czwartek, 16 października 2014

Kandydaci do Rady Miejskiej 2014

Okręg nr 1 
(osiedle Kazimierza Wielkiego 1-8)
Bolesław Siekanowicz – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Ida Lis – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Paweł Łagódka – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Patrycjusz Miłaszewicz – KWW Patrycjusza Miłaszewicza
Ryszard Kilarski – KWW Przymierze dla Powiatu

Okręg nr 2 
(Aleja Jagiellonów, Augusta Herbsta, Dąbrówki, Królowej Jadwigi, Osiedle Kazimierza Wielkiego 15-23, Osiedle Mieszka I, Skwer księdza St. Chłopeckiego, Stefana Batorego, Świętosławy, Władysława Jagiełły)

Kamil Rogala – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Marian Kloc – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Adrian Grochowiak – KW Stowarzyszenia Unia Górowian

Okręg nr 3 
(Poznańska, W. Witosa)
Stanisław Borawski – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Jacek Szczerba – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Paweł Szczęśniak – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Łucja Wojtczak – KWW Prawo i Sprawiedliwość
Mieczysław Witek – KW Stowarzyszenia Unia Górowian

Okręg nr 4 
(Dworcowa, Podwale)
Ryszard Borawski – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Ryszard Jasek – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Lesław Podraza – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Jan Strzykalski – KWW Prawo i Sprawiedliwość
Arkadiusz Gortych – KW Stowarzyszenia Unia Górowian

Okręg nr 5 
(11 Listopada, Armii Krajowej, Bojowników o Wolność i Demokrację, ks. Józefa Hawrysza, ks. Piotra Ściegiennego, Plac Bolesława Chrobrego, Zaułek, Zielona)

Tomasz Górski – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Tomasz Zdanowicz – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Katarzyna Łapińska – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Stefan Monkiewicz – KWW Prawo i Sprawiedliwość
Ryszard Morżak – KW Stowarzyszenia Unia Górowian

Okręg nr 6 
(Błotna, Cicha, Chabrowa, Dębowa, Liliowa, Lipowa, Rumiankowa, 
Wierzbowa, Wrocławska, Wrzosowa)

Bogusław Ratuś – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Adam Chmiel – KWW Ruch Społeczny Mieszkańców
Marek Rewucki – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Artur Bodnar – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Henryk Choiński – KWW Prawo i Sprawiedliwość
Paweł Kosiński – KW Stowarzyszenia Unia Górowian

Okręg nr 7 
(A. Mickiewicza, Armii Polskiej, B. Głowackiego, gen. A. Madalińskiego, Kosynierów, Krótka, Leśna, L. Hirszfelda, Łąkowa, Polna, Przechodnia, Przylesie, Racławicka, Sosnowa, Sportowa, Staromłyńska, Stawowa, Szkolna, Świerkowa, T. Wawrzeckiego, Tylna)

Zygmunt Iciek – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Przemysław Zarzycki – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Daniel Zieleń – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Wiesław Pluta – KWW Wiesława Pluty
Diana Choińska – KWW Prawo i Sprawiedliwość
Jerzy Ryndak – KWW Przymierze dla Powiatu
Mirosław Bawolski – KW Stowarzyszenia Unia Górowian

Okręg nr 8 
(gen. W. Sikorskiego, J. Korczaka, ks. H. Konarskiego, 
T. Kościuszki, Targowa, Wiosny Ludów, W. Reymonta)

Wacław Grzebieluch – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Andrzej Łaszewski – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Stefan Galus – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Anna Szalkowska – KWW Prawo i Sprawiedliwość
Jerzy Jakuczun – KWW Przymierze dla Powiatu
Krzysztof Maćkowski – KW Stowarzyszenia Unia Górowian

Okręg nr 9 
(G. Narutowicza, J. Dąbrowskiego, L. Zamenhofa, Mała, Marszałka J. Piłsudskiego, Staromiejska, S. Żeromskiego, Wolności)

Tadeusz Biernacki – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Sławomir Smugowski – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Krzysztof Czerski – KW Stowarzyszenia Unia Górowian

Okręg nr 10 
(Piastów)
Mariusz Dziewic – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Waldemar Wysocki – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Jerzy Żywicki – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Olga Zbroińska – KWW Przymierze dla Powiatu
Lucyna Wilkiewcz – KWW Prawo i Sprawiedliwość

