Podczas sesji Rady Powiatu 17 stycznia radny Marek Zagrobelny poinformował, iż wystąpił do organów ścigania w opisanej poniżej sprawie.
Poniżej pismo do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
"Jak ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu". KONTAKT: robert.mazulewicz@gmail.com tel. 883 793 645. Gwarantuję 100% dyskrecji.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
To nie koniec! cz. II
Dalsza część relacji z sesji Rady Powiatu z 17 stycznia 2014
r.
Radny Zbigniew Józefiak:
„Pakiet wątpliwości przy sprzedaży szpitala wciąż pozostaje
duży. Mieszkańcy mają rację. Padały opinie, że na referendum jest za późno. A
jak można było robić referendum wcześniej, gdy do połowy listopada nikt nie
wiedziała za jaką cenę będzie sprzedany szpital?”
Radny Grzegorz Aleksander Trojanek:
„Ja wyraziłem swoja opinię w sprawie szpitala 20 września
2013 r. Byłem przeciw sprzedaży szpitala i moje środowisko polityczne również.”
Radny Zbigniew Józefiak:
„Celowo pominąłem fragment o obniżonej wartości. W uchwałach
Rady Powiatu mamy kwotę 10.390.500 zł. A oto wycena firmy consultingowa
dokonała wyceny wg tzw. „metody berlińskiej.” Przy tej metodzie wzięto pod uwagę
kwotę 10.444 ml zł oraz drugą liczbę 1.106 tys. zł., która dotyczy szacowanego
strumienia przepływu środków finansowych. Te dwie kwoty dodano do siebie i
podzielono przez dwa. Wyszła cena zbliżona do oferowanej przez Polskie Centrum
Zdrowia. Tej wyceny nie zrobił rzeczoznawca, bo w ogóle nie wiemy kto ją zrobił. W mojej ocenie wartość szpitalnej spółki została
zaniżona.”
Doktor Wacław Grzebieluch:
„Panie przewodniczący, panowie radni, pani radna. Muszę coś
powiedzieć zanim Państwo zagłosujecie. Akurat jestem po posiedzeniu komisji
oświaty i kultury w urzędzie gminy. Zainspirowała mnie do tego wystąpienia
jedna z ocenianych prac magisterskich, bo takie zadanie dzisiaj ta komisja
miała. I w tytule, który praca miała o samorządzie miasta i gminy, w jednym z
rozdziałów jest tytuł „Urząd w oczach mieszkańców”. Parę zdań tu Państwu
przytoczę, bo są to zdanie, które mi i Wam powinny dać dużo do myślenia.
Urząd powinien
zachęcać mieszkańców do wyrażania opinii na temat funkcjonowania miasta. W
tym przypadku należy powiedzieć, że do wyrażania opinii na temat funkcjonowania
powiatu.
Każdy urząd powinien
działać w kierunku budzenia silnych relacji mieszkańców z miastem. Można to znowu przełożyć na budzenie relacji emocjonalnych mieszkańców z powiatem.
Ważne jest promowanie
i wspieranie inicjatyw mieszkańców i aktywizowanie postaw obywatelskich,
inicjatyw podnoszących prestiż władzy. Promowanie wydarzeń o znaczeniu
intelektualnym, kulturalnym oraz propagowanie znajomości dziedzictwa.
Dziedzictwa szeroko pojętego. I to dziedzictwo dotyczy również sprawy,
która jest przedmiotem Państwa dzisiejszych obrad. To znaczy odrzucenia
uprawnionego związku emocjonalnego mieszkańców o referendum.
Mieszkańcy w liczbie zweryfikowanych podpisów w liczbie 3120
już mówiąc szczerze wypowiedzieli się w jakiś sposób, że chcą tego referendum.
Państwo, jako reprezentacja jakiejś tam części mieszkańców, to referendum z
różnych powodów chcecie odrzucić.
Właściwie mi się nasuwa jeden powód, taki najważniejszy, dla
którego chcecie referendum odrzucić. Na pewno nie jest to powód ekonomiczny, bo
nie jest to jakiś gigantyczny koszt, ale Wy chcecie go odrzucić dlatego, że się
boicie jego wyniku. Ale ja się go też boję, bo wcale nie jestem pewien, że ta
wspólnota, która nie zaistniała mówiąc szczerze ani w tym powiecie ani też w
tej gminie, potrafi stanąć na wysokości zadania i zrozumieć, że dobro wspólne
to jest nasze, wszystkich, tych którzy tu są i tych, których tu nie ma.
