środa, 19 marca 2014

Historia wielce pouczająca

Na stronie Unii Górowian ukazał się tekst "Oplątani obwodnicą". Autor tekstu - szef UG Zbigniew Józefiak, w barwny sposób przedstawia otoczkę jaka towarzyszy tej jeszcze nie zrealizowanej inwestycji. Możecie Państwo prześledzić chronologicznie fakty, które towarzyszyły powstawaniu różnych koncepcji budowy obwodnicy Góry i dowiedzieć się rzeczy, o których przeciętny górowianin nie ma pojęcia.

Tekst naprawdę zasługuje na to, by poświęcić mu czas, gdyż wokół obwodnicy Góry narosło wiele mitów i półprawd. Autor daje nam rzetelny przegląd wydarzeń, jako że często był w "oku cyklonu".

"Zaprezentowany przebieg tzw. obwodnicy Góry we wszystkich 4-ech wariantach przecinał w różnych miejscach miejscową zabudowę, a sprostowanie tej urzędniczej manipulacji zamieszczone na naszym portalu wywołało poruszenie wśród mieszkańców Starej Góry, wyrażane później w petycjach kierowanych do decydentów różnego szczebla, w tym do Burmistrz Krzyszkiewicz, której działanie w obronie ich interesu przejawiło się strofowaniem za dobór złych doradców."

Cymesy z "Mrówki"

RĘCZNIKI
ELAKTRONARZĘDZIA
PROSZEK REX
KABINA PRYSZNICOWA
ARMATURA
WYPOSAŻENIE DO ŁAZIENEK DLA 
OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH

wtorek, 18 marca 2014

Przetargowy tort

Wokół przetargów organizowanych przez gminę Góra narosło wiele opowieści, które najczęściej są bardzo dziwnej treści. Na niektórych forach internetowych można przeczytać utyskiwania na fakt, że przetargów na wykonanie inwestycji czy też zakupy nie wygrywają firmy z terenu naszej gminy. Głupsi lub złośliwsi twierdzą, że firmy z terenu gminy Góra są sekowane przez władze samorządowe, które – w domyśle – sprzyjają obcym. W tej sytuacji przypatrzmy się faktom. Pod uwagę wziąłem lata 2012 i 2013.

Łącznie w okresie 2012 – 2013 gmina Góra ogłosiła 137 postępowań przetargowych na zadania inwestycyjne, zakupy materiałów, obsługę geodezyjną, opracowanie dokumentacji technicznej, pełnienie funkcji inspektora nadzoru budowlanego.

Do 137 postępowań przetargowych ogłoszonych w latach 2012 i 2013 firmy z terenu gminy Góra stanęły w konkursowe szranki w 80 przypadkach (58,4% ogółu ogłoszonych przez naszą gminę przetargów). Na 137 rozstrzygniętych przetargów firmy z terenu gminy Góra wygrały 31 przetargów (22,7%).

Warto podkreślić, iż liderami przetargowymi są dwie górowskie firmy z branży drogownictwa: „Drogomel” oraz „Drogtranz”. Firma „Drogomel” w latach 2012 – 2013 brała udział w 18 przetargach a wygrała w 10 z nich. „Drogtranz” w tym samym okresie czasu wziął udział w 13 przetargach, ale wygrał tylko w 4. Obie te firmy wygrały łącznie 14 przetargów, co stanowi 45% przetargów zwycięskich dla górowskich przedsiębiorców.

Warto wspomnieć, iż wielokrotnie obie firmy rywalizowały z sobą podczas przetargów organizowanych przez gminę. Zwyciężała firma „Drogomel”, która potrafiła utworzyć konsorcjum z jedną z leszczyńskich firm, by mieć mocniejszą pozycję przetargową.

Firmy z terenu gminy Góra, które przystępowały do przetargu przegrywały ponieważ oferowana przez nie cena wykonania inwestycji czy też realizacji zamówienia, była wyższa od oferowanej przez konkurencję.
Zapis „100% cena” wywodzi się z art. 42 ustawy o finansach publicznych oraz przepisów ustawy o zamówieniach publicznych. Od dawna zamówienia publiczne budzą emocje. W Polsce w ostatnich latach mieliśmy boom związany z realizacją inwestycji infrastrukturalnych a pomimo tego wiele firm budowlanych ogłosiło upadłość i mieliśmy opóźnienia inwestycyjne. Na naszym terenie jaskrawym przykładem jest niedokończona budowa obwodnicy Osetna.