Okręg nr 11 
(Bohaterów Westerplatte, Brzozowa, Bukowa, Cisowa, F. Chopina, H. Sienkiewicza, J. Kochanowskiego, Jarzębinowa, Jodłowa, Klonowa, Modrzewiowa, Platanowa, Starogórska)

Arkadiusz Szuper – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Eugeniusz Stankiewicz – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Marek Zając – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe

Okręg nr 12 
(C. K. Norwida, I. Padarewskiego, J. Matejki, J. Iwaszkiewicza, J. Słowackiego, Kwiatowa, M. Konopnickiej, M. Reja, Osiedle Zacisze, Słoneczna, X. Dunikowskiego)

Bronisław Barna – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Łukasz Rolny – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Adam Strzeczkowski – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Franciszek Jarząb – KWW Przymierze dla Powiatu

Okręg nr 13 
(Głogowska)
Jerzy Maćkowski – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Marek Iwaszkiewicz – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Renata Skibińska – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Alicja Józefiak – KW Stowarzyszenia Unia Górowian

Okręg nr 14
(Czernina, Czernina Dolna)
Henryk Drozdowski – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Krystyna Garbacz – KWW RCN Teresy Frączkiewicz

Okręg nr 15 
(Czernina Górna, Kruszyniec, Ligota, Strumyk, Sułków, Włodków Dolny, Żarki)
Jacek Ulman – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Jerzy Czech – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Dariusz Występski – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe

Okręg nr 16 
(Borszyn Mały, Borszyn Wielki, Bronów, Kuklice, Szedziec, Ślubów, Wieruszowice)
Agnieszka Jędryczka – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Teresa Śmietana – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Dorota Ziobroniewicz – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe

Okręg nr 17 
(Grabowno, Kłoda Górowska, Wierzowice Małe, Wierzowice Wielkie, Zawieścice)
Zenon Berus – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Piotr Wawrzynowicz – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Małgorzata Makles – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Anna Lisowiec – KW Stowarzyszenia Unia Górowian
Józef Bańkowski – KWW Prawo i Sprawiedliwość

Okręg nr 18
(Dziczek, Różany, Ryczeń, Stara Góra, Włodków Górny)
Jerzy Kubicki – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Kazimierz Dąbrowski – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Elżbieta Baryliszyn – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Maria Muszyńska – KWW Prawo i Sprawiedliwość

Okręg nr 19 
(Gola Górowska, Jastrzębia, Kietlów, Osetno, Osetno Małe, Rogów Górowski, Strumienna)

Kazimierz Kobus – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Katarzyna Jabłońska – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Aniela Gągała – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Andrzej Cempura – KWW Prawo i Sprawiedliwość

Okręg nr 20 
(Brzeżany, Glinka, Łagiszyn, Polanowiec, Polanowo, Sławęcice, Ułanka)
Zbigniew Przybylski – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Zdzisław Nowicki – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Monika Remiszewska – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe

Okręg nr 21
(Bylica, Chróścina, Laskowa, Nowa Wioska, Radosław, Witoszyce)
Jan Bondzior – KWW Ireny Krzyszkiewicz
Monika Siekanowicz – KWW RCN Teresy Frączkiewicz
Grzegorz Kusztra – KWW Porozumienie Samorządowo-Ludowe
Jan Cieliński – KWW Prawo i Sprawiedliwość
Beata Bachorz – KW Stowarzyszenia Unia Górowian


środa, 15 października 2014

Wyborcza lokomotywa II

Ciąg dalszy relacji z wczorajszej sesji Rady Powiatu.

Następnie przewodniczący Rady Powiatu – ni z gruszki ni z pietruszki – zaczął ubolewać nad hałasami dobiegającymi z górowskiego młyna. Przewodniczący stwierdził, iż owe dźwięki są „ponadnormatywne” i niepokoją ludzi. Innym zagadnieniem, które również nie objęte było programem sesji, były rozważania nad odorem, który nawiedza nasze miasto. Przewodniczący wskazał, iż nie ma u nas normy na odory, ale sprawę trzeba wyjaśnić. Jako źródło nieprzyjemnego zapachu wskazał górowską oczyszczalnię ścieków. Kolejnym punktem wywodów przewodniczącego Edwarda Szendryka był problem samochodów, które jeżdżąc po górowskich ulicach powodują pęknięcia w budynkach i nadmierny hałas. „Ludzie się denerwują” – stwierdził Edward Szendryk, który – jak powszechnie wiadomo – nie jeździ samochodem, gdyż porusza się balonem ogrzewanym ciepłym powietrzem.

