W okręgu nr 1, gdzie za 31 dni będziemy wybierali radnych do Rady Powiatu, swoich kandydatów zarejstrowały 4 komitety wyborcze. Na listach tych komitetów znalało się 39 kandydatów na radnych powiatowych (w tym 17 kobiet). Będzie ich wybierało 15.915 wyborców. Naszej gminie, która obejmuje okręg nr 1, przypada 8 mandatów w 15 osobowej Radzie Powiatu (4 lata temu gminie przysługiwało 9 mandatów). Tak więc o 1 miejsce będzie ubiegało się 4,87 kandydatów.
KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW BEZPARTYJNI SAMORZĄDOWCY
1. ROGALA Andrzej, Góra
2. NAKONECZNY Franciszek Jan, Sułków
3. PODWIŃSKI Tadeusz, Osetno
4. ULMAN Jacek Szczepan, Ligota
5. JABŁOŃSKA Katarzyna Zofia, Gola Górowska
6. SZCZEPAŃSKA Helena Irena, Góra
7. FIRST Piotr Waldemar, Bronów
CZAJEWSKA Justyna, Góra
9. BOGUSZYK-PYPEĆ Katarzyna Magdalena, Góra
10. GORTYCH Arkadiusz, Góra
KOMITET WYBORCZY WYBORCÓW RAZEM DLA POWIATU GÓROWSKIEGO
1. BIERNACKI Marek Dariusz, Góra
2. PILAWKA Tomasz, Ślubów
3. WAWER Ryszard Krzysztof, Góra
4. SZMYDYŃSKA Urszula Małgorzata, Góra
5. WAŁĘGA Andrzej Henryk, Czernina Dolna
6. MAKSYMCZUK Katarzyna Małgorzata, Chróścina
7. KOBUS Kazimierz, Rogów Górowski
8. MAĆKOWSKA Elżbieta, Góra
9. HEINZE-KASPRZAK Anita Maria, Naratów
10. REWERS Jan Antoni, Góra
KOMITET WYBORCZY PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ
1. BOGUCKI Kazimierz, Góra
2. SZALKOWSKA Anna Ewa, Góra
3. ROLNY Tadeusz Zenon, Góra
4. TUTKALIK Tadeusz Feliks, Góra (ale jaja!)
5. ŻŁOBIŃSKI Mirosław, Góra
6. KUTNY Kamil Jakub, Góra
7. BANDOCH Krystyna Maria, Góra
8. WILKIEWICZ Lucyna, Góra
9. CHOCHOWSKA Dorota Ewa, Gola Górowska
10. DĄBKOWSKI Rafał Paweł, Ligota
KOALICYJNY KOMITET WYBORCZY SLD LEWICA RAZEM
1. TROJANEK Grzegorz Aleksander, Góra
2. WOŁOWICZ Dariusz Krzysztof, Góra (to chyba drukarski chochlik?!)
3. KORDEK-CHMIELEWSKA Agnieszka Katarzyna, Góra
4. JAKUCZUN Jerzy, Góra
5. BOJCZUK Walentyna, Góra
6. GRABOWSKA Mirosława, Góra
7. ŻYJEWSKA Urszula Elżbieta, Góra
8. URBAŃSKI Przemysław Józef, Góra
9. RAPIOR Karolina Anna, Góra
"Jak ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu". KONTAKT: robert.mazulewicz@gmail.com tel. 883 793 645. Gwarantuję 100% dyskrecji.
środa, 19 września 2018
Kandydaci do naszej gminy
Do wyborów do naszej Rady Miejskiej zgłosiło swoje kandydatury 46 osób. Mandatów do zdobycia jest 15. Tak więc na 1 miejsce w Radzie Miejskiej przypada, statystycxznie rzecz ujmując, 3,06 kandydatów. Po 15 kandydatów, czyli tyle ile jest miejsc w Radzie Miejskiej, zgłosiły KWW Ireny Krzyszkiewicz oraz partyjny komitet PiS. KWW Ruch Społeczny Mieszkańców obsadziło 13 wakatów do Rady Miejskiej. Na starcie do wyborów zameldowały się 3 komitety niezależne. Poniżej pełna lista nazwisk kandydatów na radnych miejskich oraz szczegóły dotyczące terytorialnego zasięgu ich okręgów.
Okręg nr 1 (1361 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, osiedle Kazimierza Wielkiego, Skwer księdza St. Chłopeckiego.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Bolesław Siekanowicz
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Janina Ziombra
KW Prawo i Sprawiedliwość - Ryszard Górski
Okręg nr 2 (1125 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: Aleja Jagiellonów, Dąbrówki, Królowej Jadwigi, osiedle Mieszka I, Piastów, Przemysława II, Stefana Batorego, Świętosławy, Władysława Jagiełły.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Maciej Liśkiewicz
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Teresa Ciebień
KW Prawo i Sprawiedliwość - Aneta Niewiarowska
KWW RFM - Robert Fryderyk Mazulewicz
Okręg nr 3 (1253 osoby uprawnione do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: Augusta Herbsta, Dworcowa, Poznańska, Wincentego Witosa.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Jacek Szczerba
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Krystyna Chmiel
KW Prawo i Sprawiedliwość - Teresa Frączkiewicz
Okręg nr 4 (1288 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: Błotna, Cicha, Chabrowa, Dębowa, Krótka, Liliowa, Lipowa, Łąkowa, Polna, Rumiankowa, Sosnowa, Stawowa, Wierzbowa, Wrocławska, Wrzosowa, Zielona.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Edyta Lisiecka
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Adam Chmiel
KW Prawo i Sprawiedliwość - Marek Rewucki
Okręg nr 5 (1386 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: Adama Mickiewicza, Armii Polskiej, Bartosza Głowackiego, gen. Antoniego Madalińskiego, Kosynierów, Leśna, Ludwika Hirszfelda, Podwale, Przechodnia, Przylesie, Racławicka, Sportowa, Staromłyńska, Szkolna, Tadeusza Kościuszki, Targowa, Tomasza Wawrzeckiego, Tylna.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Zygmunt Iciek
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Maciej Duda
KW Prawo i Sprawiedliwość - Czesław Choiński
Okręg nr 6 (1451 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: 11 Listopada, Armii Krajowej, Obrońców Lwowa (dawna Bojowników o Wolność i Demokrację), Gabriela Narutowicza, Jarosława Dąbrowskiego, ks. kanonika Józefa Hawrysza, ks. Piotra Ściegiennego, Ludwika Zamenhofa, Mała, Marszałka Józefa Piłsudskiego, Plac Bolesława Chrobrego, Staromiejska, Stefana Żeromskiego, Wolności, Zaułek.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Tadeusz Biernacki
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Sławomi Smugowski
KW Prawo i Sprawiedliwość - Adam Lach
Okręg nr 7 (1293 osoby uprawnione do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: dr. Janusza Korczaka, Głogowska, ks. Henryka Konarskiego.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Magdalena Mielczarek
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Mieczysław Fortecki
KW Prawo i Sprawiedliwość - Marek Iwaszkiewicz
Okręg nr 8 (1366 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: Bohaterów Westerplatte, Fryderyka Chopina, gen. Władysława Sikorskiego, Henryka Sienkiewicza, Jana Kochanowskiego, Juliusza Słowackiego, Kwiatowa, Starogórska, Wiosny Ludów, Władysława Reymonta.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Bronisław Barna
KW Prawo i Sprawiedliwość - Hanna Jaz
KWW Bartłomieja Czyża - Bartłomiej Czyż
Okręg nr 9 (1134 osoby uprawnione do głosowania):
Część miasta Góra, ulice:. Brzozowa, Bukowa, Cisowa, Cypriana Kamila Norwida, Ignacego Padarewskiego, Jana Matejki, Jarosława Iwaszkiewicza, Jarzębinowa, Jodłowa, Klonowa, Marii Konopnickiej, Mikołaja Reja, Modrzewiowa, osiedle Zacisze, Platanowa, Słoneczna, Świerkowa, Xsawerego Dunikowskiego.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Arkadiusz Szuper
KW Prawo i Sprawiedliwość - Łukasz Rolny
KWW PKM - Przemysław Mucha
Okręg nr 10 (1369 osób uprawnionych do głosowania):
Miejscowości: Czernina, Czernina Dolna, Czernina Górna, Sułków, Żarki.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Henryk Drozdowski
KW Prawo i Sprawiedliwość - Krystyna Garbacz
Okręg nr 11 (1110 osób uprawnionych do głosowania):
Miejscowości: Borszyn Mały, Borszyn Wielki, Bronów, Kruszyniec, Kuklice, Ligota, Strumyk, Szedziec, Włodków Dolny.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Jerzy Czech
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Karol Kupiecki
KW Prawo i Sprawiedliwość - Teresa Śmietana
Okręg nr 12 (1319 osób uprawnionych do głosowania):
Miejscowości: Grabowno, Kłoda Górowska, Ślubów, Wieruszowice, Wierzowice Małe, Wierzowice Wielkie, Zawieścice.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Małgorzata Makles
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Zenon Berus
KW Prawo i Sprawiedliwość - Józef Bańkowski
Okręg nr 13 (1474 osoby uprawnione do głosowania):
Miejscowości: Dziczek, Gola Górowska, Kietlów, Osetno, Osetno Małe, Rogów Górowski, Różany, Ryczeń, Stara Góra, Włodków Górny.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Jerzy Kubicki
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Jarosław Lorek
KW Prawo i Sprawiedliwość - Kazimierz Dąbrowski
Okręg nr 14 (1448 osób uprawnionych do głosowania):
Miejscowości: Brzeżany, Glinka, Jastrzębia, Łagiszyn, Polanowiec, Polanowo, Sławęcice, Strumienna, Ułanka.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Zbigniew Przybylski
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Sławomir Rylewicz
KW Prawo i Sprawiedliwość - Florian Sitnik
Okręg nr 15 (1347 osób uprawnionych do głosowania):
Miejscowości: Bylica, Chróścina, Laskowa, Nowa Wioska, Radosław, Witoszyce.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Piotr Wołowicz
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Józefa Średniawa
KW Prawo i Sprawiedliwość - Leszek Ciastoń
Okręg nr 1 (1361 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, osiedle Kazimierza Wielkiego, Skwer księdza St. Chłopeckiego.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Bolesław Siekanowicz
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Janina Ziombra