Natomiast Wy, nie wiem czy mandat mieliście do tego,
uzurpowaliście sobie prawo do sprzedaży szpitala. Przy czym o następnej uchwale
wielu ludzi z pewnością nie wie! Nie wie na pewno również o tym, że
postanowiliście sprzedać ten szpital! Tak samo jak nie wie, że sprzedaliście go
po obniżonej cenie.
Szczerze powiedziawszy, to wszystko co się dzieje wokół
sprzedaży szpitala, to nie jest budzenie obywatelskiej inicjatywy, ale jej
tłamszenie, aby ludzie, obywatele nie mogli wypowiedzieć się w istotnej
sprawie.
A może wypowiedzieli by się po Waszej myśli? I wtedy
mielibyście pełną legitymizację i podnosilibyście wysoko głowy, że mieliśmy
rację, że sprzedaliśmy to, co od 45 r. – niektórzy się jeszcze nie urodzili w
tym czasie – budowano na tym terenie, odnawiano, kupowano sprzęt, dawano
studentom, po to, aby przyszli tu pracować. Dla Was to jest pestka! Tak powiem,
by Wy, Państwo drodzy patrzycie na te sprawy wyłącznie ekonomicznie. Tak się w
Polsce obecnie patrzy. Wy patrzycie wyłącznie ekonomicznie. No, po gospodarsku
to już może nie całkiem, ale letką ręką pozwoliliście zrobić biznes – ja nie
wnikam w intencje tych, którzy to przejęli, nie wiem kim oni są, jak będą
prowadzić sprawy, które spoczywają również na powiecie w kwestii ochrony
zdrowia.
Mi chodzi o coś innego proszę Państwa. Naruszona została, i
to poważnie, zasada konsultacji społecznych. Tak uważam. Sprzedano mienie, na
które wielu z Was jeszcze nie pracowało, szczerze powiedziawszy, albo nie wie
ile kosztowało to dotychczas. I wszystko to co w szpital włożono – poszło!
Myśmy stracili a co powiat zyskał na tym? Powiat czyli my wszyscy! Ja nie myślę
o Was radnych ani o Zarządzie Powiatu. Co powiat zyskał na tym oprócz wyzbycia
się pewnego „kłopotu”?
Ten „kłopot” jest proszę Państwa w całej Polsce! Wiecie o
tym dobrze. I dlaczego on powstał też dobrze wiecie. Nie wiem tylko czy macie
uświadomione dokładnie dlaczego on w ogóle powstał. On nie powstał przez tych,
którzy pracowali w szpitalu, którzy nim zarządzali, tylko powstał przez wadliwy
system. I wszyscy mają tego świadomość, począwszy od pana premiera skończywszy
na wszystkich pracownikach w NFZ. Powstał system, który niestety jest
niewydolny! Mało tego. On jest niewydolny z wielu powodów organizacyjnych, ale
jest też wyjątkowo ohydnie pomyślany jeżeli idzie o finansowanie świadczeń. To
się nazywa dzisiaj świadczenie, sprzedaż świadczeń, procedur. To nie jest
leczenie! Chory nie jest chorym, tylko „świadczeniobiorcą”. I chodzi o to, by
jak najlepiej sprzedać „produkt”.
My lekarze to wiemy. Ja, jako wieloletni pracownik wiem na
czym to wszystko polega. Każdy prywatny właściciel na tej sprzedaży usług i
procedur zarabia, każdy właściciel zarobi. Natomiast poprzedni właściciel nie
mógł zarobić. On musiał trzymać się rygorystycznych przepisów, uwarunkowań. Tak
się w Polsce składa, i w naszym powiecie też zaczyna się tak składać, że
prywatnemu wolno prawie wszystko. Naprawdę! Tak to jest proszę Państwa.
Prywatny będzie miał zyski. A ja znowu nie chcę dezawuować i źle mówić o nowym
właścicielu. Jestem od tego daleki. Ja mówię tutaj o całej filozofii. Wy tego
nie znacie i nie wiecie na czym to polega! Wy patrzycie tylko przez pryzmat
jednej rzeczy: że dostaniecie 5 mln! A czy na pewno je dostaniecie?!