Taki był wkład przewodniczącego Rady Powiatu w wysoce merytoryczną dyskusję, która dalece wykraczała poza program sesji. Na sali pojawiło się ponownie widmo wyborczej lokomotywy.

Ale jak szybko się pojawiło, tak szybko znikło, przepadło niczym mara nieczysta. O głos poprosił mieszkaniec gminy Góra – Michał Kucharski. Wraz z nim ponownie do głosu doszły prawdziwe problemy mieszkańców, od których radni powiatowi – w przeważającej większości – trzymali się podczas kończącej się kadencji z daleka.

Michał Kucharski jest sołtysem i mieszkańcem wsi Włodków Dolny. Zwrócił się do starosty, który – jak poinformował zebranych – „zna sprawę”. „To co nas spotkało nie da się opisać słowami. Od lipca zapraszam starostę na kawę do siebie, do Włodkowa. Mówi się, że każdy jest kowalem swojego losu. W przypadku mieszkańców Włodkowa, kowalami ich losu są urzędnicy” – mówił pełnym emocji i żalu głosem Michał Kucharki.

Jesteśmy ignorowani. Mieszkamy na obszarze chronionego krajobrazu Natura 2000. We wsi jest ferma świń. Panuje ogromny smród. Teraz doszła mieszalnia pasz. Właściwie nie wiem, nikt nie wie, co tam powstało. Od lipca chodzę, by uzyskać jakieś informacje na ten temat do starostwa. Proszę od dokumenty, by dowiedzieć się co pan R. wybudował. Nie mogę tego zobaczyć. Słyszę, że w dokumentacji zawarte są jakieś patenty, że jest ochrona danych osobowych” – kontynuował a na sali obrad zapadła cisza.

Ja nie mogę wejść do własnego sadu. Nie mogę złożyć basenu. W mieszkaniu, w sadzie, w domu, na całej posesji mam pył! Zamienimy się na posesję panie starosto?! Pan R. twierdzi, iż mam sad nielegalnie! Wszystko zaczęło się w lipcu. Na posesji pana R. rozpoczęły się prace budowlane. Nie było tablic informacyjnych, nikt z mieszkańców nie wiedział co się dzieje. Rozryto 20 lub 30 arów pola. Pytam pana R., co on robi? I słyszę w odpowiedzi, że badania glebowe. Zgłaszam sprawę do starostwa. Po 14 dniach następuje wizja lokalna. A w międzyczasie wszystkie pozwolenia zostały wydane! A my byliśmy przeciw mieszalni pasz, suszarni na zboże” – kontynuował swoją opowieść sołtys Włodkowa Dolnego.

Wielokrotnie zapraszałem starostę do siebie z prośbą, by wziął z sobą ubranie na zmianę. Bo pył jest tam wszędzie! Składałem skargi na pracowników starostwa. Bez echa! Pisałem do starosty. Nadzór budowlany - 4 pisma z podpisami wszystkich mieszkańców. Odpowiedziano nam, że ze względu na zawiłość sprawy zostanie ona rozpatrzona do 21 listopada, czyli po 4 miesiącach od zgłoszenia” – kontynuował Michał Kucharski.

Wybudowano drogę na gminnym gruncie. To jest droga zakładowa dla pana R. Droga nielegalna, bo wybudowano ją bez pozwolenia. Na 50 m przykryto rów. Bezprawnie, bez pozwoleń. Prace zaczęto w lipcu. Początkowo wysypano tam szuter. A 16 lipca pojawił się asfalt. Spadki z tej drogi są na nasze posesje. Pan R. mi mówi, żebym nie miał do niego pretensji, bo tę drogę zrobiła gmina pod mieszalnię pasz. W projekcie budowlanym brakuje stron, strony są nieponumerowane. Prosiłem w starostwie o ksero. Urzędnik powiedział, że mi nie da ksera, bo …w starostwie nie ma ustalonych stawek za wykonanie ksera! W końcu zrobiłem ksero dokumentów w punkcie informacyjnym w gminie” – zakończył swoją opowieść o życiu prawdziwym sołtys Włodkowa Dolnego – Michał Kucharski.