KW Prawo i Sprawiedliwość - Ryszard Górski
Okręg nr 2 (1125 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: Aleja Jagiellonów, Dąbrówki, Królowej Jadwigi, osiedle Mieszka I, Piastów, Przemysława II, Stefana Batorego, Świętosławy, Władysława Jagiełły.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Maciej Liśkiewicz
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Teresa Ciebień
KW Prawo i Sprawiedliwość - Aneta Niewiarowska
KWW RFM - Robert Fryderyk Mazulewicz
Okręg nr 3 (1253 osoby uprawnione do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: Augusta Herbsta, Dworcowa, Poznańska, Wincentego Witosa.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Jacek Szczerba
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Krystyna Chmiel
KW Prawo i Sprawiedliwość - Teresa Frączkiewicz
Okręg nr 4 (1288 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: Błotna, Cicha, Chabrowa, Dębowa, Krótka, Liliowa, Lipowa, Łąkowa, Polna, Rumiankowa, Sosnowa, Stawowa, Wierzbowa, Wrocławska, Wrzosowa, Zielona.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Edyta Lisiecka
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Adam Chmiel
KW Prawo i Sprawiedliwość - Marek Rewucki
Okręg nr 5 (1386 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: Adama Mickiewicza, Armii Polskiej, Bartosza Głowackiego, gen. Antoniego Madalińskiego, Kosynierów, Leśna, Ludwika Hirszfelda, Podwale, Przechodnia, Przylesie, Racławicka, Sportowa, Staromłyńska, Szkolna, Tadeusza Kościuszki, Targowa, Tomasza Wawrzeckiego, Tylna.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Zygmunt Iciek
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Maciej Duda
KW Prawo i Sprawiedliwość - Czesław Choiński
Okręg nr 6 (1451 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: 11 Listopada, Armii Krajowej, Obrońców Lwowa (dawna Bojowników o Wolność i Demokrację), Gabriela Narutowicza, Jarosława Dąbrowskiego, ks. kanonika Józefa Hawrysza, ks. Piotra Ściegiennego, Ludwika Zamenhofa, Mała, Marszałka Józefa Piłsudskiego, Plac Bolesława Chrobrego, Staromiejska, Stefana Żeromskiego, Wolności, Zaułek.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Tadeusz Biernacki
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Sławomi Smugowski
KW Prawo i Sprawiedliwość - Adam Lach
Okręg nr 7 (1293 osoby uprawnione do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: dr. Janusza Korczaka, Głogowska, ks. Henryka Konarskiego.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Magdalena Mielczarek
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Mieczysław Fortecki
KW Prawo i Sprawiedliwość - Marek Iwaszkiewicz
Okręg nr 8 (1366 osób uprawnionych do głosowania):
Część miasta Góra, ulice: Bohaterów Westerplatte, Fryderyka Chopina, gen. Władysława Sikorskiego, Henryka Sienkiewicza, Jana Kochanowskiego, Juliusza Słowackiego, Kwiatowa, Starogórska, Wiosny Ludów, Władysława Reymonta.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Bronisław Barna
KW Prawo i Sprawiedliwość - Hanna Jaz
KWW Bartłomieja Czyża - Bartłomiej Czyż
Okręg nr 9 (1134 osoby uprawnione do głosowania):
Część miasta Góra, ulice:. Brzozowa, Bukowa, Cisowa, Cypriana Kamila Norwida, Ignacego Padarewskiego, Jana Matejki, Jarosława Iwaszkiewicza, Jarzębinowa, Jodłowa, Klonowa, Marii Konopnickiej, Mikołaja Reja, Modrzewiowa, osiedle Zacisze, Platanowa, Słoneczna, Świerkowa, Xsawerego Dunikowskiego.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Arkadiusz Szuper
KW Prawo i Sprawiedliwość - Łukasz Rolny
KWW PKM - Przemysław Mucha
Okręg nr 10 (1369 osób uprawnionych do głosowania):
Miejscowości: Czernina, Czernina Dolna, Czernina Górna, Sułków, Żarki.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Henryk Drozdowski
KW Prawo i Sprawiedliwość - Krystyna Garbacz
Okręg nr 11 (1110 osób uprawnionych do głosowania):
Miejscowości: Borszyn Mały, Borszyn Wielki, Bronów, Kruszyniec, Kuklice, Ligota, Strumyk, Szedziec, Włodków Dolny.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Jerzy Czech
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Karol Kupiecki
KW Prawo i Sprawiedliwość - Teresa Śmietana
Okręg nr 12 (1319 osób uprawnionych do głosowania):
Miejscowości: Grabowno, Kłoda Górowska, Ślubów, Wieruszowice, Wierzowice Małe, Wierzowice Wielkie, Zawieścice.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Małgorzata Makles
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Zenon Berus
KW Prawo i Sprawiedliwość - Józef Bańkowski
Okręg nr 13 (1474 osoby uprawnione do głosowania):
Miejscowości: Dziczek, Gola Górowska, Kietlów, Osetno, Osetno Małe, Rogów Górowski, Różany, Ryczeń, Stara Góra, Włodków Górny.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Jerzy Kubicki
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Jarosław Lorek
KW Prawo i Sprawiedliwość - Kazimierz Dąbrowski
Okręg nr 14 (1448 osób uprawnionych do głosowania):
Miejscowości: Brzeżany, Glinka, Jastrzębia, Łagiszyn, Polanowiec, Polanowo, Sławęcice, Strumienna, Ułanka.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Zbigniew Przybylski
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Sławomir Rylewicz
KW Prawo i Sprawiedliwość - Florian Sitnik
Okręg nr 15 (1347 osób uprawnionych do głosowania):
Miejscowości: Bylica, Chróścina, Laskowa, Nowa Wioska, Radosław, Witoszyce.
Kandydaci:
KWW Ireny Krzyszkiewicz - Piotr Wołowicz
KWW Ruch Społeczny Mieszkańców - Józefa Średniawa
KW Prawo i Sprawiedliwość - Leszek Ciastoń
czwartek, 13 września 2018
Sesja harmonizująca
Wczoraj odbyła się szybka sesja Rady Miejskiej. W obradach uczestniczyło 18 radnych. Celem sesji było - jak to ujęła burmistrz Irena Krzyszkiewicz - "porządkowanie budżetu". W porządku obrad znalazły się punkty dotyczące przede wszystkim uchwał zmianiających budżet.
W związku z rozstrzygnięciem przez Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei przetargu na przebudowę drogi wojewódzkiej nr 323, który w efekcie doprowadzi do budowy chodnika w Starej Górze, nasza gmina dołoży do tej inwestycji 294.500 zł., tj. 50% wartości tej pożądanej przez mieszkańców inwestycji.
Inną istotną zmianą jest wprowadzenie do budżetu gminy na ten rok 189.451,19 zł., które to środki pozyskane zostały przez OPS w Górze. Przeznaczone one zostaną na zwiększenie dostępności usług społecznych na terenie naszej gminy. W efekcie, dzięki tym środkom, które pochodzą z naszej UE, będzie można zatrudnić asystentów dla rodzin wymagających takiego wsparcia oraz zwiększyć liczbę osób niesamodzielnych i niepełnosprawnych objętych fachową opieką o 12 osób. Program będzie realizowany przez okres 3 lat.
Z tych środków sfinansowane zostaną także zakupy sprzętu dla osób niesamodzielnych i niepełnosprawnych. A w tym przypadku potrzeby są ogromne. Dzięki w przeważającej mierze środkom unijnym, będzie można zakupić m.in. materace i poduszki zapobiegające odleżynom, wózki, balkonikie, kule, miski do mycia głowy, ławeczki na wannę i inny niezbędny sprzęt.
Program realizowany będzie w latach 2018 - 2021. Jego całkowita wartość wyniesie 888.723,72 zł. W tej kwocie środki z naszej UE to kwota 755.415 zł., budżet państwa dołoży 88.871,66 zł., nasza gmina 44.436,90 zł. W ujęciu procentowym wygląda to tak: nasza UE daje 85% śroków, budżet państwa 10% a gmina 5%. I pomyśleć, że są niby poważni ludzie, którzy negują rolę UE w rozwój naszego kraju i plotą bzdury myśląc, że ktoś wygadywane przez nich pierdy potraktuje poważnie.
A wypada zapytać dlaczego budżet państwa daje tylko 10%? Według mnie budżet musi utrzymywać armię "misiewiczów" oraz armię urzędników z nadania obecnie panującej sitwy partyjnej.
W tym roku uruchomionych zostanie 189.451,19 zł., celem realizacji programu. Jak stwierdziła burmistrz Irena Krzyszkiewicz "nie było łatwo" dostać się do programu. Ale dzięki zaangażowaniu kierowniczki OPS Edyty Lisieckiej oraz jej pracowników ta sztuka się udała. Dodać wypada, że w chwili obecnej 115 osób z terenu naszej gminy zmuszonych jest korzystać z usług fachowych opiekunów. I wciąż widać wzrost popytu na ten rodzaj usług. Tak więc pozyskanie przez OPS tych środków jest strzałem w "10".
Inną zmianą w budżecie gminy było zmniejszenie budżetu po stronie wydatków o kwotę 69.987 zł. Związane jest to z przesunięciem przez DSDiK we Wrocławiu terminu przebudowy skrzyżowania na drogach wojewódzkich 323 i 324 na rok 2019. Gmina partycypuje w kosztach tej inwestycji - budowa ronda - która ma przyczynić się do rozładowania korków na skrzyżowaniu ulic Podwale - Jagiellonów - Dworcowa.
Tak samo ma się rzecz z remontem chodnika w miejscowości Jastrzębia. Tu również decyzją DSDiK inwestycję tę przesunięto na przyszły rok. Wkład naszej gminy w budowę tego chodnika wyniesie 403.035 zł.
W 2019 r. gmina wyda 450.000 zł., które przeznaczone zostaną na przebudowę drogi oraz budowę chodnika w Grabownie.
