piątek, 26 stycznia 2018

Przeszpiegi?

W połowie grudnia 2017 r. do naszej gminy wpłynęło pismo z Legnickiej Strefy Ekonomicznej, z którego treścią i odpowiedzią na nie zapoznacie się Państwo poniżej.

Legnicką Specjalną Strefę Ekonomiczną założono w 1997 r. Ma ona funkcjonować do roku 2026 czyli przez 26 lat. W jaj skład wchodzi `14 podstref (zaczynali od 4). Magnesem, który miał do nich przyciągnąć inwestorów jest pomoc publiczna, która może sięgnąć 45% poniesionych nakładów inwestycyjnych.

Tan magnes w tym przypadku zadziałał, bo w chwili obecnej funkcjonują tam 22 podmioty z Niemiec, 15 z Polski, 4 z USA, po jednej z: Włoch, Hiszpanii, Kanady, Austrii, Szwecji, Japonii, Francji i Holandii. Dzięki tym inwestorom zatrudnienie znalazło tam 18 tys. osób a zakładano zatrudnienie na poziomie 9 tys. W strefie przeważają firmy przemysłu metalowego i motoryzacyjnego. Aż ponad 74% nakładów inwestycyjnych, których łączna wysokość wyniosła LSE ok. 7,5 mld zł., przypada na firmy z Niemiec.

Istniejąca na terenie naszego miasta wałbrzyska podstrefa nie spełniła pokładanych przez władzę i wielu górowian pokładanych w nią nadziei. Niestety, my nie mamy tak dogodnego położenia, jak Legnica: autostrady A4, A8, A18 oraz drogi ekspresowe S3, S5 i S8. I funkcjonującej kolei. Ponadto firmy działające w strefie. Dodatkowo istnie na terenie Legnicy, i w jej pobliżu, 26 szkół zawodowych oraz technicznych plus 8 wyższych uczelni, powoduje nieomal niczym nieograniczony dostęp inwestorów do wysoko kwalifikowanych kadr. By zapewnić sobie dopływ pracowników stworzono 10 klas patronackich szkołach gimnazjalnych i ponad gimnazjalnych. Wiadomo już od czasów Lenina, że kadry decydują o wszystkim.


Czy z pisma LSSE coś wyniknie? Zobaczymy. Czas pokaże.

piątek, 19 stycznia 2018

Przebudują skrzyżowanie

Wszyscy użytkownicy samochodów oraz piesi zauważyli z całą pewnością problemy z przejazdem w pewnych godzinach, które dają się nam we znaki, przy pokonywaniu skrzyżowania dróg wojewódzkich 323 i 324. Idzie tu o zbieg ulic: Podwale, Al. Jagiellonów oraz Dworcowa.

Problem ten wielokrotnie podnoszony był przez mieszkańców, którzy utyskiwali nad nadmiernym, a przez to dokuczliwym, natężeniu ruchu na tej krzyżówce.

Władze gminy zwracały na ten problem uwagę marszałkowi województwa. Jak Państwo zapewne pamiętacie, ponad 2 lata temu zarządzająca drogami wojewódzkim Dolnośląska Służba Dróg i Kolei, przeprowadziła w tym rejonie remont nawierzchni i chodników. Co prawda poprawiło to warunki techniczne dróg i chodników w okolicach tego newralgicznego skrzyżowania, ale nie usunęło bolączki, jaką było wysokie natężenie ruchu.

W 10 maja 2017 r. burmistrz Irena Krzyszkiewicz napisała do marszałka województwa pismo w tej sprawie. Dotyczyło ono „budowy sygnalizacji świetlnej” na tym skrzyżowaniu. 30 czerwca 2017 r. z Urzędu Marszałkowskiego nadeszła odpowiedź. W piśmie tym informowano szefową gminy o krokach podjętych w tej sprawie.

Czytamy tam: „(…) przedstawiciele DSDiK we Wrocławiu przy udziale przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego przeprowadzili dwie wizje w terenie. Ich celem była ocena warunków geometryczno – ruchowych na ww. skrzyżowaniu oraz pomiary natężenia ruchu.”