NIK opowiedział się za rezygnacją z kryterium najniższej ceny, która powinna być zachowana jedynie dla najprostszych inwestycji. Proponuje się, by wykonawcy byli wybierani wg innych kryteriów, jak np. najniższy całkowity koszt inwestycji. Co prawda obecnie obowiązujące prawo pozwala na korzystanie z innych kryteriów, ale urzędnicy boją się sięgać po inne instrumenty, by nie narazić się na zarzut np. łapówkarstwa.

Warto przypomnieć, że 90% przetargów ogłaszanych przez samorządy w naszym kraju jest rozstrzygane w oparciu o jedno kryterium – najniższej ceny. Na razie obowiązuje stara ustawa o zamówieniach publicznych i żaden górowski samorządowiec tego nie zmieni.

W górowskim magistracie przetargi i zamówienia publiczne realizowane są na podstawie znowelizowanego Zarządzenia nr 396/12 burmistrza Góry z 17 grudnia 2013 r.

Zarządzenie to zobowiązuje pracowników UMiG do przestrzegania podczas wyłaniania wykonawców przepisów ustawy o zamówieniach publicznych oraz wymienionego zarządzenia.

Niewiele osób wie, iż w UMiG istnieje plan zamówień publicznych, który opracowywany jest co roku i powiązany z nim rejestr zamówień publicznych. Zamówienie publiczne może być zrealizowane tylko wówczas, gdy istnieje ono w planie zamówień publicznych. Plan zamówień publicznych opracowywany jest na podstawie przyjmowanej uchwały budżetowej. Ponadto w UMiG opracowano „Kartę oceny wykonawcy”.

Wg powyższego zarządzenia nie podlega ocenie zamówienie publiczne o wartości powyżej 100 a poniżej 1000 zł. Ale i w tym przypadku każdy z dysponentów funduszy publicznych ma obowiązek wykonać 3 telefony z zapytaniem o cenę (np. farby, papieru, długopisów), sporządzić z przeprowadzonych rozmów notatkę służbową i dokonać wyboru dostawcy kierując się kryterium najniższej ceny.

Dodać należy, iż wykonawca czy dostawca, który w okresie 3 ostatnich lat otrzymał negatywną ocenę kwalifikacyjną nie ma szans na otrzymanie zamówienia publicznego. Dotyczy to również zamówień na kwotę poniżej 1000 zł. Ma to być bicz na nierzetelnych wykonawców i dostawców usług.

Załącznik nr 2 do zarządzenia określa zasady postępowania w przypadku, gdy kwota zamówienia jest wyższa niż 1000 zł, ale nie przekracza 14.400 euro. Mowa jest tam o udzielaniu zamówień publicznych: „w sposób gwarantujący obiektywizm oraz konkurencyjność z poszanowaniem zasad równego traktowania wykonawców”. Ten zapis ma zapobiegać dyskryminacji uczestników postępowania przetargowego ze względu na pochodzenie firmy. Jest zgodny z obowiązującym prawem i inny być nie może.

Załącznik zawiera również definicję „oferty najkorzystniejszej”, za którą uważa się: „ofertę z najniższą ceną lub ofertę przedstawiającą najkorzystniejszy bilans ceny i innych kryteriów ustanowionych w postępowaniu.”
W załączniku tym znajduje się również ciekawy zapis mówiący o zamówieniach, których wartość waha się w granicach od 1000 zł do 5000 zł. Pracownik UMiG może udzielić zamówienia, ale po przeprowadzeniu „badania rynku”. Polega ono na porównaniu cen w sklepach, na stronach internetowych, po przeprowadzeniu rozmowy telefonicznej. Z tych poczynań należy wykonać notatkę służbowa i dołączyć oferty katalogowe, wydruki internetowe oraz inne dokumenty świadczące o tym, iż rzeczywiście dokonano „badania rynku.”

W trybie zapytania ofertowego upoważniony pracownik może zrealizować zamówienie, którego wartość przekracza kwotę 5000 zł, ale nie przekracza kwoty 30.000 zł. Załącznik opisuje tryb, jaki obowiązuje pracownika, by mieć podstawy do realizacji takiego zamówienia publicznego. M.in. musi on skierować pytanie ofertowe do minimum 3 podmiotów i wszystko to dokładnie udokumentować. Środki są publiczne więc nie ma miejsca dla uznaniowości i koleżeństwa.

Zamówienie publiczne na kwotę powyżej 30.000 zł., to już rzecz poważna a opublikowanie takiego zamówienia stanowi najprawdziwszy przetarg.