Kwotę 500.000 zł gmina przeznaczy w przyszłym roku na wymianę nawierzchni drogi i chodników przy ul. Reymonta. Konarskiego i Sikorskiego w Górze. I tu taka uwaga. Dochodzą mnie słuchy, że w rolę dobrodzieja ulicy Kwiatowej wcielił się radny Bronisław Barna, który pusząc się niczym paw i zachowując jak inspektor nadzoru "pańskim" swym okiem lustrował prace przy tej ulicy. W ten sposób radny pragnie wywrzeć na mieszkańcach (wyborcach) z tej ulicy wrażenie, że jemu to zawdzięczają remont. W tym miejscu pragnę stwierdzić, że radny Barna jest podczas sesji radnym milczącym. Lata swoje ma, to i powieki mu czasami w trakcie obrad opadnę. Nie musi to oznaczać, że śpi, ale też nie musi znaczyć, że nie śpi. Ale chyba czas dać radnemu pod osiem dych dojrzewającego, odpocząć od trudu milczenia podczas sesji. Trzeba wpuścić młodą krew!
Inna dobra wiadomość jest taka, że otrzymaliśmy dotację na uruchomienie dodatkowych miejsc w przedszkolu przy ul. Żeromskiego (budynek przy murach miejskich). Już od września uczęszcza tam 18 dzieci. Wysokość dotacji 417.056,96 zł. Wkład własny naszej gminy 15.120 zł. Ponad 400 tys. pochodzi z naszej UE. Dodam tylko, że w latach 2008 - 2018 nasza gmina otrzymała z naszej UE ponad 50 mln zł. I jak słyszę przeróżnych pajaców narzekających na UE, to mam wrażenie, że oglądam reportaż z Tworek. Proszę słuchając takich wypowiedzi pomyśleć, na jak niskim poziomie jest polska psychiatria? Tyle niezdiagnozowanych przypadków! Jak pisał poeta: "Zaiste, wariat na swobodzie największą klęską jest w przyrodzie."
Burmistrz Irena Krzyszkiewicz zauważyła, że są radni, którzy chodzą i krytykują np. budowę "delfinka". Subtelnie zauważyła przy tym, że podczas głosowania nad realizacją tej inwestycji, żaden z radnych nie wyraził w głosowaniu sprzeciwu. Przytoczyła również dane finasowe dotyczące wpływów z "delfinka". W okresie od 4 września do 10 września wyniosły one 1767 zł. Proszę pamiętać, że wpłaty pobierane są za korzystanie z obiektu od godz. 16 - 21. Do godz. 16 pływalnia jest w wyłącznym władaniu dzieci szkolnych i żadne opłaty nie są pobierane. W tm czasie kręgielnia zarobiła 690 zł.
Podkreślić trzeba ogromne zainteresowanie tym obiektem. Mnóstwo górowian odwiedziło obiekt i byli nim pozytywnie zaskoczeni. Możliwością korzystania z "delfinka" zainteresowany jest dyrektor jednej ze szkół w Bojanowie. Od 26 września z "delfinka" pragnie korzystać uniwersytet III wieku. Studenci i studentki tegoż uniwersytetu w liczbie 15 - 20 osób pragną raz w tygodniu zażywać tam rozkoszy pławienia się w krystalicznie czystej wodzie.
Ostatnie dane z "delfinka" mówią, iż od 4 września do zamknięcia "delfinka" wczoraj, skorzystały z niego 354 osoby. Wpływy - 2414, 30 zł. Wpływy z kręgielni - 780 zł.
Radni na wniosek burmistrzyni zmienili regulamin pracy pływalni. Ulega on przdłużeniu o 1 godz. Dotąd był on czynny od 9.00 a obecnie będzie czynny od 8.00.
Burmistrz omawiając wydatki gminy na różne inwestycje, słusznie zauważyła, że gmina ma pewną społeczną misję do wypełnienia. I stąd np. budowa boisk, adaptacja internatu, budowa żłobka, by świadczyć ludziomn usługi. "Są to usługi niekomercyjne", czyli takie, za które nie pobiera się opłat lub są one minimalne i tylko w niewielkim stopniu pokrywają koszta świadczonych usług. I tak np. wiadomo, że gmina będzie dokładała do "delfinka" ok. 250 - 300 tys. rocznie. Ale właśnie tak wyraża się społeczna misja gminy.
Jako przykład podała też zbliżającą się budowę strefy wypoczynku przy ul. Sportowej. Już w tym roku rozpoczną się tam prace. Zagospodarowany zostanie stawek, wybudowana altana, plac zabaw, grill, szutrowe ścieżki. To też jest niedochodowe. Czy to znaczy, że mamy nic nie robić? Burmistrz przypomniała też, że gmina nie ma prawa budować zakładu pracy.
Burmistrz wyraziła również swoją opinię na temat remontu nawierzchni na ulicy Piłsudskiego. Powiedział, że spotkała się z opiniami negującymi celowość tej inwestycji. Zauważyła, że nawierzchnia była nierówna a kostka już dość zniszczona. "A przcież deptak jest wizytówką każdego miasta" - stwierdziła retorycznie. Przypomniała także, że nierówności powodowały powstawanie kałuż, które utrudniały pieszym poruszanie się po deptaku a zimą zamarzały one czym stawały się niebezpieczne dla przechodniów. Szefowa gminy odniosła się również do głosów krytykujących postawienie po raz drugi rusztowania przy wieży głogowskiej. Przypomniała, iż w ubiegłym roku, podczas I etapu rewitalizacji wieży, nie starczyło środków na wszystko. W tym roku wystąpiliśmy ponownie o dotację, otrzymaliśmy ją w kwocie 40.000 zł. Ustawienie rusztowań to koszt 15.000 zł. A więc w zasadzie zarobliśmy na tym 25.000 zł., i o tyle mniej z kasy gminej wydamy na II etap rewitalizacji.
Radnego Tadeusza Biernackiego interesował dalszy los rzuconej przez burmistrzynię idei budowy fontanny parkowej na pl. B. Chrobrego. Radny zauważył, że w zmianach budżetowych widnieje kwota 5000 zł przeznaczonych na ten cel w tym roku oraz 15.000 zł przeznaczonych do wydatkowania na rok przyszły. Burmistrz wyjaśniła, że pierwsza kwota przeznaczona jest na sfinansowanie kosztów dokumentacji a druga stanowi jakby część kosztów budowy obiektu.
W tym momencie zauważyłem znaczne ożywienie radnego Zygmunta Icieka. Radny ten zazwyczaj podczas sesji zachowuje postawę niczym niewzruszoną, pełną dostojeństwa i nadludzkiej wprost powagi. W momencie, gdy radny Tadeusz Biernacki zadawał pytanie o dalszy los tej fajnej idei, radny Zygmunt Iciek ożywił się nieoczekiwanie, spojrzał na pytającego zza swoich okularów wykonanych z najprzedniejszej macicy perłowej (druga para wykonana jest z fragmentów zdobycznych poroży) i wyszeptał zbolałym głosem: "Zabrał mi pytanie!" I dwie łzy perliste wymknęły się z jego ocząt, na widok których niegdyś omdlewały dziewoje. I już nie wiem czy radny Zygmunt Iciek zapłakał nad pytaniem czy załkał nad płcią nadobną.
Dla dociekliwych: gazony i ławki z deptaku znalazły się na ul. Zielonej. Zdobią drogę wiodącą na cmentarz komunalnhy. Planowane jest tam również wykonanie ścieżki wiodącej do cmentarza. Jak uzasadniała swoją decyzję szefowa gminy, asfaltowa droga jest wąska i nie zapewnia bezpiecznej trasy dla pieszych na cmentarz.
Na koniec muszę dodać, że żaden z radnych nie zakwestionował argumentacji szefowej gminy. Ja również nie, bo jak kwestionować coś opartego na logicznym rozumowaniu? Dodam też, że "nie jem z ręki" burmistrzowej, nie startuję z jej list. Nie zamierzam robić z siebie pajaca i dla taniego poklasku szemrać po bokach i kątach a przymilać się i merdać ogonkiem sam na sam. Żmii w konspiracji u niej pod dostatkiem. A u Kanali jest tak: co w sercu, to na niewyparzonym języku. Zresztą, z szefową gminy wiele spraw idzie załatwić w drodze dyplomacji i rzeczowej argumentacji niż krzykami i waleniem pięścią w stół. Taki jej urok dla jednych a wada dla innych. A przecież liczy się skuteczność.
W związku z rozstrzygnięciem przez Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei przetargu na przebudowę drogi wojewódzkiej nr 323, który w efekcie doprowadzi do budowy chodnika w Starej Górze, nasza gmina dołoży do tej inwestycji 294.500 zł., tj. 50% wartości tej pożądanej przez mieszkańców inwestycji.
Inną istotną zmianą jest wprowadzenie do budżetu gminy na ten rok 189.451,19 zł., które to środki pozyskane zostały przez OPS w Górze. Przeznaczone one zostaną na zwiększenie dostępności usług społecznych na terenie naszej gminy. W efekcie, dzięki tym środkom, które pochodzą z naszej UE, będzie można zatrudnić asystentów dla rodzin wymagających takiego wsparcia oraz zwiększyć liczbę osób niesamodzielnych i niepełnosprawnych objętych fachową opieką o 12 osób. Program będzie realizowany przez okres 3 lat.
Z tych środków sfinansowane zostaną także zakupy sprzętu dla osób niesamodzielnych i niepełnosprawnych. A w tym przypadku potrzeby są ogromne. Dzięki w przeważającej mierze środkom unijnym, będzie można zakupić m.in. materace i poduszki zapobiegające odleżynom, wózki, balkonikie, kule, miski do mycia głowy, ławeczki na wannę i inny niezbędny sprzęt.
Program realizowany będzie w latach 2018 - 2021. Jego całkowita wartość wyniesie 888.723,72 zł. W tej kwocie środki z naszej UE to kwota 755.415 zł., budżet państwa dołoży 88.871,66 zł., nasza gmina 44.436,90 zł. W ujęciu procentowym wygląda to tak: nasza UE daje 85% śroków, budżet państwa 10% a gmina 5%. I pomyśleć, że są niby poważni ludzie, którzy negują rolę UE w rozwój naszego kraju i plotą bzdury myśląc, że ktoś wygadywane przez nich pierdy potraktuje poważnie.
A wypada zapytać dlaczego budżet państwa daje tylko 10%? Według mnie budżet musi utrzymywać armię "misiewiczów" oraz armię urzędników z nadania obecnie panującej sitwy partyjnej.
W tym roku uruchomionych zostanie 189.451,19 zł., celem realizacji programu. Jak stwierdziła burmistrz Irena Krzyszkiewicz "nie było łatwo" dostać się do programu. Ale dzięki zaangażowaniu kierowniczki OPS Edyty Lisieckiej oraz jej pracowników ta sztuka się udała. Dodać wypada, że w chwili obecnej 115 osób z terenu naszej gminy zmuszonych jest korzystać z usług fachowych opiekunów. I wciąż widać wzrost popytu na ten rodzaj usług. Tak więc pozyskanie przez OPS tych środków jest strzałem w "10".