Następnie następuje sprawozdanie z oceny wspomnianych warunków: „(…) nie stwierdzono jednoznacznie potrzeby budowy sygnalizacji świetlnej” gdyż: „(…) w obrębie skrzyżowania znajduje się kilka zjazdów” a: „wyposażenie tych zjazdów w sygnalizatory i ich obsługa w ramach pracy sygnalizacji świetlnej byłaby nieefektywna i zwiększałaby koszty jej budowy.” Stwierdzono, że: „Dlatego konieczne jest wykonanie jest dokumentacji, która jednoznacznie określi sposób skomunikowania na tym skrzyżowaniu (niekoniecznie przy zastosowaniu sygnalizacji świetlnej).”

Dalej pismo ma już charakter wspominkowy. Otóż wypomina się nam budowę obwodnicy Góry za kwotę „blisko 37 mln zł. Później następują dobre rady dla szefowej gminy. Proponuje się: „(…) zgłoszenie wykonania dokumentacji oraz wdrożenia przedstawionych w niej rozwiązań na rok 2018 do <Programu infrastruktury drogowej> lub rozważenie możliwości tej dokumentacji w 100% przez Gminę z powierzeniem DSDiK jej wykonania. Podkreślono również, że: „Budowa przedmiotowej sygnalizacji jest możliwa jedynie przy partycypacji Gminy w kosztach oraz deklaracji ponoszenia przez Gminę kosztów utrzymania przedmiotowej sygnalizacji.”

Do pisma dołączona została ocena zasadności budowy sygnalizacji świetlnej. 16 marca 2017 r. przeprowadzono badania dotyczące natężenia ruchu na tym skrzyżowaniu. Konkluzja została sformułowana w iście sofistyczny sposób: „czynniki nie wskazują jednoznacznie ani na konieczność, ani braku potrzeby zainstalowania sygnalizacji świetlnej.”

Podano też koszt sygnalizacji: k. 405 tyś zł brutto (329 tys. netto) oraz szacowane koszty jej utrzymania: 600 zł miesięcznie brutto (7200 zł rocznie). W ocenie DSDiK: „warunki ruchu dla użytkowników drogi na skrzyżowaniu są na dopuszczalnym poziomie pomimo chwilowych na wlocie podporządkowanym (zaobserwowanych tylko w godzinach szczytu). Sygnalizacja świetlna poprawi warunki włączenia się do drogi z pierwszeństwem (DW 324) z DW 323 jednakże, co oczywiste, stanie się to kosztem spadku płynności ruchu na drodze głównej.” Na pocieszenie stwierdzono, że wybudowanie obwodnicy Góry, co ma nastąpić – podobnie w 2019 r – „natężenie ruchu na newralgicznym wlocie DW 323 (jak i na całym skrzyżowaniu) powinno znacząco spaść i w tej sytuacji sygnalizacja świetlna mogłaby okazać się zbyt kosztownym i zbędnym elementem (…).

W efekcie starań ze strony władz gminy DSDiK ogłasza przetarg na wykonanie dokumentacji dla zadania: „Przebudowa skrzyżowania dróg wojewódzkich 323 i 324 w m. Góra.” 28 listopada następuję wyłonienie wykonawcy tego zadania. Wpływa 6 ofert. Zainteresowani wykonaniem projektu deklarują różne kwoty za jej wykonanie: od 174 tys. zł do 342 tys. zł. DSDiK deklarował na wykonanie tego zadania kwotę 50 tys. zł. 20 grudnia wyłoniony zostaje wykonawca. Zostaje nim firma „Biuro Projektów A-PROPOL" sp. z o.o. sp. k. z Gliwic.

Wg wymagań DSDiK drogi na Al. Jagiellonów i Podwalu mają mieć klasę G1/3 a na ul. Dworcowej Z1/2/.. Dwie pierwsze drogi mają kategorię dróg głównych a Dworcowa drogi zbiorczej. DSDiK wymaga również, by zaprojektowane drogi miały pasy jezdne o szerokości 3,5 m. Nośność – 115kN/oś. Chodniki o min. szerokości 2 m. Długość odcinka przeznaczonego do przebudowy wynosi ok. 300 m.

Ponadto, co istotne, projektant jest zobligowany: „przedstawić min. 3 warianty przebudowy skrzyżowania.” Tak więc projektant nie tylko ma się skupić na ewentualny rondzie czy sygnalizacji świetlnej, ale ma obowiązek przedłożyć również inny wariant rozwiązania problemu.

