska i imiona zapadną w Państwa pamięci przy urnie wyborczej w wyborach samorządowych, które odbędą się tej jesieni. 



Za prawem ponad 4000 osób do wyrażenia swojej opinii na temat sprzedaży szpitala po obniżonej cenie, za Państwa prawem do skorzystania z konstytucyjnego zapisu o referendum lokalnym, z szacunku dla Państwa podpisów złożonych na kartach, za referendum opowiedzieli się:

  1. Zbigniew Józefiak.
  2. Jan Kalinowski.
  3. Marek Zagrobelny.
  4. Grzegorz Aleksander Trojanek.
Pełnomocnik Powiatowego Komitetu ds. Referendum Lokalnego w Górze – pan Wacław Grzebieluch w pięknym, pełnym pasji i zaangażowania przemówieniu zapowiedział, iż Komitet nie zamierza składać broni i skorzysta z prawa odwołania do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.

Mowa wygłoszona przez Pełnomocnika znajdzie się na blogu w poniedziałek.

Wątpliwości cz. 1



Odbyta dzisiaj sesja Rady Powiatu, która jak się spodziewano miała być krótka, finałem w postaci głosowania nad uchwałą o referendum lokalnym, nabrała rumieńców już w punkcie: „interpelacje i zapytania”.

Głos zabrał Grzegorz Aleksander Trojanek, który poinformował radnych, że otrzymał pismo od mieszkańców Osetna. W piśmie tym mieszkańcy tej miejscowości wyrażają swoje zaniepokojenie stanem drogi powiatowej Osetno – Gola Górowska. Opłakany stan tej drogi wzbudza niepokój mieszkańców, którzy z niej korzystają. W piśmie zawarto ostrzeżenie, iż w przypadku braku reakcji i poprawy sytuacji, w przyszłym tygodniu droga zostanie zablokowana.

Radny Zbigniew Jozefiak również zabrał głos. Zadał kilka pytań:

Czy Zgromadzenie Wspólników Powiatowego Centrum Opieki Zdrowotnej w Górze przyjęło sprawozdanie za okres od stycznia do 17 grudnia 2013 r?
W jakiej formie nastąpiło przekazania Polskiemu Centrum Zdrowia we Wrocławiu naszego szpitala?”

„Co jest powodem nieobecności starosty podczas sesji?”
Tu wicestarosta Paweł Niedźwiedź wyjaśnił, iż starosta jest na konwencie starostów. W tym momencie odetchnąłem z ulgą, bo nieobecność Wielce Czcigodnej Pomyłki na terenie powiatu daje nam gwarancję, że nic złego się w naszym samorządzie nie wydarzy. „Trwaj konwencie! Trwaj do jesieni” – szczęśliwy pomyślałem w duchu.

Głos zabrał radny Marek Zagrobelny:

Mam duże zastrzeżenia do opinii prawnej sporządzonej przez radcę prawnego starostwa. W mojej ocenie ma ona wiele wad, zawiera błędne informacje. Przykładowo powołuje się na wyrok sądu z 1997 roku, który zapadł w sprawie referendum. Wyrok ten opisuje sytuację prawną, która dotyczy referendum odbywającego się na podstawie ustawy z 1991 r. My natomiast pracujemy nad referendum, która ma swoje podstawy prawne w ustawie z 2000 r. Pani radczyni na siłę próbuje uzasadnić swoja negatywną opinię, czemu się nie dziwię, bo w końcu płaci jej starostwo. Według mojej oceny ta opinia prawna jest stronnicza. Przypomnę, że z radnym Zbigniewem Józefiakiem wnosiliśmy podczas obrad Komisji doraźnej, by oceną pytania zajął się komisarz wyborczy w Legnicy.”

Radny Zbigniew Józefiak:

Wynik mającego nastąpić głosowania jest przesądzony. Pogląd, że głos mieszkańców sprawie referendum nie jest istotny dominuje na tej sali. Ale ja chcę powiedzieć o czymś innym.

Firma consultingowa Invest z Poznania opracowała operat szacunkowy dla szpitala. Ten operat, w tej formie, jest niedopuszczalny. W rejestrze rzeczoznawców prowadzonym przez ministerstwo rzekomy autor nie figuruje. Tego operatu nikt tez nie podpisał. Nie ma żadnego podpisu pod wyceną. Z mocy prawa ten operat jest nieważny.