O głos poprosiła burmistrz Irena Kryszkiewicz, która powiedziała, że nabyć działkę na własność chciał pan K., ale gmina po konsultacjach z mieszkańcami wsi nie wyraziła na to zgody. Zapewniła też zebranych, że konsultuje każdą sprawę. Nieoczekiwanie dla wszystkich – w tym dla sołtysa – wyskoczyła z pretensjami do niego, że nie zadzwonił do gminy i nie opowiedział o tym, co tam się dzieje. Koniec końców wyszło, że winien jest …Kucharski. W ramach wyborczej lokomotywy przypomniała wszystkim o tym ile dla Włodkowa Dolnego zrobiła. Z jej wyborczej lokomotywy zebrani usłyszeli, że nawet przez 40 lat komuniści tyle dobrego tam nie zrobili. Na twarzach wielu zebranych pojawiły się grymasy i ironiczne uśmiechy.

Głos zabrała Wielce Czcigodna Pomyłka, która powiedziała, że nie mogła przybyć do sołtysa na kawę, bo …przeszkadza mu w tym sprawowana funkcja. „Ależ się etyczny zrobił!” – usłyszałem głos a po sali przebiegł śmiech a wielu z politowaniem pokręciło głową. Z gadki Wielce Czcigodnej Pomyłki nic nie wynikło, bo taka to już tradycja tego – w mojej ocenie – najgorszego starosty w historii naszego powiatu z Platformy, rzekomo Obywatelskiej.

Radny Władysław Stanisławski zaproponował, by sprawa tą zajęła się komisja Rewizyjna Rady Powiatu. Przypomniał też, że nie tak dawno Komisja Rewizyjna zajmowała się bardzo podobnym przypadkiem i uznała urzędnika starostwa za winnego złamania artykułów k.p.a.

Radny Zbigniew Józefiak stwierdził, że zna temat. „To jest kolejny przypadek zderzenia obywatela z biurokratyczną machiną Tu chodzi o to, że pan Kucharski zwracał się do instytucji a ta nie reagowała w sposób właściwy. Jeżeli w ciągu miesiąca obywatel nie może doczekać się odpowiedzi na proste pismo, to coś w działaniu instytucji szwankuje. Już NIK wykazał w sprawie budowy strażnicy ile popełniono błędów. Nie wyciągnięto żadnych wniosków z raportu NIK. Podłączono wydział budownictwa z wydziałem ochrony środowiska, czemu byłem przeciwny.”

Burmistrz Irena Krzyszkiewicz stwierdziła, że na obecnym etapie gmina nie jest stroną w tej sprawie. „Stroną jest p. R. i powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Adaszyński” – oznajmiła szefowa gminy. Gdy z jej miododajnych ust padło nazwisko Adaszyński, ktoś na sali stwierdził, że wyjaśnianie tej sprawy zajmie czas na przynajmniej dwie kolejne kadencje całej Radzie Powiatu.

Na tym sesja się zakończyła, ku wielkiej uldze Wielce Czcigodnej Pomyłki i platfusów. Nie byli oni zbyt szczęśliwi takim obrotem sprawy. Wszak wybory za pasem! A tu taka afera! Zamieść pod dywan się nie da i wali to bezpośrednio w nr 2 na liście Ireny Krzyszkiewicz, która pokochała powiat do takiego stopnia, iż postanowiła zostać radną powiatową. Wiadomo, w gminie wszystko porobione (za wyjątkiem restauracji „Leśna” w Ryczeniu i basenu), więc czas odbudować budować powiat, po klęsce którą zgotował mu – nomen omen! – nr 2 na jej liście do powiatu. Słuszną drogą obrała nasza pani burmistrz i jej ukochana partia Platforma, rzekomo Obywatelska.

Po sesji też było ciekawie. Radny MarekBananowy UśmiechBiernacki zaproponował panu Michałowi Kucharskiemu następujące rozwiązanie problemu.

Wg koncepcji tegoż radnego, mieszkańcy Włodkowa Górnego powinni postarać się, by ktoś zmierzył im poziom hałasu i zanieczyszczeń. Gdy dostaną wyniki tych badań, to …powinni iść i skarżyć do sądu pana R!

Oniemiałem z wrażenia! To się nazywa nowatorstwo po platfusowemu! I muszę tu z całą mocą podkreślić, że kiedy radny ów (znany ogólnie jako „Bananowy Uśmiech”) wywodził te swoje „dobre rady”, to był wówczas trzeźwy! To znaczy tak. Na pewno nie był po tzw. „spożyciu”. Ale czy zachował intelektualną trzeźwość, to to zagadnienie stoi już pod znakiem ogromnego zapytania.