W tym momencie wyskoczyła niczym Filipianka (żona Filipa) z
konopi radna Danuta „Mózg Koalicji” Rzepiela, która stwierdziła, że powiat
dostanie 11 mln zł.
„Proszę mi nie przerywać” - osadził radną dr Wacław
Grzebieluch. I kontynuował:
„O widzicie! I Wy dalej myślicie przez pryzmat pieniędzy! I
popełniacie wilki błąd. A czy dostaniecie? Macie zapisane? Ale czy
dostaniecie?!
Jeżeli odrzucicie referendum to popełnicie wielki błąd.
Będzie to oznaczało, że zapatrzeni jesteście głównie w siebie. Nie w interes
powiatu, bo kompletnie Wy go nie reprezentujecie. W ogóle! To, że
sprzedaliście, to już straciliście a to, że zyskacie, to jest pisane tylko na
papierze. Nic nie zyskacie!
Natomiast odrzucając referendum odrzucacie inicjatywę
obywatelską, która – jeszcze raz powiem – w naszej opinii, tych którzy tę
inicjatywę reprezentują, nie ma pewności, że referendum się uda. I nie ma także
pewności, że to referendum potwierdzi nasze myślenie, a nie Wasze. Ale jednak
boicie się tego referendum, bo coś ukrywacie. Nie wiem dlaczego się lękacie
oddać sprawę w ręce ludzi. Powinniście właśnie tak postąpić! Gdybyście postąpili
w ten sposób mielibyście wiarygodność. Gdybyście przegrali, no to trudno!
Powiedzielibyście, że wola powiatu, w szerokim tego słowa znaczeniu, jest inna
niż Wasza.
Nie wiem kogo reprezentujecie. Reprezentujecie właściwie
siebie, mówiąc szczerze. Ale gdyby referendum się odbyło dałoby odpowiedź na
istotne pytanie: czy ludzie są za sprzedażą szpitala na takich warunkach? Czy
są za Wami, że możecie sprzedać szpital i wiele innych rzeczy. Niestety! Boicie
się sięgnąć po tą legitymację! A wydaje mi się, że jednak powinniście. Jest to
ostatni moment, by byliście wiarygodni dla nas wszystkich. Dziękuję uprzejmie.”
piątek, 17 stycznia 2014
To nie koniec!
Dzisiejsza sesja Rady Powiatu zwołana w trybie pilnym miała
jeden istotny punkt: głosowano uchwałę o referendum lokalnym. Wynik był przesądzony
z góry, gdyż rujnująca powiat koalicja ma w Radzie 20 rąk, czyli 10 ich par. Owe
10 par rąk podnosi się za każda uchwałą Zarządu Powiatu. Podniosła się również
wówczas, gdy głosowano pizdowatą do bólu uchwałę o zaprzestaniu prac aptek w godzinach
nocnych.
Za prawem ponad 4000 osób do wyrażenia swojej opinii na temat sprzedaży szpitala po obniżonej cenie, za Państwa prawem do skorzystania z konstytucyjnego zapisu o referendum lokalnym, z szacunku dla Państwa podpisów złożonych na kartach, za referendum opowiedzieli się:
Wynik głosowania nie był zaskoczeniem. Wbrew ponad 4000
podpisom, które Państwo złożyli popierając ideę referendum, przeciw wyrażonej
przez Państwa woli uczestniczenia w referendum, przeciw wysłuchaniu Państwa
opinii na temat sprzedaży szpitala, przeciw Państwu konstytucyjnemu prawu do
referendum lokalnego zagłosowali:
- Marek Biernacki z Platformy, rzekomo Obywatelskiej.
- Piotr Iskra z Platformy rzekomo Obywatelskiej.
- Jan Bondzior.
- Edward Szendryk.
- Marek Hołtra.
- Piotr First.
- Danuta Rzepiela.
- Dariusz Wołowicz.
- Paweł Niedźwiedź.
- Jerzy Pala.