Przez kilka lat zajmowałem się wyceną nieruchomości i wiem o czym mówię. W operacie zarekomendowano kwotę 5,7 mln zł za udziały. Proszę zauważyć, że kwota ta odbiega od zaoferowanej przez Polskie Centrum Zdrowia o ok. 0,7 mln zł. W zamieszczonej na stronach starostwa dokumentacji odnajduję uchybienia formalne. W protokołach z posiedzeń zespołu negocjacyjnego nie ma przedstawiciela firmy consultingowej. A przecież, zgodnie z umową, zapłaciliśmy im 10 tys. zł za pomoc w negocjacjach. Przypomnę też, że operat szacunkowy kosztował nas 18 tys. zł. Brakuje mi pisemnej rekomendacji zespołu negocjacyjnego w sprawie wyboru nabywcy udziałów w naszej szpitalnej spółce. 


W umowie o sprzedaży udziałów zawarto zobowiązanie dzierżawy działek położonych wokół szpitala. O to PCZ Wrocław wystąpił jeszcze przed zawarciem umowy. Na jednej z nich wydzielonych jest 36 działek pod budowę garaży. Nie wiem co to ma wspólnego z działalnością leczniczą? W planie zagospodarowania przestrzennego 690 m kw. przeznaczono pod usługi. Powierzchnia wszystkich tych działem to obszar o powierzchni 35 arów. Za 1 m kw. powiat pobierać ma od PCZ 35 gr/m kw. A w przyjętym przez Radę Powiatu cenniku opłata za dzierżawę działek pod usługi wynosi 5,50 zł za 1 m kw. Przyjęcie minimalnej stawki 35 gr za 1 m kw. pozbawia budżet powiatu ok. 43 tys. zł w skali roku."

C.d.n.

czwartek, 16 stycznia 2014

Ręce opadają!

Komisja doraźna obradowała dzisiaj po raz czwarty i ostatni. Jutro o godz. 13.30 odbędzie się sesja Rady Powiatu. Z całą pewnością podczas sesji odbędzie się głosowanie nad uchwałą w sprawie przeprowadzenia referendum w sprawie sprzedaży szpitala.

Podczas dzisiejszych obrad Komisji ustalono oficjalną liczbę głosów ważnych, popierających referendum. Inicjatorom referendum w bardzo krótkim czasie udało się zebrać 4130 podpisów. Komisja zweryfikowała podpisy i ostatecznie okazało się, że wymagania prawne spełnia 3120 podpisów. Komisja odrzuciła 1010 podpisów. Powody zakwestionowania podpisu złożonego na karcie były następujące:
Błędny lub niepełny adres w 727 przypadkach,
- błędny PESEL w 122 przypadkach,
- nie figuruje w spisie wyborców w 117 przypadkach,
- błędne lub niepełne imię i nazwisko w 39 przypadkach,
- nie uprawniony do głosowania w 2 przypadkach,
- brak podpisu w 1 przypadku.

W „Opinii” wydanej przez komisję czytamy:

Tak więc należy stwierdzić, iż spełniony został ustawowy warunek dotyczący liczby podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum.

Ten ustawowy warunek to zebranie minimum 2897 ważnych podpisów. I został on spełniony.

Komisja podczas dzisiejszych obrad, które miały miejsce dzisiaj, zapoznała się z opinią radczyni prawnej starostwa – Renaty Torz.

Zgodnie z przewidywaniami opinia owa jest dla referendum negatywna. Tego każdy się spodziewał. Wynikła jednak z tej opinii sytuacja arcyzabawna.

W opinii radczyni prawnej przeczytać możemy taki oto zadziwiający fragment dotyczący pytania referendalnego, które przypomnijmy brzmi: „Czy jesteś za sprzedażą Powiatowego Centrum Opieki Zdrowotnej w Górze (szpital) dla prywatnego podmiotu po obniżonej cenie?

A oto urzekający i powalający na kolana wywód radczyni prawnej starostwa – Renaty Torz.

