piątek, 23 listopada 2012

Pod ręką, czyli w "Mrówce"

"FLOOR"
UNIWERSALNY PŁYN DO DYWANÓW, GLAZUR, ŚCIAN.
- pojemność 1,5 l.
Cena: 4,99 zł.
FARBA LATEKSOWA KOLORY ŚWIATA
- wydajność do 14 m kw/l,
- opakowanie 2,5 l w cenie 43,99 zł.,
- opakowanie 5 l w cenie 84,99 zł.
DYWANY
SOFT SCHAGGY
- od 32,90 zł za sztukę.
GRUNT ŚNIEŻKA BIAŁY
LATEKSOWA EMULSJA GRUNTUJĄCA
-  10 l w cenie 64,99 zł.
GRES SZKLIWIONY TECHNO
- gatunek I, 
- rozmiar 40/40.
- kolor szary.
Cena: 34,99 zł/m kw.

środa, 21 listopada 2012

"Apel" - czyli tak trzymać

Pan Antoni Rutkowski - prezes Stowarzyszenia "Aktywni" z gminy Jemielno - zwrócił się z prośbą o opublikowanie poniższego "Apelu". Prośbę tę spełniam z najdzikszą rozkoszą.


Rzeczy przydatne z "Mrówki"

LAMPKI CHOINKOWE 
LED
- do wyboru: girlandy, kurtyny, sieci.
Cena: od 39,90 zł za komplet.
WĄŻ ŚWIETLNY
- długość 10 m.
Cena: 79,90 zł za sztukę.

KUBKI
Cena: 3,11 zł za sztukę.
RÓŻNE RODZAJE 
ŻARÓWEK SAMOCHODOWYCH
Cena: od 7,99 zł.
KABLE ROZRUCHOWE
- różne rodzaje.
Cena od 9,99 zł.

wtorek, 20 listopada 2012

Bezpański park

Czasami warto jest wrócić do niektórych tematów, które pozornie wydawać się mogą jałowe i bez perspektyw na ich twórcze rozwinięcie. Warto też mieć na „oku”, co niektóre jednostki, które pozostając poza kontrolą szkodę czynią.


Odwiedziłem dzisiaj Powiatowy Ośrodek Sportu i Rekreacji w Górze (Arkadia), gdzie dyrektorem pozostaje chwalebny „przykład” dla uczącej się młodzieży – dyrektor Tomasz Krysiak. Oczywiście, nie chodziło mi oto, by ujrzeć dyrektora – specjalistę od durnych i bezmyślnych plagiatów. Wiedziałem bowiem, że pan dyrektor dorabia sobie do skromnej dyrektorskiej pensji w szkole w Irządzach. Wszak za 4500 zł plus dodatki brutto szalenie trudno przy szalejącej drożyźnie wyżyć. Gdzieś na omastę do czarnego chleba trzeba zarobić. A jak się ma nienormowany czas pracy, chody (przede wszystkim!), to jakoś człowiek tę biedę przeżyje, bo sobie w nienormowanym czasie pracy i dwa etaty obskoczy. Każdy bezrobotny o tym wie. Ot, proza życia.

W trakcie spaceru po sławnym ogródku zmarłego Ojca świętego zauważyłem jednak, że wygląd tego parku absolutnie nie przystoi do imienia, jaki mu nadano. Oto bowiem w powietrzu rozchodził się dość przykry zapach gnijących liści. Widać było też, że o część parkową nikt nie dba. Mnóstwo liści leżących w wielu miejscach jasno świadczyło o tym, że teren te grabek nie doznał.
Tu muszę Państwu wyjaśnić, że na skutek zmian kadrowych w „Arkadii” nastąpiły też przesunięcia wewnątrz organizacyjne. Nastąpił podział zadań wśród pracowników POSiR. Opisywanym ogrodem miał osobiście zajmować się ogrodnik wszechczasów, dotychczasowy zarządzający halą, znany Państwu były sędzia z Leszna – Stanisław Żet, którego w lipcu 2009 roku zatrzymano w związku z jakimiś drobnymi nieprawidłowościami w Polskim Związku Piłki Nożnej. Nie bez kozery używam zwrotu „drobnymi”. Zatrzymano ponad 300 uczciwych działaczy PZPN a mogli wszystkich. A jest ich spora gromada.