Inną zmianą w budżecie gminy było zmniejszenie budżetu po stronie wydatków o kwotę 69.987 zł. Związane jest to z przesunięciem przez DSDiK we Wrocławiu terminu przebudowy skrzyżowania na drogach wojewódzkich 323 i 324 na rok 2019. Gmina partycypuje w kosztach tej inwestycji - budowa ronda - która ma przyczynić się do rozładowania korków na skrzyżowaniu ulic Podwale - Jagiellonów - Dworcowa.
Tak samo ma się rzecz z remontem chodnika w miejscowości Jastrzębia. Tu również decyzją DSDiK inwestycję tę przesunięto na przyszły rok. Wkład naszej gminy w budowę tego chodnika wyniesie 403.035 zł.
W 2019 r. gmina wyda 450.000 zł., które przeznaczone zostaną na przebudowę drogi oraz budowę chodnika w Grabownie.
Kwotę 500.000 zł gmina przeznaczy w przyszłym roku na wymianę nawierzchni drogi i chodników przy ul. Reymonta. Konarskiego i Sikorskiego w Górze. I tu taka uwaga. Dochodzą mnie słuchy, że w rolę dobrodzieja ulicy Kwiatowej wcielił się radny Bronisław Barna, który pusząc się niczym paw i zachowując jak inspektor nadzoru "pańskim" swym okiem lustrował prace przy tej ulicy. W ten sposób radny pragnie wywrzeć na mieszkańcach (wyborcach) z tej ulicy wrażenie, że jemu to zawdzięczają remont. W tym miejscu pragnę stwierdzić, że radny Barna jest podczas sesji radnym milczącym. Lata swoje ma, to i powieki mu czasami w trakcie obrad opadnę. Nie musi to oznaczać, że śpi, ale też nie musi znaczyć, że nie śpi. Ale chyba czas dać radnemu pod osiem dych dojrzewającego, odpocząć od trudu milczenia podczas sesji. Trzeba wpuścić młodą krew!
Inna dobra wiadomość jest taka, że otrzymaliśmy dotację na uruchomienie dodatkowych miejsc w przedszkolu przy ul. Żeromskiego (budynek przy murach miejskich). Już od września uczęszcza tam 18 dzieci. Wysokość dotacji 417.056,96 zł. Wkład własny naszej gminy 15.120 zł. Ponad 400 tys. pochodzi z naszej UE. Dodam tylko, że w latach 2008 - 2018 nasza gmina otrzymała z naszej UE ponad 50 mln zł. I jak słyszę przeróżnych pajaców narzekających na UE, to mam wrażenie, że oglądam reportaż z Tworek. Proszę słuchając takich wypowiedzi pomyśleć, na jak niskim poziomie jest polska psychiatria? Tyle niezdiagnozowanych przypadków! Jak pisał poeta: "Zaiste, wariat na swobodzie największą klęską jest w przyrodzie."
Burmistrz Irena Krzyszkiewicz zauważyła, że są radni, którzy chodzą i krytykują np. budowę "delfinka". Subtelnie zauważyła przy tym, że podczas głosowania nad realizacją tej inwestycji, żaden z radnych nie wyraził w głosowaniu sprzeciwu. Przytoczyła również dane finasowe dotyczące wpływów z "delfinka". W okresie od 4 września do 10 września wyniosły one 1767 zł. Proszę pamiętać, że wpłaty pobierane są za korzystanie z obiektu od godz. 16 - 21. Do godz. 16 pływalnia jest w wyłącznym władaniu dzieci szkolnych i żadne opłaty nie są pobierane. W tm czasie kręgielnia zarobiła 690 zł.
Podkreślić trzeba ogromne zainteresowanie tym obiektem. Mnóstwo górowian odwiedziło obiekt i byli nim pozytywnie zaskoczeni. Możliwością korzystania z "delfinka" zainteresowany jest dyrektor jednej ze szkół w Bojanowie. Od 26 września z "delfinka" pragnie korzystać uniwersytet III wieku. Studenci i studentki tegoż uniwersytetu w liczbie 15 - 20 osób pragną raz w tygodniu zażywać tam rozkoszy pławienia się w krystalicznie czystej wodzie.
Ostatnie dane z "delfinka" mówią, iż od 4 września do zamknięcia "delfinka" wczoraj, skorzystały z niego 354 osoby. Wpływy - 2414, 30 zł. Wpływy z kręgielni - 780 zł.
Radni na wniosek burmistrzyni zmienili regulamin pracy pływalni. Ulega on przdłużeniu o 1 godz. Dotąd był on czynny od 9.00 a obecnie będzie czynny od 8.00.
Burmistrz omawiając wydatki gminy na różne inwestycje, słusznie zauważyła, że gmina ma pewną społeczną misję do wypełnienia. I stąd np. budowa boisk, adaptacja internatu, budowa żłobka, by świadczyć ludziomn usługi. "Są to usługi niekomercyjne", czyli takie, za które nie pobiera się opłat lub są one minimalne i tylko w niewielkim stopniu pokrywają koszta świadczonych usług. I tak np. wiadomo, że gmina będzie dokładała do "delfinka" ok. 250 - 300 tys. rocznie. Ale właśnie tak wyraża się społeczna misja gminy.
Jako przykład podała też zbliżającą się budowę strefy wypoczynku przy ul. Sportowej. Już w tym roku rozpoczną się tam prace. Zagospodarowany zostanie stawek, wybudowana altana, plac zabaw, grill, szutrowe ścieżki. To też jest niedochodowe. Czy to znaczy, że mamy nic nie robić? Burmistrz przypomniała też, że gmina nie ma prawa budować zakładu pracy.
Burmistrz wyraziła również swoją opinię na temat remontu nawierzchni na ulicy Piłsudskiego. Powiedział, że spotkała się z opiniami negującymi celowość tej inwestycji. Zauważyła, że nawierzchnia była nierówna a kostka już dość zniszczona. "A przcież deptak jest wizytówką każdego miasta" - stwierdziła retorycznie. Przypomniała także, że nierówności powodowały powstawanie kałuż, które utrudniały pieszym poruszanie się po deptaku a zimą zamarzały one czym stawały się niebezpieczne dla przechodniów. Szefowa gminy odniosła się również do głosów krytykujących postawienie po raz drugi rusztowania przy wieży głogowskiej. Przypomniała, iż w ubiegłym roku, podczas I etapu rewitalizacji wieży, nie starczyło środków na wszystko. W tym roku wystąpiliśmy ponownie o dotację, otrzymaliśmy ją w kwocie 40.000 zł. Ustawienie rusztowań to koszt 15.000 zł. A więc w zasadzie zarobliśmy na tym 25.000 zł., i o tyle mniej z kasy gminej wydamy na II etap rewitalizacji.
Radnego Tadeusza Biernackiego interesował dalszy los rzuconej przez burmistrzynię idei budowy fontanny parkowej na pl. B. Chrobrego. Radny zauważył, że w zmianach budżetowych widnieje kwota 5000 zł przeznaczonych na ten cel w tym roku oraz 15.000 zł przeznaczonych do wydatkowania na rok przyszły. Burmistrz wyjaśniła, że pierwsza kwota przeznaczona jest na sfinansowanie kosztów dokumentacji a druga stanowi jakby część kosztów budowy obiektu.
W tym momencie zauważyłem znaczne ożywienie radnego Zygmunta Icieka. Radny ten zazwyczaj podczas sesji zachowuje postawę niczym niewzruszoną, pełną dostojeństwa i nadludzkiej wprost powagi. W momencie, gdy radny Tadeusz Biernacki zadawał pytanie o dalszy los tej fajnej idei, radny Zygmunt Iciek ożywił się nieoczekiwanie, spojrzał na pytającego zza swoich okularów wykonanych z najprzedniejszej macicy perłowej (druga para wykonana jest z fragmentów zdobycznych poroży) i wyszeptał zbolałym głosem: "Zabrał mi pytanie!" I dwie łzy perliste wymknęły się z jego ocząt, na widok których niegdyś omdlewały dziewoje. I już nie wiem czy radny Zygmunt Iciek zapłakał nad pytaniem czy załkał nad płcią nadobną.
Dla dociekliwych: gazony i ławki z deptaku znalazły się na ul. Zielonej. Zdobią drogę wiodącą na cmentarz komunalnhy. Planowane jest tam również wykonanie ścieżki wiodącej do cmentarza. Jak uzasadniała swoją decyzję szefowa gminy, asfaltowa droga jest wąska i nie zapewnia bezpiecznej trasy dla pieszych na cmentarz.
Na koniec muszę dodać, że żaden z radnych nie zakwestionował argumentacji szefowej gminy. Ja również nie, bo jak kwestionować coś opartego na logicznym rozumowaniu? Dodam też, że "nie jem z ręki" burmistrzowej, nie startuję z jej list. Nie zamierzam robić z siebie pajaca i dla taniego poklasku szemrać po bokach i kątach a przymilać się i merdać ogonkiem sam na sam. Żmii w konspiracji u niej pod dostatkiem. A u Kanali jest tak: co w sercu, to na niewyparzonym języku. Zresztą, z szefową gminy wiele spraw idzie załatwić w drodze dyplomacji i rzeczowej argumentacji niż krzykami i waleniem pięścią w stół. Taki jej urok dla jednych a wada dla innych. A przecież liczy się skuteczność.
niedziela, 9 września 2018
Wykazali łaknienie
Mieszkańcy naszej gminy poznali już nazwiska dwóch kandydatów do fotelu szefa gminy. W przypadku tych dwóch nazwisk nikt nier miał wątpliwości, iż staną wyborcze szranki.
Kandydatka PiS dość niefortunnie rozpoczęła swoją kampanię. Spotkanie i prezentacja w parku "Solidarności" było dość nieporadne i bardzo słabo przygotowane. Najbardziej rozbawił mnie poseł, który nie potrafił poprawnie wymówić nazwiska kandydatki. Nie bardzo też potrafił mówić płynnie w naszym ojczystym języku. Ogólnie zamiast przysłużyć się kandydatce - Teresie Frączkiewicz - dał wielu górowianom powód do uciechy i żartów. Słabizną zalatywał poseł od pierwszej do ostaniej minuty swojej paplaniny pozbawionej większego sensu.