Za prawem ponad 4000 osób do wyrażenia swojej opinii na temat sprzedaży szpitala po obniżonej cenie, za Państwa prawem do skorzystania z konstytucyjnego zapisu o referendum lokalnym, z szacunku dla Państwa podpisów złożonych na kartach, za referendum opowiedzieli się:
- Zbigniew Józefiak.
- Jan Kalinowski.
- Marek Zagrobelny.
- Grzegorz Aleksander Trojanek.
Pełnomocnik Powiatowego Komitetu ds. Referendum Lokalnego w
Górze – pan Wacław Grzebieluch w pięknym, pełnym pasji i zaangażowania
przemówieniu zapowiedział, iż Komitet nie zamierza składać broni i skorzysta z
prawa odwołania do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.
Mowa wygłoszona przez Pełnomocnika znajdzie się na blogu w poniedziałek.
Wątpliwości cz. 1
Odbyta dzisiaj sesja Rady Powiatu, która jak się spodziewano
miała być krótka, finałem w postaci głosowania nad uchwałą o referendum
lokalnym, nabrała rumieńców już w punkcie: „interpelacje i zapytania”.
Głos zabrał Grzegorz Aleksander Trojanek, który poinformował
radnych, że otrzymał pismo od mieszkańców Osetna. W piśmie tym mieszkańcy tej
miejscowości wyrażają swoje zaniepokojenie stanem drogi powiatowej Osetno –
Gola Górowska. Opłakany stan tej drogi wzbudza niepokój mieszkańców, którzy z
niej korzystają. W piśmie zawarto ostrzeżenie, iż w przypadku braku reakcji i
poprawy sytuacji, w przyszłym tygodniu droga zostanie zablokowana.
Radny Zbigniew Jozefiak również zabrał głos. Zadał kilka
pytań:
„Czy Zgromadzenie Wspólników Powiatowego Centrum Opieki Zdrowotnej
w Górze przyjęło sprawozdanie za okres od stycznia do 17 grudnia 2013 r?”
„W jakiej formie nastąpiło przekazania Polskiemu Centrum
Zdrowia we Wrocławiu naszego szpitala?”
„Co jest powodem nieobecności starosty podczas sesji?”
Tu wicestarosta Paweł Niedźwiedź wyjaśnił, iż starosta jest
na konwencie starostów. W tym momencie odetchnąłem z ulgą, bo nieobecność
Wielce Czcigodnej Pomyłki na terenie powiatu daje nam gwarancję, że nic złego
się w naszym samorządzie nie wydarzy. „Trwaj konwencie! Trwaj do jesieni” – szczęśliwy
pomyślałem w duchu.
Głos zabrał radny Marek Zagrobelny:
„Mam duże zastrzeżenia do opinii prawnej sporządzonej przez
radcę prawnego starostwa. W mojej ocenie ma ona wiele wad, zawiera błędne
informacje. Przykładowo powołuje się na wyrok sądu z 1997 roku, który zapadł w
sprawie referendum. Wyrok ten opisuje sytuację prawną, która dotyczy referendum
odbywającego się na podstawie ustawy z 1991 r. My natomiast pracujemy nad
referendum, która ma swoje podstawy prawne w ustawie z 2000 r. Pani radczyni na
siłę próbuje uzasadnić swoja negatywną opinię, czemu się nie dziwię, bo w końcu
płaci jej starostwo. Według mojej oceny ta opinia prawna jest stronnicza.
Przypomnę, że z radnym Zbigniewem Józefiakiem wnosiliśmy podczas obrad Komisji
doraźnej, by oceną pytania zajął się komisarz wyborczy w Legnicy.”
Radny Zbigniew Józefiak:
„Wynik mającego nastąpić głosowania jest przesądzony.
Pogląd, że głos mieszkańców sprawie referendum nie jest istotny dominuje na tej
sali. Ale ja chcę powiedzieć o czymś innym.
Firma consultingowa Invest z Poznania opracowała operat
szacunkowy dla szpitala. Ten operat, w tej formie, jest niedopuszczalny. W
rejestrze rzeczoznawców prowadzonym przez ministerstwo rzekomy autor nie
figuruje. Tego operatu nikt tez nie podpisał. Nie ma żadnego podpisu pod
wyceną. Z mocy prawa ten operat jest nieważny.