Trudno podać jakiś dokładny termin wykonania dokumentacji, gdyż uwarunkowane jest to wieloma czynnikami., W dokumentacji przetargowej nie ma podanej konkretnej daty, ale wszystko wskazuje, że może to potrwać ok. 10 miesięcy. Dla pocieszenia powiem, że dzisiaj po południu na tym skrzyżowaniu spotkałem geodetów, którzy dokonywali pomiarów. Po nawiązaniu kontaktu okazało się, iż są oni z Trzebnicy a pomiary wykonują pod kątem przebudowy skrzyżowania. Fajnie, że coś się dzieje w tej sprawie.


Radni podczas sesji 17 stycznia przyjęli poprawkę do budżetu i przeznaczyli kwotę 87.391,50 zł (50%) za wykonanie dokumentacji na przebudowę skrzyżowania. Taki  jest nasz wkład w to dzieło. 

czwartek, 18 stycznia 2018

"Siły wyższe"

19 grudnia 2017 r. wysłałem skargę do NFZ we Wrocławiu (jej treść zamieściłem na blogu ), która dotyczyła nieprawidłowości w działalności górowskiej "wieczorynki" prowadzonej przez Nowy Szpital we Wschowie. Odpowiedź na skargę otrzymałem nazajutrz, bo już 20 grudnia. Jak Państwo widzą ta niby odpowiedź obliczona była na spławienie mnie.

A ponieważ nie cierpię, jak ktoś chce robić za flisaka i mnie spławiać, nie odpuściłem sprawy i wypichciłem kolejnego maila.


W efekcie otrzymałem poniższą odpowiedź.


Gdyby jednak wspomniane w odpowiedzi NFZ tzw. "siły wyższe" w działalności górowskiej "wieczorynki" powtarzały się uporczywie, ku Państwa utrapieniu, to jestem do Państwa usług. Jak zawsze.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Idealiści kontra moralne gnidy

Wczorajszy finał WPŚP w Górze przyniósł kwotę 56.096,50 zł. Taki jest wynik obliczeń, które przekazał mi dyrektorka naszego Domu Kultury. Pieniądze te pochodzą ze zbiorki dokonywanej przez wolontariuszy, licytacji, wpływów ze stoisk, płatności przelewem. Taka wysokość zebranych była w dniu dzisiejszym o godz. 12.00.

W tegorocznej zbiórce uczestniczyło 99 wolontariuszy, którzy do puszek zebrali 42.037,07 zł., co daje kwotę 424, 16 zł na jednego wolontariusza. Wspomnieć należy, że wśród kwestujących był dyrektorka naszego DK: Danuta Piwowarka – Berus oraz dyrektor OKF – u: Ryszard Wawer. Wolontariusze wyposażeni w rękawiczki ufundowane przez mBank oraz „kominy” (okrycia szyi) podarowane przez „Play”.

Trzeba dużego podziwu i szacunku dla tych młodych ludzi, którzy w tak bardzo niesprzyjającą aurę, wiedzeni zewem serca, miłością do bliźnich i potrzebą czynienia tego świata lepszym, poświęcili swój wolny czas, by uczestniczyć w czynieniu dobra.

Było też: „światełko do nieba”, tyle, że w tym roku bez bardzo głośnych pirotechnicznych motywów, które tak bardzo negatywnie wpływają na samopoczucie zwierząt. Zamiast huków, ku niebu uniosły się „lampiony szczęścia”, które ze względów bezpieczeństwa wypuszczać mogli tylko dorośli.

I wszystko jest fajnie do momentu poczytania sobie komentarzy na portalu „elki”. A tam takie „chwaściki”: kwiatki udające:

„Z jakich pieniędzy utrzymywany jest dom kultury w Górze? Czy nie czasami z publicznych? Jeśli z publicznych to znaczy że z pieniędzy podatników. A jeśli ktoś sobie nie życzy aby jego pieniądze szły na WOŚP?”

Na pewno z publicznych. A jak ktoś sobie nie życzy, by jego pieniądze nie szły na WOŚP, to nie wrzuca do puszki. A jak ktoś nie chce, by odbywał się to w naszym DK, to niech przyjdzie na sesję, głośno to obwieści, poprze argumentacją. A nie zachowuje się, jak rozkapryszona stara panna, która kiedyś chciała dać, tylko amatora do wzięcia nie było.