Kandydatka usiłowała zaprezentować górowianom zarys swojego programu wyborczego. Z chaosu płynących słów wyłowić można - siecią o bardzo dużych oczkach - następujące hasła: szpital, drugostronne zasilanie, komunikacja publiczna oraz oświata.
Drugostronne zasilanie jest poza zasięgiem możliwości każdego burmistrza. Jest to inwestycja będąca w gestii "Eneii". A jaki wpływ na tę potężną firmę może mieć burmistrz gminy Góra? Bez złudzeń proszę. Ponadto w sprawie drugostronnego zasilania nasz urząd zrobił wszystko, co do niego należało. Burmistrz podpisała decyzję środowiskową, która pozwala wykonawcy na realizację inwestycji. Na terenie województwa wielkopolskiego, z którego bierze początek nasze drugostronne zasilanie, prace trwają. U nas jeszcze nie, bo wojewoda dolnośląski nie podpisał jeszcze odpowiedniego dokumentu, który by to umożliwił. Tak że władza samorządowa ma taki wpływ na budowę drugostronnego zasdilania, jak zorza polarna na miesiączkowanie pingwinów.
To samo dotyczy budowy obwodnicy. Tu też decyzja leży w pieczątce i podpisie wojewody. Pamiętać trzeba, że pieniądze na tę inwestycję pochodzą z sejmiku dolnośląskiego, który jest w rękach przeciwnej sitwy partyjnej. Stąd nie dziwota, że wojewodzie nie na rączkę byłaby budowa obwodnicy przed wyborami samorządowymi. Przypominam tylko, że wojewoda w tej sprawie niewiele miał górowianom do powiedzenia w swoim mętnym oświadczeniu prasowym. Żadnych faktów, dat, pism. Ma chyba mylne przeświadczenie o swoim "autorytecie" w terenie i sądzi - całkowicie błędnie! - że uwierzy mu się na słowo. I tu się partyjna biedaczyna myli. Górowianie swój rozum mają.
Nad zagadnieniem szpitala pochylał się nie będę. Powtórzę raz jeszcze: każdy kto obiecuje górowianom szpital to w mojej ocenie oszust, blagier i oszołom. Ani gminy, ani powiatu na to nie stać.
Ale w tym przypadku gra się na wytworzeniu wśród górowskich wyborców przekonania, że jak wiadoma sitwa partyjna dojdzie do władzy, to wtedy sypnie groszem i gmina stanie się legendarnym "Eldorado". Popłyną pieniądze na drogi, wojewoda odnajdzie pieczątkę i długopis, by złożyć autograf pod wiadomymi dokumentami. I gmina Góra zacznie płynąć mlekiem i miodem. Kto durny niech wierzy. W tym przypadku ja jestem człowiekiem bardzo małej wiary. Uważam po prostu, że próbuje się tu robić wała z wyborców.
Ta prymitywna forma szantażu wyborców ma ich skłonić do głosowania na wiadomą sitwę partyjną. Można to odczytać tak: jak na nas zagłosujecie, to my to docenimy. A jak nie, to... . Prostactwo tego myślenia jest aż nadto oczywiste.
Kandydatka Teresa Frączkiewicz rzuciła jeszcze hasło oświaty. Nie wyjaśniła przy tym o co jej chodzi. W tej chwili gmina Góra dokłada do funkcjonowania oświaty ok. 10 mln zł rocznie. Pieniądze te pochodzą z dochodów własnych gminy, czyli m.in z Państwa podatków. A dochody własne naszej gminy na ten rok zaplanowane są na kwotę ok. 35 mln zł. I w tej sytuacj nie wiem, czy kandydatka na burmistrza chce zwiększyć czy też zmniejszyć dokładanie z budżetu gminy do oświaty.
Dotyczy to też transportu publicznego. To hasło mnie zelektryzowało, bo fajnie byłoby w Górze mieć jeżdżące po mieście i gminie busy. Barkuje mi tylko szczegółów (finansowych szczególnie!), bo diabeł zawsze tkwi w szczegółach. Podobno mają być później. Poczekam.
Zafrapowała mnie informacja o podpisaniu umowy koalicyjnej pomiędzy popierającą kandydatkę na burmistrza marginalną formacją polityczną a jej czymś tam regionalnym. Nawiasem mówiąc sądziłem, że twór ten zesztywniał, ale okazało się, że na potrzeby wyborów jest próbnie dmuchany.
Otóż i mnie, jak i zapewne innych górowian, intersowałaby publikacja treści tej umowy. I ja, i inni górowianie, są ciekawi jej treści. Wszak powszechnie wiadomo, że w takim dokumencie zawarte są postanowienia dotyczące podziału łupów w przypadku wygrania wyborów. Górowianie, w tym i ja, chcieliby poznać treść tego dokumentu, by wiedzieć kto kim może być w przyszlości. I żeby nie było tak, jak to mówiono w pewnym kabarecie, że schowali wójka Antoniego w piwnicy, by ludzie uwierzyli, że są normalną rodziną. Czołowi działacze wiadomej sitwy partyjnej łgali w tym przypadku jak najęci. Dobrze wiedzieć przed wyborami, co kryje się za kurtyną teatrzyku. Ja wiem, że to niepolityczne. Ale za to moralne i szczere wobec wyborców. Chyba, że wyborców traktuje się, jak stado baranów, których można oszukiwać. To wtedy proszę nie publikować. Ale wkurzony "baran" może poczuć się podrażniony i boleśnie bodnąć.
Ogłosiła rtównież swój start obecna szefowa gminy. Moment wybrała dobry, gdyż powiązała to z otwarciem "delfinka" oraz kręgielni. Państwo pamiętają, że jest to spełnienie obietnicy sprzed lat. Ileż to drwin można było przeczytać w internecie, że kręgielni wciąż nie ma! Wypominano to Irenie Krzyszkiewicz setki razy! Ale zapowiedź sprzed lat zmaterializowała się dzięki uporowi i konsekwencji.
Nie znamy jeszcze programu wyborczego Ireny Krzyszkiewicz. Można zakładać, że główną osią programu będzie kontynuacja tego, co rozpoczęto, zapowiedziano a nie zdążono jeszcze zrealizować. Rzecz jasna, że kandydatka ma swoje zalety i wady. Bez wad są ci, których odwiedzamy 1 listopada.
Ma kobieta mocny charakter i źle znosi sprzeciw lub zdanie odmienne (chociaż nie zawsze). Jej siła płynie ze słabości jej przeciwników. Na pewno źle jest, że zdominowała sobie nieomal całą Radę Miejską. Ale to też również wina radnych, którzy jakoś nie potrafią wyartykułować swojego odmiennego zdania lub opinii. Nawet wówczas, gdy ją wyrażają w "poufnych" rozmowach.
Faktem jest, że ma rozległe plany dotyczące inwestycji gminnych. W inwetycjach szuka szansy dla rozwoju gminy. Niektóre z tych inwestycji (żłobek, "delfinek", bibloteka w Czerninie) są krytykowane ze względu na to, że w przyszłości koszty ich funkcjonowania będą obciążały gminny budżet. Mają one swoje wady i zalety. Dla kogoś kto planuje lub założył rodzinę, ma lub będzie miał dzieci, żłobek jest czymś wysoce pożądanym. Dla dzieci rodziców "derlfinek" może stać się formą przyjemnego spędzania czasu. A bibloteka w Czernienie dla funkcjonalnego analfabety będzie zbytkiem. Takie jest życie!
Wadą jest na pewno scentralizowany sposób zarządzania urzędem. Mam wrażenie, że burmistrz jakby nie bardzo wierzyła, iż kadry które sama powołała potrafią samodzielnie podjąć decyzję w krytycznej chwili. A one z kolei boją się samodzielnie o czymkolwiek zadecydować. I w tym należy upatrywać m.in. wpadki z zanieczyszczeniem wody w Glince.
Na pewno wielkim sukcesem jej i dowodzonej przez nią ekipy jest pozyskanie ponad 50 mln zł środków z UE. Jak by tego nie oceniać, to dzięki temu nasze miasto i gmina bardzo się zmieniły na plus. Wykonano za te pieniądze wiele inwestycji. Powstało również zadłużenie, które powstać musiało, by te inwestycje zrealizować (tzw. wymagany wkład własny gminy). Ludzie, którzy czynią z zadłużenia zarzut proponuję, by wskazali inne źródło finasowania wkładu własnego. Ja znam taki źródło. Podnieść podatki o np. 500% i alleluja! Tylko kto to łyknie?!
Trzeba poczekać na przedstawienie przez kandydatów na burmistrza programów wyborczych. I koniecznie trzeba pytać o źródła finansowania wyborczych obietnic. Bo pamiętajmy, że nikt nam niczego za darmo nie da. Jak nam kandydaci będą obiecywali jakieś pieniądze od rządu, wojewody, ministra, to należy prośić ich o okazanie czeku in blanco wystawionego przez "ofiarodawcę". Brak takiego dokumentu będzie wskazywał wyraźnie i jasno na wyborczą lipę.
Kandydatka PiS dość niefortunnie rozpoczęła swoją kampanię. Spotkanie i prezentacja w parku "Solidarności" było dość nieporadne i bardzo słabo przygotowane. Najbardziej rozbawił mnie poseł, który nie potrafił poprawnie wymówić nazwiska kandydatki. Nie bardzo też potrafił mówić płynnie w naszym ojczystym języku. Ogólnie zamiast przysłużyć się kandydatce - Teresie Frączkiewicz - dał wielu górowianom powód do uciechy i żartów. Słabizną zalatywał poseł od pierwszej do ostaniej minuty swojej paplaniny pozbawionej większego sensu.
Kandydatka usiłowała zaprezentować górowianom zarys swojego programu wyborczego. Z chaosu płynących słów wyłowić można - siecią o bardzo dużych oczkach - następujące hasła: szpital, drugostronne zasilanie, komunikacja publiczna oraz oświata.