No bo teraz pomyślmy sobie tak. Jest starostwo i ma ono swoje odpowiednie wydziały, na których utrzymanie łoży m.in. Michał Kucharski, jak i inni mieszkańcy Włodkowa Dolnego. Więc wg toku rozumowania szanownego radnego (zero interpelacji podczas kończącej się kadencji Rady Powiatu), starostwo i wydziały te nie są nam, mieszkańcom tego powiatu, absolutnie na nic potrzebne. W razie krzywdy mamy zasuwać do sądów a więc płacić podwójnie. Raz na utrzymanie starostwa a dwa za sąd i adwokata.

Ale proszę też zauważyć chytrość i przebiegłość radnego MarkaBananowego UśmiechuBiernackiego. On doskonale zna wady swojego towarzysza partyjnego (Wielce Czcigodnej Pomyłki) i wie, że problem przedstawiony przez Michała Kucharskiego jest dla Wielce Czcigodnej Pomyłki nie do ogarnięcia. Mruga więc porozumiewawczo do Michała Kucharskiego i milcząco naprowadza go na taki oto trop myślenia: „Pamiętaj pan, że dałem wam dobrą radę, wiem, że tam jest hałas i pamiętajcie o mnie przy wyborach”. Dobrodziej się znalazł, jasna cholera!

Widać było, że radny MarekBananowy UśmiechBiernacki zdenerwowany jest przebiegiem sesji, która ukazała w finale totalną niemoc kierowanej za Państwa (wyborców) pieniądze instytucji, a którą z tak żałosnym skutkiem zarządza jego partyjny towarzysz Wielce Czcigodna Pomyłka. Niestety starosta.

W tym porywie nerwów i bezsiły na niekontrolowany przebieg sesji, radny MarekBananowy Uśmiech” zwrócił się do mnie pogróżką.

W wielu postach przypominałem zachowanie (cyniczne) owego radnego z 2010 r., tuż po wyborach. Wówczas to radny MarekBananowy UśmiechBiernacki raczył wypowiedzieć następujące zdanie: „Teraz po wyborach przez 4 lata wyborcy w dupę mogą nas pocałować!” Konsekwentnie przypomnę, że słowa owe padły w obecności ówczesnego starosty Jana Kalinowskiego, w jego gabinecie. Ja usłyszawszy ów wywód zdębiałe, ale nie mniej zdziwiony był ówczesny starosta. To był szok! Buźka uśmiechnięta, aparycja przyzwoita, „Bóg, Honor, Ojczyzna” na ulotce wyborczej, a tu takie pokłady pogardy dla wyborców!

Wczoraj radny MarekBananowy UśmiechBiernacki zagroził mi, że jeśli jeszcze raz o tym napiszę, to poda mnie do sądu. Świadek rozmowy, radny Jan Kalinowski mało nie udusił się za śmiechu!
A ponieważ tego typu groźby działają na mnie pobudzająco, dlatego też przypominam raz jeszcze, iż słowa te radny wypowiedział. Przytaczałem je nie raz i jakoś to na ich autorze wrażenia nie wywierały. Sądami nie groził, nie obruszał się. A teraz mam groźbę podania mnie do sądu.

Więc by spełnić obietnicę radnego raz jeszcze powiadam Państwu i jemu: Tak! Po trzykroć tak! Powiedziałeś pan panie Biernacki te słowa!

Oczekuję na pozew.


wtorek, 14 października 2014

Sesyjna lokomotywa

Dzisiejsza sesja Rady Powiatu, która odbyła się o godz. 8.00 zapowiadała się nudnie. Z porządku obrad sesji wynikało bowiem niezbicie, iż nie ma w nim punktów, które mogą wzbudzić emocje. I tak też się początkowo działo. Wielce Czcigodna Pomyłka – starosta Piotr Wołowicz – relacjonował prace Zarządu w okresie międzysesyjnym. Podkreślił, iż w okresie tym odbyło się aż 7 czy 8 posiedzeń tego ciała. Wielkiego zainteresowania informacja ta nie , wzbudziła, bo od początku tej kadencji (2010 r.) wiadomo było, iż ilość posiedzeń tego gremium nie przełoży się na ich jakość.

Wielce Czcigodna Pomyłka raczyła przekazać informację, iż spodziewany kredyt, o który staramy się od wiosny mamy otrzymać w IV kwartale br. Co prawda Wielce Czcigodna Pomyłka również raczyła podawać już różne daty jego otrzymania (kwiecień, wrzesień), ale kto to liczy i pamięta? Z egoizmu nie będę Państwa męczył wywodami Wielce Czcigodnej Pomyłki, bo szkoda mi czasu na przybliżanie dźwięków, które z siebie wydawał. Platfusowa kakafonia!