Kolejny malkontent:
„Rozumiem ,że udostępnienie sali domu kultury nie będą płacić wszyscy mieszkańcy a zapłaci WOŚP. Także osoby biorące w tym udział nie będą odsypiać i dostawać wolne kosztem wykonywanych prac bo to by było oszustwem ,wyłudzaniem pieniędzy anonimow. Czy Nie wstyd wysyłać dzieci na ulice aby żebrały na wiadomą rodzinę .’

Nie będzie za salę płaciła WOPŚ, bo wolontariuszami były nasze dzieci a ich rodzice również płacą tu podatki na utrzymanie DK. Zbiórka miała szlachetny cel. Nie żal panu anonimowi najmłodszych dzieci? Rządzący od lat dają dupy w sprawie ochrony zdrowia, więc ktoś musi się zając tym, rządzącym wisi. Troska pana anonima o sen i wypoczynek osób biorących udział w kwestowaniu jest wprost porażająca. Ale nazwanie dzieci „żebrakami”, świadczy o tym, że jesteś pan chamem, bucem i moralną gnidą.

Kolejny uczony na wspak:
"Góra nie powinna dać złotówki na WOSP. Ludzie powinni się zbuntowac za brak szpitala. Rozkradli cały sprzęt zakupiony przez WOSP. Nigdzie nas nie chcą. Wszędzie traktują nas jak intruzów. Nie mam nic do Wosp bo sam wspieram szczytny cel ale władze gorowskie doprowadziły do likwidacji szpitala A teraz Góra zbierze znaczną sumę i będą się szczycić a ludzi gdzieś mają.”

Pretensje o likwidację szpitala, proszę zgłaszać w budynku starostwa powiatowego. I piętro, w sekretariacie (drzwi na prawo i lewo). Tam bądź anonimie mocny w gębie. A te z całej Polski, to już na pomoc i życie nie zasługują? To dzieci gorszego Boga?

„O! A tu „argument”:
„Na Kaczyńskiego nikt w DK nie żebrał.”
Kaczyński i jego towarzystwo dysponują subwencją od Państwa, na prowadzoną przez siebie działalność. Subwencja ta pochodzi z Ministerstwa Finansów a składają się na nią nasze podatki. Tak więc Kaczyński płacił za wynajem sali w naszym DK nie własnymi pieniędzmi, tylko środkami pochodzącymi z podatków. A co takiego nad zjawiskowego jest w Kaczyńskim, że mielibyśmy fundować mu salę za darmo? To raz. A dwa to to, że nie przyjechał on dobra czynić, ale starć się o głosy w wyborach, by uzyskać dostęp do koryta krajowego. Klasyczny przedstawiciel „klasy próżniaczej”, która w krajowych warunkach uchodzi za „polityków”, co wywołuje we mnie paroksyzmy smiechu.

A to też jest fajne:
„Symbolem nie powinno być serce a dzieci żebrzące pod kościołem i na ulicy . Co na to rodzice ?”
A twoim symbolem powinna być główka kapusty. I to nie za duża. Dzieci musiały dostarczyć zgody rodziców na udział w wolontariacie. Więcej. Wszyscy powinniśmy podziękować rodzicom, że tak dobrze wychowali swoje dzieci. Wypada mieć nadzieję, że obecni wolontariusze, też tak wychowają swoje. Po prostu na porządnych ludzi a nie cytowane gnidy moralne.




piątek, 12 stycznia 2018

Wesoło nie jest!

Wczoraj, dzięki ludzkiej życzliwości, wszechstronnej pomocy i wykazanej troski o stan tego czym w naszym ukochanym mieście oddychamy, dokonało się pomiarów powietrza w kilku miejscach naszego wspaniałego grodu. Pomiary odbyły się pomiędzy 18.30 a 20.30. Oj! Dobrze to nie wygląda, bo taj, jak na załączonych poniżej zdjęciach z odczytów z rejestratora tych wielce niepokojących danych. Czerwony ekran rejestratora wskazuje stan alarmowy dziwnej substancji, którą oddychamy, zwaną jeszcze tylko z nawyku lub umownie – powietrzem.

Osiedle K. Wielkiego
Szkoła Podstawowa nr 1 - ul. M. Konopnickiej
Podwórek budynku zwanego "podkową" - okolice pl. B. Chrobrego
Pl. B. Chrobrego
ul. Szkolna
ul. J. Słowackiego

W związku ze zbliżającym się weekendem życzę długich i przyjemnych, służących rekreacji i zdrowiu, spacerów. 