Przez kilka lat zajmowałem się wyceną nieruchomości i wiem o
czym mówię. W operacie zarekomendowano kwotę 5,7 mln zł za udziały. Proszę
zauważyć, że kwota ta odbiega od zaoferowanej przez Polskie Centrum Zdrowia o
ok. 0,7 mln zł. W zamieszczonej na stronach starostwa dokumentacji odnajduję
uchybienia formalne. W protokołach z posiedzeń zespołu negocjacyjnego nie ma
przedstawiciela firmy consultingowej. A przecież, zgodnie z umową, zapłaciliśmy
im 10 tys. zł za pomoc w negocjacjach. Przypomnę też, że operat szacunkowy
kosztował nas 18 tys. zł. Brakuje mi pisemnej rekomendacji zespołu
negocjacyjnego w sprawie wyboru nabywcy udziałów w naszej szpitalnej spółce.
W umowie o sprzedaży udziałów zawarto zobowiązanie dzierżawy
działek położonych wokół szpitala. O to PCZ Wrocław wystąpił jeszcze przed
zawarciem umowy. Na jednej z nich wydzielonych jest 36 działek pod budowę
garaży. Nie wiem co to ma wspólnego z działalnością leczniczą? W planie
zagospodarowania przestrzennego 690
m kw. przeznaczono pod usługi. Powierzchnia wszystkich
tych działem to obszar o powierzchni 35 arów. Za 1 m kw. powiat pobierać ma od
PCZ 35 gr/m kw. A w przyjętym przez Radę Powiatu cenniku opłata za dzierżawę działek
pod usługi wynosi 5,50 zł za 1 m
kw. Przyjęcie minimalnej stawki 35 gr za 1 m kw. pozbawia budżet powiatu ok. 43 tys. zł
w skali roku."
C.d.n.
czwartek, 16 stycznia 2014
Ręce opadają!
Komisja doraźna obradowała dzisiaj po raz czwarty i ostatni.
Jutro o godz. 13.30 odbędzie się sesja Rady Powiatu. Z całą pewnością podczas sesji
odbędzie się głosowanie nad uchwałą w sprawie przeprowadzenia referendum w sprawie
sprzedaży szpitala.
Oczywiście uchwała ta była konsultowana z radczynią prawną
starostwa – Renatą Torz. To co wówczas radczyni nie przeszkadzało obecnie najwyraźniej
jej doskwiera. Czy zwrot „po obniżonej cenie” nie jest synonimem wyrażenia „poniżej
ich wartości nominalnej?” Udziały sprzedano poniżej ich wartości nominalnej (z
500 zł za udział sprzedający zeszli do 242 zł). Takie są fakty i żadne prawnicze
zachwaszczanie prawdy nic tu nie pomoże.
Podczas dzisiejszych obrad Komisji ustalono oficjalną liczbę
głosów ważnych, popierających referendum. Inicjatorom referendum w bardzo krótkim
czasie udało się zebrać 4130 podpisów. Komisja zweryfikowała podpisy i
ostatecznie okazało się, że wymagania prawne spełnia 3120 podpisów. Komisja odrzuciła
1010 podpisów. Powody zakwestionowania podpisu złożonego na karcie były
następujące:
Błędny lub niepełny adres w 727 przypadkach,
- błędny PESEL w 122 przypadkach,
- nie figuruje w spisie wyborców w 117 przypadkach,
- błędne lub niepełne imię i nazwisko w 39 przypadkach,
- nie uprawniony do głosowania w 2 przypadkach,
- brak podpisu w 1 przypadku.
W „Opinii” wydanej przez komisję czytamy:
„Tak więc należy stwierdzić, iż spełniony został ustawowy
warunek dotyczący liczby podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum.”
Ten ustawowy warunek to zebranie minimum 2897 ważnych podpisów.
I został on spełniony.
Komisja podczas dzisiejszych obrad, które miały miejsce
dzisiaj, zapoznała się z opinią radczyni prawnej starostwa – Renaty Torz.
Zgodnie z przewidywaniami opinia owa jest dla referendum
negatywna. Tego każdy się spodziewał. Wynikła jednak z tej opinii sytuacja
arcyzabawna.