Wyraźnie więc widać, że Stanisław Żet już nie ma serca do parku. Najwyraźniej wyznaczone mu do wykazania się i działania pole, znajduje się od dłuższego czasu poza zainteresowaniem Stanisława Żet. No, widok parku edukacyjnego do edukacji raczej nie nastraja. Zmusza natomiast do refleksji nad nieróbstwem i brakiem zaangażowania w pracy. 

Inna sprawa, to budujący widok reszty zieleni znajdującej się we władaniu odpowiedzialnych pracowników POSiR – u. Liście zgrabione, ułożone w kupki. Tak jak być powinno. Ci pracownicy uczciwie zarobili sobie na wypłatę.
I proszę zestawić to z „działką”, jaką leży w gestii Stanisława Żet. Czy ktoś jest w stanie wyegzekwować od tego pana wywiązywanie się z nałożonych na niego obowiązków? Dyrektor nie ma czasu, bo tyra na dwóch etatach, by związać koniec z końcem. Starosta i wicestarosta tam nie zaglądają, bo do takich spraw mają stosunek herbaciany. A park ekologiczny im. Jana Pawła II bajzlem stoi.

Stanisław Żet nie ma czasu zajmować się parkiem, ale z to ma czas biegać z kluczem i zamykać „drogę ewakuacyjną”. Taks stało się dzisiaj, gdy tuż po godzinie 8,00 zamknął takie wyjście. I tak, w razie najgorszego, młodzież musiałaby się tłoczyć w jednych drzwiach. Czemu to zrobił? Możemy śmiało domniemywać, że poruszył go wstyd (ha, ha, ha!), gdy zobaczył, że zaniedbany i nieposprzątany ogród mogą widzieć uczniowie. I poruszony tym wstydem (ha, ha, ha!), postanowił uniemożliwić jego oglądanie osobom postronnym.

Zapomniał jednak Stanisław Żet, że:
Bezpieczeństwo dzieci przebywających na terenie ośrodka sportu i rekreacji (pisownia oryginalna z dyrektorem T. Krysiakiem – przyp. moje) jest bardzo ważne, ponieważ bezpieczne dziecko to dziecko szczęśliwe, wesołe i ufne.”

Ta poniosła myśl, której wielkość docenił przewodniczący komisji konkursowej – starosta Piotr Wołowicz, najwidoczniej nie znajduje uznania w oczach pracownika samorządowego (wcale niepotrzebnie!) – Stanisława Żet. Tym samym jest on nielojalny wobec dyrektora POSiR – Tomasza Krysiaka, który – co Państwo pamiętają – skrócił koncepcję kandydata na dyrektora Przedszkola nr 1 w Zielonej Górze i przedstawił jako swoją.

Jest to również bezprzykładny sabotaż w wykonaniu Stanisława Żet, który wycelowany jest przeciwko staroście, jako przewodniczącemu komisji konkursowej. Nie może być tak, że to co znalazło uznanie w oczach starosty („Bezpieczeństwo dzieci przebywających na terenie ośrodka sportu i rekreacji jest bardzo ważne, ponieważ bezpieczne dziecko to dziecko szczęśliwe, wesołe i ufne”), jest sabotowane przez podległego obu panom pracownika.

Sabotażystom spod znaku PZPN mówimy zdecydowane nie!

poniedziałek, 19 listopada 2012

Praktyczne rzeczy z "Mrówki"


Wałkowanie "konkursu" - II


 Dalszy ciąg obrad komisji Rewizyjnej Rady Powiatu z 15 listopada 2012 r.

Zbigniew Józefiak: Intuicja mi mówiła, że ta procedura została tu zachwiana i wydaje się mi, że interpretując prawo i szukając wykładni w innych przypadkach wydaje mi się, że konkurs na stanowisko dyrektora Powiatowego Ośrodka Sportu i Rekreacji należy uznać za nieważny.