Nieco ożywienia wzbudził punkt „Interpelacje i zapytania”. Radny Zbigniew Józefiak zainteresował się zajmowaniem przez Polskie Centrum Zdrowia pomieszczeń w „starej przychodni” (ul. A. Polskiej). Zarząd podjął bowiem uchwałę, na mocy której ponad 130 m kw. zajmowanej tam przez PCZ powierzchni, znalazło usankcjonowanie w postaci uchwały o zawarciu umowy dzierżawy. Jak wyjaśniła Wielce Czcigodna Pomyłka (oby dni górowianie jego w samorządzie były już ostatnimi) wszystko jest w porządku, ale PCZ od listopada rezygnuje z tej dzierżawy. Gdzieś się wynoszą. Tu pomyślałem sobie, że mogą się wynieść do diabła, ale powinni zabrać z sobą Wielce Czcigodną Pomyłkę.

Następnie do głosu zgłosił się po 4 latach milczenia, ale brania za to milczenie diet, „radny” Dariusz Wołowicz. Było to dużym zaskoczeniem dla wszystkich. To, że „garnitur” się poruszył i wydał z siebie dźwięki wprawiło wszystkich w osłupienie. „Radny” Dariusz Wołowicz złożył – no rzecz wprost niesłychana! – interpelację! Przypomniał sobie po 4 latach, że powiat ma drogi powiatowe i że są one w opłakanym stanie. Apelował do starosty, by zając się tym problemem, bo o tym żałosny stanie dróg dowiedział się od mieszkańców gminy Niechlów.

Interpelacją „radnego” Dariusza Wołowicza, który ubiega się o ponownie bycie „radnym” powiatowym z jakiejś dziwnej listy, poczułem się dogłębnie zbudowany. Oto „radny” poznał – na koniec kadencji – problemy użytkowników dróg powiatowych. Wszak powszechnie wiadomo, że „radny” Dariusz Wołowicz, do pracy w Niechlowie dojeżdża linią kolejową relacji Bojanowo – Głogów, którą tak cudownie od zagłady ocaliła nasza ukochana burmistrz Irena Krzyszkiewicz! Parafrazując niezrównanego Brzechwę:

 „Wyborcza” stoi lokomotywa,
Lekka, bo złudna,
Wyborczy pot i oliwa z niej spływa,
Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar propagandy z jej brzucha bucha,
Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
A jeszcze platfus węgiel w nią sypie.
Wagony do niej podoczepiali
Wielkie i ciężkie,
Bo chwali się i chwali,
I pełno osłów w każdym wagonie,
Co wciąż chcą pozostać w swym gronie,
Przy żłobie siedzieć i dietę brać,
Jakie to cudne, kurwa mać”

Tak, tak, „wyborcza” lokomotywa ruszyła! Dodać muszę, iż „radny” Dariusz Wołowicz nie poprosił o wyjaśnienia tej sprawy na sesji, ale jako lojalny członek rządzącej drogami powiatowymi koalicji, pokornie poprosił Wielce Czcigodną Pomyłkę o odpowiedź na piśmie.

W ramach „wyborczej lokomotywy” kolejnym mówcą, który zatroskał się stanem dróg na terenie gminy Niechlów był kandydat na wójta w zbliżających się wyborach – radny Marek Zagrobelny. Jego z kolei zaniepokoił fakt, iż na drodze powiatowej 1091D Niechlów – Karów była w ubiegłym roku wyrwa. Napisał w tej sprawie pismo do Wielce Czcigodnej Pomyłki (ależ naiwniak!), w którym informował go o tym fakcie. Wyrwa jest – pomimo pisma – nadal. Aż żal papieru i czasu radnego! Równie dobrze mógł pisać na Berdyczów, jak to niegdyś w Polsce się mawiało.

I pojawił się na sesji ten nieuchwytny duch absurdu, poczucie nierzeczywistości i miejsca wyjętego z czasu teraźniejszego. I już z radości zacierałem rączki, ale – niestety! – o głos poprosił radny Zbigniew Józefiak. Skończył się teatr, wyborcza lokomotywa wyparowała w niebyt. Zaczęło się sesyjne życie nieudawane.

Radny Zbigniew Józefiak zainteresował się losami dawnej straży pożarnej (ul Kościuszki), o której komunalizację miał wystąpić Zarząd Powiatu, na czele którego to stoi Wielce Czcigodna Pomyłka. Zbigniew Józefiak pytał o los internatu przy ul. Kościuszki, który wystawiony został na przetarg. Nieobcy był mu również los opustoszałego budynku po Powiatowym Zarządzie Dróg (ul. A. Polskiej).