W opinii radczyni prawnej przeczytać możemy taki oto
zadziwiający fragment dotyczący pytania referendalnego, które przypomnijmy
brzmi: „Czy jesteś za sprzedażą Powiatowego Centrum Opieki Zdrowotnej w Górze
(szpital) dla prywatnego podmiotu po obniżonej cenie?”
A oto urzekający i powalający na kolana wywód radczyni
prawnej starostwa – Renaty Torz.
„Pytanie to ma charakter kierunkowy, ponieważ w kwestii
sprzedaży udziałów zawiera sformułowanie dla prywatnego podmiotu po obniżonej
cenie. Użycie zwrotu dla prywatnego podmiotu kojarzy się negatywnie w
kontekście prowadzenie działalności leczniczej, gdyż wskazuje, że nabywcą
będzie podmiot nastawiony wyłącznie na zysk. Użycie w pytaniu zwrotu po obniżonej
cenie wskazuje z kolei na sprzedaż PCOZ jako mienia publicznego, stanowiącego
własność jednostki samorządu terytorialnego, za zbyt niską cenę, nieadekwatną do
rzeczywistej wartości tego mienia. Użycie tych sformułowań prowadzi więc do
udzielenia odpowiedzi twierdzącej.”
Widać od razu, że pani radczyni jest wrogo nastawiona do
prywatnych podmiotów zajmujących się działalnością leczniczą. Wg niej każdy
prywatny podmiot „nastawiony jest wyłącznie na zysk”.
A z drugiej strony na co ma być nastawiony? Na działalność
charytatywną! Ten zarzut czyniony inicjatorom referendum jest tak dęty i drętwy.
A poważnie to proszę zauważyć, iż uchwała Rady Powiatu z 20
listopada 2013 r., ma taki oto tytuł:
Radczyni prawna uczepiła się też zwrotu „prywatnego podmiotu”.
A jakim podmiotem jest Polskie Centrum Zdrowia? Prywatnym! I to też jest fakt,
który dyskusji nie podlega, bo z faktami się nie dyskutuje tylko pokornie
przyjmuje do wiadomości.
Radczyni prawna stwierdza też:
„Pytanie zawiera nierzetelne i niepełne informacje. I tak z
pytanie nie wynika kto miałby być zbywcą PCOZ. Ponadto z pytania nie wynika, że
sprawa, o której mają decydować została już rozstrzygnięta przez uprawnione do
tego organy, poprzez podjęcie przez Radę Powiatu Górowskiego dwóch uchwał.”
Radczyni prawna nierzetelnie przedstawia sprawę w swojej niewartej
funta kłaków opinii, rzekomo prawnej. Gdzie w pytaniu są te „nierzetelne informacje"?
Tego szanowna członkini korporacji radcowskiej nie wykazuje. Zarzut, iż w
pytaniu referendalnym nie ma informacji kto ma być zbywcą PCOZ. A do kogo należało?
Pani radczyni pyta, bo nie wie?! Do samorządu powiatowego a więc całej lokalnej
społeczności a nie do 10 radnych powiatowych.
Radczyni prawna nie wie też, że inicjatorzy referendum
poprzez plakaty i ogłoszenie w „Gazecie Wrocławskiej” 4 grudnia 2013 r. poinformowali
lokalną społeczność o zamierzeniach koalicyjnej części Rady Powiatu wobec szpitala.
Radczyni nie wie, że informacja
o zamiarze przeprowadzenia referendum wpłynęła 19 listopada, czyli na 1
dzień przed uchwałą z 20 listopada. I kto tu nierzetelnie prezentuje fakty?
A wiecie Państwo, że co było najzabawniejsze podczas
posiedzenia Komisji doraźnej? A to, że za zwrotem: „Użycie zwrotu dla
prywatnego podmiotu kojarzy się negatywnie w kontekście prowadzenie
działalności leczniczej, gdyż wskazuje, że nabywcą będzie podmiot nastawiony
wyłącznie na zysk” zagłosowali przewodniczący Komisji – Paweł Niedźwiedź,
prowadzący własną działalność gospodarczą – radny Piotr Iskra oraz pozbawiony
przez prokuraturę prawa do prowadzenia prywatnej praktyki lekarskiej – radny Edward
Szendryk.
Panowie radni mam pytanie. Czy wy musicie podnosić łapki w górę
przed uruchomieniem mózgu?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