Pytanie to ma charakter kierunkowy, ponieważ w kwestii sprzedaży udziałów zawiera sformułowanie dla prywatnego podmiotu po obniżonej cenie. Użycie zwrotu dla prywatnego podmiotu kojarzy się negatywnie w kontekście prowadzenie działalności leczniczej, gdyż wskazuje, że nabywcą będzie podmiot nastawiony wyłącznie na zysk. Użycie w pytaniu zwrotu po obniżonej cenie wskazuje z kolei na sprzedaż PCOZ jako mienia publicznego, stanowiącego własność jednostki samorządu terytorialnego, za zbyt niską cenę, nieadekwatną do rzeczywistej wartości tego mienia. Użycie tych sformułowań prowadzi więc do udzielenia odpowiedzi twierdzącej.”

Widać od razu, że pani radczyni jest wrogo nastawiona do prywatnych podmiotów zajmujących się działalnością leczniczą. Wg niej każdy prywatny podmiot „nastawiony jest wyłącznie na zysk”.

A z drugiej strony na co ma być nastawiony? Na działalność charytatywną! Ten zarzut czyniony inicjatorom referendum jest tak dęty i drętwy.

A poważnie to proszę zauważyć, iż uchwała Rady Powiatu z 20 listopada 2013 r., ma taki oto tytuł:

Oczywiście uchwała ta była konsultowana z radczynią prawną starostwa – Renatą Torz. To co wówczas radczyni nie przeszkadzało obecnie najwyraźniej jej doskwiera. Czy zwrot „po obniżonej cenie” nie jest synonimem wyrażenia „poniżej ich wartości nominalnej?” Udziały sprzedano poniżej ich wartości nominalnej (z 500 zł za udział sprzedający zeszli do 242 zł). Takie są fakty i żadne prawnicze zachwaszczanie prawdy nic tu nie pomoże.

Radczyni prawna uczepiła się też zwrotu „prywatnego podmiotu”. A jakim podmiotem jest Polskie Centrum Zdrowia? Prywatnym! I to też jest fakt, który dyskusji nie podlega, bo z faktami się nie dyskutuje tylko pokornie przyjmuje do wiadomości.

Radczyni prawna stwierdza też:

Pytanie zawiera nierzetelne i niepełne informacje. I tak z pytanie nie wynika kto miałby być zbywcą PCOZ. Ponadto z pytania nie wynika, że sprawa, o której mają decydować została już rozstrzygnięta przez uprawnione do tego organy, poprzez podjęcie przez Radę Powiatu Górowskiego dwóch uchwał.”

Radczyni prawna nierzetelnie przedstawia sprawę w swojej niewartej funta kłaków opinii, rzekomo prawnej. Gdzie w pytaniu są te „nierzetelne informacje"? Tego szanowna członkini korporacji radcowskiej nie wykazuje. Zarzut, iż w pytaniu referendalnym nie ma informacji kto ma być zbywcą PCOZ. A do kogo należało? Pani radczyni pyta, bo nie wie?! Do samorządu powiatowego a więc całej lokalnej społeczności a nie do 10 radnych powiatowych.

Radczyni prawna nie wie też, że inicjatorzy referendum poprzez plakaty i ogłoszenie w „Gazecie Wrocławskiej” 4 grudnia 2013 r. poinformowali lokalną społeczność o zamierzeniach koalicyjnej części Rady Powiatu wobec szpitala. Radczyni nie wie, że informacja o zamiarze przeprowadzenia referendum wpłynęła 19 listopada, czyli na 1 dzień przed uchwałą z 20 listopada. I kto tu nierzetelnie prezentuje fakty?

A wiecie Państwo, że co było najzabawniejsze podczas posiedzenia Komisji doraźnej? A to, że za zwrotem: „Użycie zwrotu dla prywatnego podmiotu kojarzy się negatywnie w kontekście prowadzenie działalności leczniczej, gdyż wskazuje, że nabywcą będzie podmiot nastawiony wyłącznie na zysk” zagłosowali przewodniczący Komisji – Paweł Niedźwiedź, prowadzący własną działalność gospodarczą – radny Piotr Iskra oraz pozbawiony przez prokuraturę prawa do prowadzenia prywatnej praktyki lekarskiej – radny Edward Szendryk.

Panowie radni mam pytanie. Czy wy musicie podnosić łapki w górę przed uruchomieniem mózgu?