W związku z przyjmowanym przez Radę Powiatu programem współpracy z organizacjami pozarządowymi radny Zbigniew Józefiak trafnie zauważył, że jest to program mocno fikcyjny, gdyż powiat nie ma środków finansowych na pomoc organizacjom pozarządowym.

W tym miejscu sobie pomyślałem, że w tej sytuacji, w ramach oszczędności, można by pomyśleć o likwidacji pełnego etatu osoby zajmującej się współpracą z organizacjami pozarządowymi, co przyczyniłoby się do oszczędności. Wkrótce jednak zdałem sobie sprawę, że to nie jest takie łatwe. Pracownica owa jest bowiem małżonką radnego powiatowego Piotra Iskry, który również stara się o ponowny wybór do Rady Powiatu z komitetu wyborczego „Razem dla Powiatu” (nie jestem pewien nazwy) lub „Razem od Powiatu”, co w świetle dotychczasowych „osiągnięć” znajdujących się tam obecnych radnych jest bliższe – w moim odczuciu – rzeczywistości. Tak że polecam Państwu nazwisko Piotra Iskry łaskawej pamięci przy wyborach. Bycie radnym to majtki dla niego stanowczo za duże! Ot, takie pantalony! Piotr Pantalejmon jak żywy!

Swoją opowieść o rzeczywistości, o tym co boli, bo niezrobione i leży ugorem (i leżało będzie jak ci co są będą nadal!), kontynuował radny Zbigniew Józefiak. Omawiając zmianę regulaminu organizacyjnego starostwa przypomniał, iż już na początku kończącej się kadencji, proponował rozwiązanie, które na koniec kadencji się przyjmuje. „Zabiegałem o ten kształt organizacyjny i cieszę się, że dzisiaj go przyjmujemy”- stwierdził radny Zbigniew Józefiak.

Radny Zbigniew Józefiak odniósł się także do uchwały o stawkach za dzierżawę gruntów należących do powiatu lub Skarbu Państwa będących we władaniu powiatu. Przypomniał, iż proponował, by wysokość stawki dzierżawy była malejąca w przypadku, gdy dzierżawca chce na takich gruntach prowadzić działalność gospodarczą. Chodzi o to, by stawka dzierżawy malała a nie wzrastała, co sprzyjać ma rozwojowi przedsiębiorczości. Radny przypomniał również, że podczas posiedzenia komisji gospodarki postulował, by zlikwidować kategorię „grunty pod kioski”. „Jakie my mamy kioski?” – pytał retorycznie.

Tu w słowo wciął się radnemu Zbigniewowi Józefiakowi przewodniczący Edward Szendryk, który z nostalgią wspominał czasy, gdy kiosków było w bród i wyraził nadzieję, że może jeszcze powstaną. Do problemu powrócimy.

Radnym „drogowym” Zbigniew Józefiak przytoczył cyfry ze sprawozdania z wykonania budżetu za I półrocze 2014 r. W ciągu 6 miesięcy br. wydatki na wynagrodzenia osób zajmujących się drogami powiatowymi wyniosły 80% planowanych wydatków na cały 2014 r. Natomiast wydatki na remonty dróg za I półrocze wyniosły 40%.

W słowa radnego Zbigniewa Józefiaka ponownie wciął się przewodniczący Rady Powiatu. Stwierdził on, że: „Takie proporcje go cieszą”. Zbaraniałem zupełnie i wraz ze mną jeszcze 5 kumatych radnych, bo więcej ich w tym gronie nie naliczysz.

Tak sobie pomyślałem, że z całą pewnością taki rolnik np. wcale by się nie cieszył, gdyby świnia zeżarła mu 80% przeznaczonej na tucz paszy a przyrost masy mięsnej wyniósł tylko 40% w stosunku do skonsumowanej przez wieprza masy pokarmowej. Ale widocznie w PSL – u do którego należy szanowny przewodniczący Edward Szendryk panują inne prawa ekonomiczne. Miejmy tylko nadzieję, że ten PSL, który reprezentuje pan przewodniczący do władzy nie dojdzie. W innym przypadku – kartki na mięso murowane!