Drugostronne zasilanie jest poza zasięgiem możliwości każdego burmistrza. Jest to inwestycja będąca w gestii "Eneii". A jaki wpływ na tę potężną firmę może mieć burmistrz gminy Góra? Bez złudzeń proszę. Ponadto w sprawie drugostronnego zasilania nasz urząd zrobił wszystko, co do niego należało. Burmistrz podpisała decyzję środowiskową, która pozwala wykonawcy na realizację inwestycji. Na terenie województwa wielkopolskiego, z którego bierze początek nasze drugostronne zasilanie, prace trwają. U nas jeszcze nie, bo wojewoda dolnośląski nie podpisał jeszcze odpowiedniego dokumentu, który by to umożliwił. Tak że władza samorządowa ma taki wpływ na budowę drugostronnego zasdilania, jak zorza polarna na miesiączkowanie pingwinów.
To samo dotyczy budowy obwodnicy. Tu też decyzja leży w pieczątce i podpisie wojewody. Pamiętać trzeba, że pieniądze na tę inwestycję pochodzą z sejmiku dolnośląskiego, który jest w rękach przeciwnej sitwy partyjnej. Stąd nie dziwota, że wojewodzie nie na rączkę byłaby budowa obwodnicy przed wyborami samorządowymi. Przypominam tylko, że wojewoda w tej sprawie niewiele miał górowianom do powiedzenia w swoim mętnym oświadczeniu prasowym. Żadnych faktów, dat, pism. Ma chyba mylne przeświadczenie o swoim "autorytecie" w terenie i sądzi - całkowicie błędnie! - że uwierzy mu się na słowo. I tu się partyjna biedaczyna myli. Górowianie swój rozum mają.
Nad zagadnieniem szpitala pochylał się nie będę. Powtórzę raz jeszcze: każdy kto obiecuje górowianom szpital to w mojej ocenie oszust, blagier i oszołom. Ani gminy, ani powiatu na to nie stać.
Ale w tym przypadku gra się na wytworzeniu wśród górowskich wyborców przekonania, że jak wiadoma sitwa partyjna dojdzie do władzy, to wtedy sypnie groszem i gmina stanie się legendarnym "Eldorado". Popłyną pieniądze na drogi, wojewoda odnajdzie pieczątkę i długopis, by złożyć autograf pod wiadomymi dokumentami. I gmina Góra zacznie płynąć mlekiem i miodem. Kto durny niech wierzy. W tym przypadku ja jestem człowiekiem bardzo małej wiary. Uważam po prostu, że próbuje się tu robić wała z wyborców.
Ta prymitywna forma szantażu wyborców ma ich skłonić do głosowania na wiadomą sitwę partyjną. Można to odczytać tak: jak na nas zagłosujecie, to my to docenimy. A jak nie, to... . Prostactwo tego myślenia jest aż nadto oczywiste.
Kandydatka Teresa Frączkiewicz rzuciła jeszcze hasło oświaty. Nie wyjaśniła przy tym o co jej chodzi. W tej chwili gmina Góra dokłada do funkcjonowania oświaty ok. 10 mln zł rocznie. Pieniądze te pochodzą z dochodów własnych gminy, czyli m.in z Państwa podatków. A dochody własne naszej gminy na ten rok zaplanowane są na kwotę ok. 35 mln zł. I w tej sytuacj nie wiem, czy kandydatka na burmistrza chce zwiększyć czy też zmniejszyć dokładanie z budżetu gminy do oświaty.
Dotyczy to też transportu publicznego. To hasło mnie zelektryzowało, bo fajnie byłoby w Górze mieć jeżdżące po mieście i gminie busy. Barkuje mi tylko szczegółów (finansowych szczególnie!), bo diabeł zawsze tkwi w szczegółach. Podobno mają być później. Poczekam.
Zafrapowała mnie informacja o podpisaniu umowy koalicyjnej pomiędzy popierającą kandydatkę na burmistrza marginalną formacją polityczną a jej czymś tam regionalnym. Nawiasem mówiąc sądziłem, że twór ten zesztywniał, ale okazało się, że na potrzeby wyborów jest próbnie dmuchany.
Otóż i mnie, jak i zapewne innych górowian, intersowałaby publikacja treści tej umowy. I ja, i inni górowianie, są ciekawi jej treści. Wszak powszechnie wiadomo, że w takim dokumencie zawarte są postanowienia dotyczące podziału łupów w przypadku wygrania wyborów. Górowianie, w tym i ja, chcieliby poznać treść tego dokumentu, by wiedzieć kto kim może być w przyszlości. I żeby nie było tak, jak to mówiono w pewnym kabarecie, że schowali wójka Antoniego w piwnicy, by ludzie uwierzyli, że są normalną rodziną. Czołowi działacze wiadomej sitwy partyjnej łgali w tym przypadku jak najęci. Dobrze wiedzieć przed wyborami, co kryje się za kurtyną teatrzyku. Ja wiem, że to niepolityczne. Ale za to moralne i szczere wobec wyborców. Chyba, że wyborców traktuje się, jak stado baranów, których można oszukiwać. To wtedy proszę nie publikować. Ale wkurzony "baran" może poczuć się podrażniony i boleśnie bodnąć.
Ogłosiła rtównież swój start obecna szefowa gminy. Moment wybrała dobry, gdyż powiązała to z otwarciem "delfinka" oraz kręgielni. Państwo pamiętają, że jest to spełnienie obietnicy sprzed lat. Ileż to drwin można było przeczytać w internecie, że kręgielni wciąż nie ma! Wypominano to Irenie Krzyszkiewicz setki razy! Ale zapowiedź sprzed lat zmaterializowała się dzięki uporowi i konsekwencji.
Nie znamy jeszcze programu wyborczego Ireny Krzyszkiewicz. Można zakładać, że główną osią programu będzie kontynuacja tego, co rozpoczęto, zapowiedziano a nie zdążono jeszcze zrealizować. Rzecz jasna, że kandydatka ma swoje zalety i wady. Bez wad są ci, których odwiedzamy 1 listopada.
Ma kobieta mocny charakter i źle znosi sprzeciw lub zdanie odmienne (chociaż nie zawsze). Jej siła płynie ze słabości jej przeciwników. Na pewno źle jest, że zdominowała sobie nieomal całą Radę Miejską. Ale to też również wina radnych, którzy jakoś nie potrafią wyartykułować swojego odmiennego zdania lub opinii. Nawet wówczas, gdy ją wyrażają w "poufnych" rozmowach.
Faktem jest, że ma rozległe plany dotyczące inwestycji gminnych. W inwetycjach szuka szansy dla rozwoju gminy. Niektóre z tych inwestycji (żłobek, "delfinek", bibloteka w Czerninie) są krytykowane ze względu na to, że w przyszłości koszty ich funkcjonowania będą obciążały gminny budżet. Mają one swoje wady i zalety. Dla kogoś kto planuje lub założył rodzinę, ma lub będzie miał dzieci, żłobek jest czymś wysoce pożądanym. Dla dzieci rodziców "derlfinek" może stać się formą przyjemnego spędzania czasu. A bibloteka w Czernienie dla funkcjonalnego analfabety będzie zbytkiem. Takie jest życie!
Wadą jest na pewno scentralizowany sposób zarządzania urzędem. Mam wrażenie, że burmistrz jakby nie bardzo wierzyła, iż kadry które sama powołała potrafią samodzielnie podjąć decyzję w krytycznej chwili. A one z kolei boją się samodzielnie o czymkolwiek zadecydować. I w tym należy upatrywać m.in. wpadki z zanieczyszczeniem wody w Glince.
Na pewno wielkim sukcesem jej i dowodzonej przez nią ekipy jest pozyskanie ponad 50 mln zł środków z UE. Jak by tego nie oceniać, to dzięki temu nasze miasto i gmina bardzo się zmieniły na plus. Wykonano za te pieniądze wiele inwestycji. Powstało również zadłużenie, które powstać musiało, by te inwestycje zrealizować (tzw. wymagany wkład własny gminy). Ludzie, którzy czynią z zadłużenia zarzut proponuję, by wskazali inne źródło finasowania wkładu własnego. Ja znam taki źródło. Podnieść podatki o np. 500% i alleluja! Tylko kto to łyknie?!
Trzeba poczekać na przedstawienie przez kandydatów na burmistrza programów wyborczych. I koniecznie trzeba pytać o źródła finansowania wyborczych obietnic. Bo pamiętajmy, że nikt nam niczego za darmo nie da. Jak nam kandydaci będą obiecywali jakieś pieniądze od rządu, wojewody, ministra, to należy prośić ich o okazanie czeku in blanco wystawionego przez "ofiarodawcę". Brak takiego dokumentu będzie wskazywał wyraźnie i jasno na wyborczą lipę.
czwartek, 30 sierpnia 2018
Zarejestrowani
1. KWW Ireny Krzyszkiewicz
Pełnomocnik wyborczy: Kamil Krzysztof Rogala
2. KWW Razem dla powiatu górowskiego
Pełnomocnik wyborczy: Danuta Paruch Pełnomocnik finansowy: Piotr Mieczysław Gniecki
3. KWW Bartłomieja Czyża
Pełnomocnik wyborczy: Karolina Zuzanna Siałkowska
4. KWW Przemysława Kazimierza Muchy
Pełnomocnik wyborczy: Aneta Stojanowska
5. KWW Ruch Społeczny Mieszkańców
Pełnomocnik wyborczy: Adam Adolf Chmiel
Pełnomocnik finansowy: Janina Barbara Ziombra
6. KWW Roberta Fryderyka Mazulewicza
Pełnomocnik wyborczy: Julita Joanna Kruszka
Na dzień 29.08.2018 r. zostało zarejestrowanych 6 komitetów wyborczych z terenu naszej gminy. Dwa z nich mają zasięg dolnośląski. Są to KWW o numerach 2 oraz 5. Oznacza to, że mogą one wystawiać kandydatów w wyborach do Rady Powiatu.
Oczywiście to nie wszystkie komitety, gdyż ogólnokrajowe sitwy partyjne mają inne przepisy, na mocy których dokonują swojej rejestracji. W tym szczególnym przypadku bliższe dane poznamy po rejestracji kandydatów na radnych miejskich, powiatowych i burmistrzów. Nas jednak listy sitw partyjnych nie powinny obchodzić, gdyż nie należy ich dopuszczać do władzy, którą będą sprawowały dla dobra członków tych sitw i ich centrali, których interes nigdy nie pokrywa się z naszym.