środa, 10 stycznia 2018

Nowa placówka - nowy dyrektor

Powoli dobiega końca budowa żłobka w naszym mieście. Mamy już dyrektora tej placówki. Gmina ogłosiła na 4.12.2017 r. konkurs dla osób zainteresowanych pełnieniem funkcji dyrektora Zespołu Żłobek i Klub Dziecięcy. Chętnym zaoferowała wynagrodzenie w kwocie ok. 4000 zł miesięcznie wraz z dodatkiem funkcyjnym. Oferty należało składać do 14.12.2017 r.

15 grudnia okazało się, że nie ma żadnej oferty. Wobec powyższego burmistrz podjęła decyzję o powierzeniu pełnienia tej funkcji mgr Elżbiecie Pojasek, która pracuje w Szkole Podstawowej nr 1. W chwili obecnej już w szkole tej nie pracuje, gdyż z dniem 2.01.2018 rozpoczęła dyrektorowanie. Umowa na pełnienie obowiązków dyrektora nowej placówki zawarta została z panią Elżbietą Pojasek do końca stycznia 2019 r.

Pierwsza dyrektorka Zespołu Żłobek i Klub Dziecięcy pracę w oświacie rozpoczęła w 1985 r. Pracowała w kilku placówkach oświatowych: Woszczkowo (gmina Miejska Górka), Wierzowice Wielkie, Ślubow i Szkoła Podstawowa nr 1 w Górze. Elżbieta Pojasek w okresie od 1.09.2003 r. do 31.08.2017 r. pełniła w niej funkcję wicedyrektora. Jak więc widać doświadczenie ma, bo równe 14 lat współkierowała placówką oświatową, co doceniła burmistrz Irena Krzyszkiewicz, przyznając jej kilkakrotnie nagrodę burmistrza z okazji Dnia Edukacji Narodowej, ostatnio w 2016 r. Również dyrektora SP 1 Lilianna Biedulska doceniała pracę swojej zastępczyni, nagradzając ją kilkakrotnie nagrodą dyrektora szkoły z okazji święta nauczycieli.

W kwestii zakończenia budowy żłobka i klubu dziecięcego, trzeba Państwu wiedzieć, że 18 stycznia br. mają zakończyć się prace budowlane. Następnie trzeba będzie uzyskać zezwolenie na użytkowanie obiektu, pozytywną opinię sanepidu, straży pożarnej i wiele innych papierów, by placówka ruszyła.

Zaawansowanie prac chwili obecnej w wynosi 85%. Widać ogromne zaangażowanie wykonawcy, ale nie wszystko da się przewidzieć. Życie jest pełne niespodzianek. Wartość inwestycji ma wynieść 5.468.000 zł., ale od tej kwoty należy odjąć 1.149.344,400 10 zł., które budżet gminy otrzyma z rządowego programu „Maluch+”. W żłobku ma przebywać 60 dzieci przez okres do 10 godzin. Do żłobka uczęszczać będą mogły dzieci, które ukończyły 20 tydzień życia. W Klubie Malucha przyjętych będzie 30 dzieci, które również będą mogły przebywać tam przez 10 godz. Ponadto szacuje się, że zatrudnienie znajdzie tam ok. 20 osób. Na życzenie rodziców będzie można przedłużyć czas pobytu pociechy, tak w żłobku, jak i Klubie Malucha, ale za dodatkową opłatą. Niewygórowaną.

Obecnie wpłynęło ponad 90 deklaracji od rodziców, którzy wyrażają zainteresowanie umieszczeniem swojego dziecka w żłobku lub Klubie Malucha. W żłobku dzieci mogą przebywać od 20 tygodnia życia do ukończenia 3 lat. W Klubie Malucha po ukończeniu od ukończenia 1 roku do 3 lat. Pod koniec tygodnia na internetowej stronie gminy ukaże się karta zgłoszenia dziecka do obu placówek. Wówczas rozpocznie się procedura kwalifikacyjna, której zasady zostały przyjęte w uchwale Rady Miejskiej.

Historycznej, bo pierwszej, dyrektorce nowej placówki oświatowej życzyć należy powodzenia a dzieciom szczęśliwego, barwnego i beztroskiego dzieciństwa przy ulicy Piastów.