C.d.n.

poniedziałek, 13 października 2014

Basen - nowe fakty II

Poniżej mają Państwo 2 pisma z obfitej korespondencji dotyczącej przebudowy naszego basenu, które wymienili pomiędzy sobą Zamawiający (gmina Góra) i Wykonawca (Przedsiębiorstwo Budowlane "rejjs".
By ułatwić Państwu śledzenie kolejnych wątków wymienionej korespondencji dokonałem podziału tych dwóch pism na fragmenty.

W piśmie gminy Góra zawarte zostały oskarżenia wobec firmy "rejjs". W odpowiedzi firmy "rejjs" znajdują Państwo sprostowania oraz punkt widzenia Wykonawcy na podnoszone przez gminę zarzuty.

Oba pisma przytoczone są w całości i nie dokonano w nich jakichkolwiek skrótów.

Pismo gminy Góra do wykonawcy basenu firmy "rejjs"

Odpowiedź firmy "rejjs"


Pismo gminy Góra do wykonawcy basenu firmy "rejjs"


Odpowiedź firmy "rejjs"


Pismo gminy Góra do wykonawcy basenu firmy "rejjs"


Odpowiedź firmy "rejjs"


Pismo gminy Góra do wykonawcy basenu firmy "rejjs"


Odpowiedź firmy "rejjs"


Pismo gminy Góra do wykonawcy basenu firmy "rejjs"


Odpowiedź firmy "rejjs"

Z dala od pasma sukcesów

Ryczeń znany jest wszystkim. Niegdyś w okresie letnim ośrodek tętnił pełnią życia. Wielu z górowian to jeszcze pamięta. Dzisiaj, po niegdysiejszej wielkości, pozostały tylko wspomnienia i urokliwe ruiny restauracji "Leśna", która tam niegdyś tam funkcjonowała. Można rzec, że obecnie ta atrakcja turystyczna ma dwoisty charakter: cele restauracyjne wraz z malowniczymi ruinami, które jednak - niestety! - nie znalazły uznania w oczach wojewódzkiego konserwatora zabytków i nie znalazły się na jego liście.

Obiekt należy do do gminy. Próżno szukać go jednak w przewodnikach turystycznych naszej gminy. Jego istnienie jest skrzętnie pomijane wstydliwym milczeniem, bo - wiadomo! - nastał w naszej gminie czas pasma nieustających sukcesów.

Sukces widać też na przykładzie restauracji w Ryczeniu. Zrujnowany obiekt zabezpieczono ostrzegawczym napisem. Przestrzeżono ludzi i cześć! Koniec sprawy. Tylko rodzi się pytanie: dlaczego go jeszcze nie rozebrano? Dlaczego tak poprzednia władza, jak i obecna władza, nie zrobiły nic, by stan tego obiektu zmienić, by nie straszył swoim widokiem ludzi i nie cisnął na wargi pytania: kto jest temu winien?

Niestety, nasza gminna władza nie ma serca, pomysłu i serca do turystyki. Kultury zresztą też. Tego "blusa" władza nie czuje. Owszem, raz kiedyś, od wielkiego święta, zaproszą miłośników np. kajaków, na jakieś spotkanie. Tam sobie władza pogada, pogada, coś obieca (słownie!) i na tym się sprawa kończy.  Taka jest obecna smutna rzeczywistość, którą usiłuje się tuż przed wyborami zapudrować grubą warstwą tandetnego, propagandowego pudru. A i tak zmarszczki i wory na propagandowym licu widać. Tylko ślepy idiota ich nie widzi.




Poniżej widzą Państwo przykład bezczelności i chamstwa. Bezczelność polega na tym, iż żaden teren nie jest tam prywatny a więc napis jest mocno na wyrost. A chamstwo na przybiciu nielegalnej tablicy gwoździem do drzewa. Władza na to nie reaguje, bo - jak napisałem - Ryczeń i nierozwiązalnie związana z nim turystyka - jest dla władzy organizmem obcym. Śmiem nawet twierdzić, że wisi władzy ... kołem młyńskim u szyi.


czwartek, 9 października 2014

Basen - nowe fakty

W sprawie "odstąpienia od umowy" z wykonawcą przebudowy górowskiego basenu znamy przyczyny wskazane przez inwestora, którym była nasza gmina. Dotarłem do dokumentów, które świadczą o tym, iż nie jest to pełna prawda.  Dzisiaj publikuję Państwu jeden z nich. Przedstawia on stanowisko wykonawcy, czyli firmy "Rejjs".  W najbliższym czasie poznają Państwo inne dokumenty oraz fakty dotyczące tej inwestycji.