Pełnomocnik wyborczy: Kamil Krzysztof Rogala
2. KWW Razem dla powiatu górowskiego
Pełnomocnik wyborczy: Danuta Paruch Pełnomocnik finansowy: Piotr Mieczysław Gniecki
3. KWW Bartłomieja Czyża
Pełnomocnik wyborczy: Karolina Zuzanna Siałkowska
4. KWW Przemysława Kazimierza Muchy
Pełnomocnik wyborczy: Aneta Stojanowska
5. KWW Ruch Społeczny Mieszkańców
Pełnomocnik wyborczy: Adam Adolf Chmiel
Pełnomocnik finansowy: Janina Barbara Ziombra
6. KWW Roberta Fryderyka Mazulewicza
Pełnomocnik wyborczy: Julita Joanna Kruszka
Na dzień 29.08.2018 r. zostało zarejestrowanych 6 komitetów wyborczych z terenu naszej gminy. Dwa z nich mają zasięg dolnośląski. Są to KWW o numerach 2 oraz 5. Oznacza to, że mogą one wystawiać kandydatów w wyborach do Rady Powiatu.
Oczywiście to nie wszystkie komitety, gdyż ogólnokrajowe sitwy partyjne mają inne przepisy, na mocy których dokonują swojej rejestracji. W tym szczególnym przypadku bliższe dane poznamy po rejestracji kandydatów na radnych miejskich, powiatowych i burmistrzów. Nas jednak listy sitw partyjnych nie powinny obchodzić, gdyż nie należy ich dopuszczać do władzy, którą będą sprawowały dla dobra członków tych sitw i ich centrali, których interes nigdy nie pokrywa się z naszym.
środa, 29 sierpnia 2018
Trup szpitala w cieniu Bojowników
Wczoraj odbyło się spotkanie z mieszkańcami ulicy Bojowników (obecnie Obrońców Lwowa) oraz wszystkimi zainteresowanymi problemem, którego nawarzył nam wojewoda. W sali nr 110 UMiG pojawili się mieszkańcy tej ulicy oraz radni gminni i powiatowi. W sumie w spotkaniu wzięło udział 18 osób.
Celem spotkania, które prowadziła burmistrz Irena Krzyszkiewicz, było poznanie opinii mieszkańców dawnej ulicy Bojowników na temat zmiany nazwy, która ich zaskoczyła. Żyjesz sobie spokojnie od lat na ulicy Bojowników a nagle budzisz się na Obrońców Lwowa. I nawet o tym nie wiesz. No coś tu jest nie tak.
Burmistrz Irena Krzyszkiewicz przedstawiła zebranym przyczynę zmiany nazwy ulicy dokonanej przez wojewodę. Następnie poprosiła, by każdy zainteresowany wypowiedział się na ten temat.
Dyskusję rozpoczęła pewna pani (osobiście mi nieznana), która opowiedziała o złamaniach swojej nogi i niegrzecznym przyjęciu w szpitalu w Lesznie. Stwierdziła, że nas tam nie lubią i spytała o szpital. Panią interesowało zagadnienie utraty szpitala. Siedząca obok niej koleżanka również nawiązała do tematu szpitala, co spowodowało u mnie pewną dozę konsternacji, gdyż jako rodowity górowianin miałem pewność, że szpital miał swą siedzibę przy ul. Hirszfelfda a nie Bojowników. Tylko czy w dzisiejszych czasach można być czegoś pewnym?
Burmistrz tłumaczyła obu paniom, i wszystkim zebranym, że szpital był powiatowy i nie leżał w jej kompetencjach. Wyjaśniała również, że gmina skierowała pismo do starostwa z propozycją przekazania gminie szpitala, ale ta inicjatywa została przez starostów "olana". Słowo "olana" jest mojego autorstwa.
A ja już wiedziałem, że w powietrzu unosi się zapaszek zgniłej, bo opartej na nierzetelności, złej woli i kłamstwie, kampanii wyborczej. Toteż porwany przez wewnętrzny gen prawdy i wrodzony wstręt do krętactwa zabrałem głos.
Rzekłem, że każdy kto będzie podczas kampanii wyborczej obiecywał górowianom szpital jest oszołomem, kłamcą i oszustem, i nie traktuje ich poważnie. Dodałem przy tym, że narażę się wielu osobom, ale trzeba mówić prawdę a nie ludzi kołować. I wyłożyłem swoje racje. Uwierzę w utworzenie szpitala, jak zobaczę kontrakt z NFZ. Po drugie: uwierzę, jak zobaczę umowy z lekarzami, którzy zapragną w nim poracować. A w Polsce lekarzy jest niedostatek. Wyliczyłem zebranym, że by otworzyć 4 oddziały trzeba mieć 4 lekarzy z II stopniem specjalizacji (ordynatorów). W Górze mamy takich dwóch: Stanisława Hoffmanna i Wacława Grzebielucha. Obaj - wielce zasłużeni dla górowian panowie - są już w wieku emerytalnym. Nawet jak załatwimy jeszcze dwóch lekarzy z II stopniem specjalizacji, to trzeba, by związać ich z Górą, zapewnić im mieszkania. Przecież nie będą mieszkali w klitkach na strychu szpitala? Gmina ma wybudować im domy? Dać mieszkania? I pielęgniarki, które oddano niczym ziemniaki złodziejom. Czy one zechcą wrócić? Wszak ułożyły sobie pracę zawodową na nowo. Pójdą na niepewne? Pielęgniarek też w kraju brakuje.
Wyrzuciłem to z siebie, bo szlag mnie trafia, jak słyszę szerzone na temat szpitala bzdury, wyborcze plewy. Fakty kochani! Tylko one się liczą. A te są nieubłagane.
I tu, na marginesie spotkania, zauważam, że trup szpitala staje się orężem w walce wyborczej. Harce na nieboszczyku do zabawnych nie należą. Ale puszcza się "oczko" do wyborców, pełne fałszu i ułudy. Niektórzy robią to z dość głupią premedytacją: ja cieszący się poparciem obecnie rządzącej sitwy partyjnej, stworzę Wam szpital, ale musicie na mnie głosować oraz na popierającą mnie sitwę również, bo inaczej zapomnijcie o szpitalu. Raz, że jest to mało zakamuflowany, kurewski szantaż wobec górowian. Dwa to to, że nie ma absolutnie żadnych gwarancji, że tak się stanie.
Najmniejszych gwarancji. Nawet jak NFZ da (raczej może obiecać, bo obecnie jest w rękach pewnej sitwy partyjnej) kontrakt, to w naszym kraju nie ma jeszcze (na szczęście) nakazu pracy, na mocy którego każe się w górowskim szpitalu pracować lekarzom i pielęgniarkom. Tak, że ten punkt (szpital) każdego programu wyborczego jest oszustwem i kantem czystej wody i liczeniem na to, że wyborcy to idioci, półgłówki i debile.
Moim skromnym zdaniem jedyną szansą stworzenia szpitala - niekoniecznie 4 oddziałowego na początek - jest partnerstwo publiczno - prawne w tym zakresie. Mówię tu o prywatnych podmiotach gospodarczych (najlepiej medycznych) oraz gminie (ewentualnie gminach) zainteresowanych istnieniem szpitala w Górze.
Powróćmy jednak do nazwy ulicy. Przeprowadzono głosowanie. W głosowaniu mogli wziąć udział tylko mieszkańcy dawnej ulicy Bojowników. Okazało się, że 9 obecnych na spotkaniu mieszkańców tej ulicy jest za utrzymaniem nazwy Bojowników. W tej sytacji burmistrz Irena Krzyszkiewicz ogłosiła, że przedstawi Radzie Miejskiej stnowisko mieszkańców. Można założyć, że Rada Miejska uszanuje wolę mieszkańców tej ulicy i szykuje się wystąpienie do właściwego sądu (WSA) ze skargą na nieprzemyślaną decyzję wojewody. "Vox populi vox dei" - jak pisał mnich Alkuin. Inaczej: suweren zawsze ma rację.
W dyskusji o nazwie ulicy głos zabrali przedstawiciele tzw. "prawej" strony naszej lokalnej sceny politycznej. Ten margines naszej politycznej sceny reprezentowali znany wszystkim i ceniony wysoko w bardzo wąkich kręgach, wąskich tak, że aż niezauważalnych, znany bojownik o wolność i demokrację, zażarty antykomunista, słabiuteńki burmistrz (były na szczęście), gwóźdź do trumny każdego komitetu wyborczego, emeryt pragnący powrócić do polityki (a mało to nieszczęść na świecie?!), erudyta na wspak - Tadeusz Tutkalik, "Tutkiem" pospolicie zwany. Też osobnik ów mnie zdenerwował, bo raz, że chciał brać udział w głosowaniu pomimo, że tam nie mieszka (gen interncjonalizmu się odezwał?), a dwa to to, że był burmistrzem w latach 1990 - 94. A wówczas drodzy Państwo, dokonano zmian nazw 30 górowskich ulic. I jakoś panu "Tutkowi" (genetycznemu antykomuniście) nazwa ulicy Bojowników z niczym złym się nie kojarzyła. A tu nagle olśnienia dostał! Ze ZBOWiD - m mu się kojarzyć zaczęła. W tej sytuacji powiedziałem na głos, że w mojej ocenie jest on karierowiczem i że go nie lubię. W myśl zasady: co w mym serduszku, to i na moim delikatnym języczku. Przypomniałem to gwoździowi do trumny każdego komitetu wyborczego oraz fakt istnienia opracowania urbanistyczno - historycznego naszego miasta. Opracowanie to pochodzi z 1983 r. (wg niektórych prawicowych pajaców Polska wówczas nie istniała). W tym opracowniu fachowcy postulowali, by w powrócić do dawnych nazw ulic, które to nazwy były kompletnie neutrealne politycznie. I tak w przypadku ulicy Bojowników sugerowano nadanie jej historycznej nazwy Łaziebników. Z tej możliwości w latach bardzo kiepskich rządów pana "Tutka" nie skorzystano.
Niestrudzonemu bojownikowi o wolność i demokrację towarzyszył mgr Kamil Kutny. Poźno ten urodzony człowiek, zaczął mówić coś o świadomości historycznej mieszkańców. Poszedł na tak dalące skróty myślowe, że pytał dramatycznie z tanią emfazą w głosie: "Kto w 1949 roku mógł źle mówić o Związku Radzieckim?!" Taki poziom abstrakcji osiągnął sympatyk marginesu prawej strony lokalnej sceny politycznej. Jak by się przerzucił na malarstwo, to Picasso przy nim zblednie! I jak w proch się jeszcze nie rozpadł, to na pewno po namalowaniu pierwszego obrazu (np. "Jarosław Kaczyński w momencie internowania") nastąpiłoby to momentalnie. To by była najczystsza abstrakcja.