Marek Zagrobelny: Tym bardziej chyba, że Zarządzenie, które zostało wydane w sprawie powołania komisji konkursowej jest zarządzeniem starosty i w podstawie prawnej jest tam wymieniona ustawa o samorządzie powiatowym, pracownikach samorządowych i również i również zarządzenia starosty, czyli starosta sam wydaje zarządzenie i sam się na nie powołuje.

Zbigniew Józefiak: Sam sobie starosta ścieżkę legislacyjną ustala i to w momencie, gdy te kompetencje są ściśle określone ustawą.

Marek Zagrobelny: Bieżąca pracę Zarządu Powiatu organizuje starosta. To jest przepis nr 34.

Piotr Iskra: Taki, 34. a ten artykuł, na który się powołuje to jest nr 32.

Marek Zagrobelny: To jest artykuł 32 ustawy o samorządzie powiatowym, który odnosi się do powoływania kierowników jednostek.

Zbigniew Józefiak: Tak, bo samo później powołanie na stanowisko na podstawie protokołu z posiedzenia komisji konkursowej, to już jest kosmetyka.

Marek Zagrobelny: I wtedy właśnie powinno wyjść Zarządzenie starosty i starosta powołuje kandydata na podstawie uchwały Zarządu. Zarząd powinien wyłonić komisję konkursową.

Piotr Iskra: To dotyczy wszystkich kierowników? Nie wiem, jak to było przy powoływaniu prezesa szpitala np.

Marek Zagrobelny: Tam było inaczej. To jest spółka i tam o obsadzie decyduje Zgromadzenie Wspólników.

Zbigniew Józefiak: Są jeszcze przepisy szczególne i podobnie przy naborze na stanowisko dyrektorskie w oświacie, tam jest jeszcze ustawa o oświacie. Tamte intencje są wyraźnie określone i układają się w logiczną całość. W tym przypadku – moim zdaniem – są poważne zastrzeżenia. Kolejna rzecz, której nie dokończyliśmy a pokazała się nam, a mianowicie ten protokół z naboru na wolne stanowisko urzędnicze, bardzo skąpy, który jest niekompletny.

Piotr Iskra: Na które stanowisko?

Zbigniew Józefiak: Na wolne stanowisko urzędnicze. Mówimy o dyrektorze POSiR – u. Ten protokół nie zawiera załączników i te załączniki zginęły. No przecież nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego, aby w urzędzie ginęły dokumenty. Tym bardziej, że na podstawie Regulaminu i tego protokołu wynika, że: „w wyniku przeprowadzonej rozmowy kwalifikacyjnej pan Tomasz Krysiak uzyskał najwyższą liczbę punktów określoną w Regulaminie naboru na wolne stanowisko urzędnicze. Musi być dowód na to.

Piotr Iskra: To co my mamy zrobić? Mamy szukać tego?

Zbigniew Józefiak: Ten temat trzeba wyartykułować i wyjaśnić. Tak nie może funkcjonować urząd samorządowy! No, tak nie może być! O czym to świadczy? O jakimś totalnym bałaganie albo celowym działaniu. No, nie wiem. Nie chcę tu za głęboko sięgać, ale skupiajmy się na faktach. Fakty są takie, jakie są a Komisja Rewizyjna ma swój ustawowy obowiązek: weryfikować pracę Zarządu i w przypadku zauważenia nieprawidłowości dążyć do ich usunięcia. I to tyle. Wydaje mi się, że z pracy i rozstrzygnięcia komisji konkursowej powinny zostać zawarte te spostrzeżenia, o których tu mówię i przekazanie informacji Radzie. Nie może być tak, że przeszliśmy nad tym do porządku dziennego, nic się nie wydarzyło, wszystko w porządku. Skoro nie jest w porządku.

Piotr Iskra: No tak!

Marek Zagrobelny: Jest pewna nieprawidłowość tutaj. Ta fakt. Najlepiej byłoby skorzystać z uprawnień Komisji Rewizyjnej i podczas sesji wywołać zapytanie w tej sprawie. Chodzi o to, żeby ktoś złożył na sesji wyjaśnienie w tej sprawie.

Piotr Iskra: No to jak pan starosta będzie, to nam złoży.

Marek Zagrobelny: A czy to Zarządzenie starosty jest parafowane przez radcę prawną?

Zbigniew Józefiak: Parafowane było Zarządzenie w sprawie ustalenia Regulaminu, natomiast w sprawie powołania komisji konkursowej nie. Pan starosta sam sobie dał kompetencje a też powinno być parafowane.

Piotr Iskra: Ja ma tylko jedną wątpliwość, że starosta jest przewodniczącym Zarządu. Czy to powinno być jego stanowisko czy też Zarządu. Czy też on, jako szef Zarządu powołuje tę komisję. Tu jest ta moja wątpliwość.

Marek Zagrobelny: Komisje konkursową powołuje organ powiatu, jakim jest Zarząd. Starosta nie jest organem powiatu.
Zbigniew Józefiak: Jest rzeczą zupełnie nielogiczną, że stało się ta, że Zarząd zrezygnował ze swojego uprawnienia, które polega na tym, że ustala skład komisji konkursowej, czyli rezygnuje z wpływu na wybór kandydata, z którym ma później podpisać umowę. O tym zadecydował jednoosobowo starosta i to …

Piotr Iskra: Kupy nie trzyma.

Zbigniew Józefiak: Komisje powołuje Zarząd a nie starosta. Na pewno będzie dwóch prawników i jeden będzie mówił, że Zarząd powinien powołać komisję a drugi, że starosta. Komisję konkursową powinien powołać Zarząd. Wszystko.

Piotr Iskra: Proponuję, żeby tej sprawy jeszcze nie zamykać. Jeszcze trzeba porozmawiać z panią radcą prawną a jak będziemy mieli wątpliwości, to poradzić się prawnika z zewnątrz.

W oczekiwaniu na starostę Przewodniczący Komisji Rewizyjnej odczytał pisma tegoż starosty, które dotyczyło umieszczania informacji w BiP. Pismo było krótkie. Starosta w piśmie powołał się na statut powiatu górowskiego i stwierdził, że wszystko w tej kwestii jest w porządku. Przypomniał też, że statut nie reguluje umieszczania dokumentów z działania Rady i komisji Rady. Stwierdził, że nie ma przeszkód, by protokoły z posiedzeń komisji zamieszczać na stronie starostwa, ale wymaga to konsultacji z wszystkimi komisjami Rady Powiatu.

Zbigniew Józefiak: Ja ma w związku z tym pytanie. Niegdyś, na którymś posiedzeniu naszej komisji wnioskowaliśmy, by ponownie uruchomić Komisję Statutową, by dokonać pewnej kosmetyki w statucie i jakoś bez echa to wszystko jest.

Radny Zbigniew Józefiak otrzymał odpowiedź, iż będzie taka komisja powołana na przyszłej sesji. Członkowie Komisji Rewizyjnej przeszli – w oczekiwaniu na przybycie starosty – do punktu 3 obrad, czyli kontroli w Specjalnym Ośrodku Szkolno – Wychowawczym w Wąsoszu. Zastanawiali się nad formułą stworzenia protokołu pokontrolnego. Postanowiono, że komisja już więcej nie pojedzie do Wąsosza. Członkowie komisja stwierdzili, że podczas kontroli w Ośrodku nie natknęli się na nic, co wymagałoby ponownej wizyty.

Pracownica Biura Rady poinformowała, że starosta ma spotkanie i na razie nie może przybyć na posiedzenie Komisji Rewizyjnej. Radny Zbigniew Józefiak zauważył, że: w tej chwili my stajemy się petentami a tak nie powinno być”. Równocześnie radny Zbigniew Józefiak stwierdził, że jest to drugie posiedzenie komisji i starosta nie może na nie poświęcić 5 czy 10 minut, co dla radnego jest „mało poważne”. W tej sytuacji, przy utyskiwaniu większości członków Komisji Rewizyjnej postanowiono zaprosić starostę na 15 listopada.

C.d.n.