Radny powiatowy Grzegorz Akekasander Trojanek oraz radny miejski Tadeusz Biernacki trzeźwo zauważyli, że wojewoda odbiera kompetnencje samorządowi. Wg nich ingerencja w nazewnictwo ulic jest wkraczaniem w kompetencje samorządu gminnego. I mają rację.
A tym wszystkim, którzy dają się zwodzić syrenim (raczej baranim) głosom na temat reaktywacji szpitala, polecam pismo wojewody dolnośląskiego, które najpełniej obrazuje troskę wiadomej sitwy partyjnej o nasze zdrowie. I niech nikogo nie dziwi, że tak długo czeka się na pogotowie. Życzę przyjemnej lektury. I nie jest ona budująca.
Celem spotkania, które prowadziła burmistrz Irena Krzyszkiewicz, było poznanie opinii mieszkańców dawnej ulicy Bojowników na temat zmiany nazwy, która ich zaskoczyła. Żyjesz sobie spokojnie od lat na ulicy Bojowników a nagle budzisz się na Obrońców Lwowa. I nawet o tym nie wiesz. No coś tu jest nie tak.
Burmistrz Irena Krzyszkiewicz przedstawiła zebranym przyczynę zmiany nazwy ulicy dokonanej przez wojewodę. Następnie poprosiła, by każdy zainteresowany wypowiedział się na ten temat.
Dyskusję rozpoczęła pewna pani (osobiście mi nieznana), która opowiedziała o złamaniach swojej nogi i niegrzecznym przyjęciu w szpitalu w Lesznie. Stwierdziła, że nas tam nie lubią i spytała o szpital. Panią interesowało zagadnienie utraty szpitala. Siedząca obok niej koleżanka również nawiązała do tematu szpitala, co spowodowało u mnie pewną dozę konsternacji, gdyż jako rodowity górowianin miałem pewność, że szpital miał swą siedzibę przy ul. Hirszfelfda a nie Bojowników. Tylko czy w dzisiejszych czasach można być czegoś pewnym?
Burmistrz tłumaczyła obu paniom, i wszystkim zebranym, że szpital był powiatowy i nie leżał w jej kompetencjach. Wyjaśniała również, że gmina skierowała pismo do starostwa z propozycją przekazania gminie szpitala, ale ta inicjatywa została przez starostów "olana". Słowo "olana" jest mojego autorstwa.
A ja już wiedziałem, że w powietrzu unosi się zapaszek zgniłej, bo opartej na nierzetelności, złej woli i kłamstwie, kampanii wyborczej. Toteż porwany przez wewnętrzny gen prawdy i wrodzony wstręt do krętactwa zabrałem głos.
Rzekłem, że każdy kto będzie podczas kampanii wyborczej obiecywał górowianom szpital jest oszołomem, kłamcą i oszustem, i nie traktuje ich poważnie. Dodałem przy tym, że narażę się wielu osobom, ale trzeba mówić prawdę a nie ludzi kołować. I wyłożyłem swoje racje. Uwierzę w utworzenie szpitala, jak zobaczę kontrakt z NFZ. Po drugie: uwierzę, jak zobaczę umowy z lekarzami, którzy zapragną w nim poracować. A w Polsce lekarzy jest niedostatek. Wyliczyłem zebranym, że by otworzyć 4 oddziały trzeba mieć 4 lekarzy z II stopniem specjalizacji (ordynatorów). W Górze mamy takich dwóch: Stanisława Hoffmanna i Wacława Grzebielucha. Obaj - wielce zasłużeni dla górowian panowie - są już w wieku emerytalnym. Nawet jak załatwimy jeszcze dwóch lekarzy z II stopniem specjalizacji, to trzeba, by związać ich z Górą, zapewnić im mieszkania. Przecież nie będą mieszkali w klitkach na strychu szpitala? Gmina ma wybudować im domy? Dać mieszkania? I pielęgniarki, które oddano niczym ziemniaki złodziejom. Czy one zechcą wrócić? Wszak ułożyły sobie pracę zawodową na nowo. Pójdą na niepewne? Pielęgniarek też w kraju brakuje.
Wyrzuciłem to z siebie, bo szlag mnie trafia, jak słyszę szerzone na temat szpitala bzdury, wyborcze plewy. Fakty kochani! Tylko one się liczą. A te są nieubłagane.
I tu, na marginesie spotkania, zauważam, że trup szpitala staje się orężem w walce wyborczej. Harce na nieboszczyku do zabawnych nie należą. Ale puszcza się "oczko" do wyborców, pełne fałszu i ułudy. Niektórzy robią to z dość głupią premedytacją: ja cieszący się poparciem obecnie rządzącej sitwy partyjnej, stworzę Wam szpital, ale musicie na mnie głosować oraz na popierającą mnie sitwę również, bo inaczej zapomnijcie o szpitalu. Raz, że jest to mało zakamuflowany, kurewski szantaż wobec górowian. Dwa to to, że nie ma absolutnie żadnych gwarancji, że tak się stanie.
Najmniejszych gwarancji. Nawet jak NFZ da (raczej może obiecać, bo obecnie jest w rękach pewnej sitwy partyjnej) kontrakt, to w naszym kraju nie ma jeszcze (na szczęście) nakazu pracy, na mocy którego każe się w górowskim szpitalu pracować lekarzom i pielęgniarkom. Tak, że ten punkt (szpital) każdego programu wyborczego jest oszustwem i kantem czystej wody i liczeniem na to, że wyborcy to idioci, półgłówki i debile.
Moim skromnym zdaniem jedyną szansą stworzenia szpitala - niekoniecznie 4 oddziałowego na początek - jest partnerstwo publiczno - prawne w tym zakresie. Mówię tu o prywatnych podmiotach gospodarczych (najlepiej medycznych) oraz gminie (ewentualnie gminach) zainteresowanych istnieniem szpitala w Górze.
Powróćmy jednak do nazwy ulicy. Przeprowadzono głosowanie. W głosowaniu mogli wziąć udział tylko mieszkańcy dawnej ulicy Bojowników. Okazało się, że 9 obecnych na spotkaniu mieszkańców tej ulicy jest za utrzymaniem nazwy Bojowników. W tej sytacji burmistrz Irena Krzyszkiewicz ogłosiła, że przedstawi Radzie Miejskiej stnowisko mieszkańców. Można założyć, że Rada Miejska uszanuje wolę mieszkańców tej ulicy i szykuje się wystąpienie do właściwego sądu (WSA) ze skargą na nieprzemyślaną decyzję wojewody. "Vox populi vox dei" - jak pisał mnich Alkuin. Inaczej: suweren zawsze ma rację.
W dyskusji o nazwie ulicy głos zabrali przedstawiciele tzw. "prawej" strony naszej lokalnej sceny politycznej. Ten margines naszej politycznej sceny reprezentowali znany wszystkim i ceniony wysoko w bardzo wąkich kręgach, wąskich tak, że aż niezauważalnych, znany bojownik o wolność i demokrację, zażarty antykomunista, słabiuteńki burmistrz (były na szczęście), gwóźdź do trumny każdego komitetu wyborczego, emeryt pragnący powrócić do polityki (a mało to nieszczęść na świecie?!), erudyta na wspak - Tadeusz Tutkalik, "Tutkiem" pospolicie zwany. Też osobnik ów mnie zdenerwował, bo raz, że chciał brać udział w głosowaniu pomimo, że tam nie mieszka (gen interncjonalizmu się odezwał?), a dwa to to, że był burmistrzem w latach 1990 - 94. A wówczas drodzy Państwo, dokonano zmian nazw 30 górowskich ulic. I jakoś panu "Tutkowi" (genetycznemu antykomuniście) nazwa ulicy Bojowników z niczym złym się nie kojarzyła. A tu nagle olśnienia dostał! Ze ZBOWiD - m mu się kojarzyć zaczęła. W tej sytuacji powiedziałem na głos, że w mojej ocenie jest on karierowiczem i że go nie lubię. W myśl zasady: co w mym serduszku, to i na moim delikatnym języczku. Przypomniałem to gwoździowi do trumny każdego komitetu wyborczego oraz fakt istnienia opracowania urbanistyczno - historycznego naszego miasta. Opracowanie to pochodzi z 1983 r. (wg niektórych prawicowych pajaców Polska wówczas nie istniała). W tym opracowniu fachowcy postulowali, by w powrócić do dawnych nazw ulic, które to nazwy były kompletnie neutrealne politycznie. I tak w przypadku ulicy Bojowników sugerowano nadanie jej historycznej nazwy Łaziebników. Z tej możliwości w latach bardzo kiepskich rządów pana "Tutka" nie skorzystano.
Niestrudzonemu bojownikowi o wolność i demokrację towarzyszył mgr Kamil Kutny. Poźno ten urodzony człowiek, zaczął mówić coś o świadomości historycznej mieszkańców. Poszedł na tak dalące skróty myślowe, że pytał dramatycznie z tanią emfazą w głosie: "Kto w 1949 roku mógł źle mówić o Związku Radzieckim?!" Taki poziom abstrakcji osiągnął sympatyk marginesu prawej strony lokalnej sceny politycznej. Jak by się przerzucił na malarstwo, to Picasso przy nim zblednie! I jak w proch się jeszcze nie rozpadł, to na pewno po namalowaniu pierwszego obrazu (np. "Jarosław Kaczyński w momencie internowania") nastąpiłoby to momentalnie. To by była najczystsza abstrakcja.
Radny powiatowy Grzegorz Akekasander Trojanek oraz radny miejski Tadeusz Biernacki trzeźwo zauważyli, że wojewoda odbiera kompetnencje samorządowi. Wg nich ingerencja w nazewnictwo ulic jest wkraczaniem w kompetencje samorządu gminnego. I mają rację.
A tym wszystkim, którzy dają się zwodzić syrenim (raczej baranim) głosom na temat reaktywacji szpitala, polecam pismo wojewody dolnośląskiego, które najpełniej obrazuje troskę wiadomej sitwy partyjnej o nasze zdrowie. I niech nikogo nie dziwi, że tak długo czeka się na pogotowie. Życzę przyjemnej lektury. I nie jest ona budująca.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