Warto wiedzieć, że UMiG Góra w roku 2012 przeznaczył na wydatki majątkowe, czyli te, które najczęściej odbywają się na przetargach kwotę 11.903.252.44 zł., a rok później kwotę 15.212.073,66 zł.
Warto też wiedzieć, że w latach 2012 i 2013 górowscy przedsiębiorcy wygrali przetargi na łączną kwotę 7.184.000 zł. Jak więc widać z inwestycyjnego tortu również wykroili swoja porcję. Wypada życzyć im jeszcze większych porcji w następnych latach.



poniedziałek, 17 marca 2014

Z dala od propagandowego zgiełku

Na stronie "Unii Górowian" opublikowano nowe artykuły. Post "Wierzowice Małe" zawiera opis miejscowości, którą warto odwiedzić. Znajdą tam również Państwo post dotyczący działań podejmowanych przez członków Unii Górowian i zamierzeń na przyszłość.

Szef  "Unii Górowian" w poście "Bokiem do widowni" opisał spotkanie mieszkańców Góry z burmistrzem Ireną Krzyszkiewicz, które miało miejsce w Domu Kultury.

Warto zaglądnąć na stronę Zaspokój ciekawość i poczytać jak górowianie widzą otaczającą ich rzeczywistość i nie rysują jej ani w radosnych ani też czarnych barwach.

Wiosna w "Mrówce"

NASIONA WARZYW
OBUWIE OGRODNICZE
RĘCZNIKI PAPIEROWE
UMYWALKI
ZABAWKI

Dyskusja bez dyskusji

Ciąg dalszy sesji z 20 lutego.

Radny Zbigniew Józefiak:

„W toku tej dyskusji jedna rzecz jest dla mnie niezrozumiała. Autorem programu naprawczego dla powiatu jest pan skarbnik Wiesław Pospiech. Dużo na ten temat mówi pan starosta. Następuje tu jakaś rozbieżność. W sprawozdaniu z pracy Zarządu Powiatu nie wynika, że w ogóle na ten temat dyskutował Zarząd. W związku z tym, że zadaje pytania pan Marek Zagrobelny mam pytanie: czy Zarząd Powiatu opracował jakieś tezy do programu naprawczego, którymi mógłby się posiłkować pan skarbnik w trakcie swojej pracy.

Już na zakończenie panie starosto. Może dowiemy się na czym zostało zaoszczędzone te 3,5 mln zł, które zostały wypłacone Chemeko – System?”

Wielce Czcigodna Pomyłka Piotr Wołowicz:

„Jeżeli można to chciałbym pana skarbnika poprosić o odpowiedź na to pytanie.”

Skarbnik Wiesław Pospiech:

„Rzeczywiście ja pisałem ten program, ale nie to, że ja wymyślałem wszystkie tezy. Jest to program przyjęty przez Zarząd i wspólnie tutaj ustalaliśmy kierunki czym mamy zająć się w tym programie. W związku z tym pan starosta jest jak najbardziej władny, by udzielać na tak szczegółowe pytania odnośnie tez i założeń, które umieściliśmy w programie. Tutaj nie ma rozbieżności, że ktoś jeden pisał a ktoś drugi odpowiada.
A drugie pytanie było…"

Radny Zbigniew Józefiak:

„Skąd te 3,5 mln zł oszczędności.”

Skarbnik Wiesław Pospiech:

„To znaczy to, co pan starosta już wskazał. Wiadomo, że trzeba było wykonywać wyroki i trzeba było wykonywać zobowiązania wcześniejsze. Te 3 mln wynikały stąd, że ograniczaliśmy wydatki w innych działach, innych kierunkach.

Nie inwestowaliśmy przez cały ten okres. Proszę zwrócić uwagę, że nie było praktycznie żadnej inwestycji nie ma, i stąd zaoszczędziliśmy. Od początku tej kadencji nie było żadnej podwyżki w starostwie, żadnych premii nie ma. Proszę zwrócić uwagę, że za 2011 i 2012 rek, jedyną jednostką, która nie otrzymała premii za swoje święto, święto samorządowca, było starostwo, bo pozostałe jednostki wypłaciły swoim pracownikom jakieś dodatkowe wynagrodzenia. Stąd się biorą oszczędności, na przykład.”

Radny Zbigniew Józefiak:

„Z odpowiedzi starosty nie wynikało, iż posiedzeń Zarządu zajmowano się w ogóle tym tematem. Mam przed sobą tekst sprawozdania z posiedzenie Zarządu i w ogóle tam tego nie ma. Stąd moje wątpliwości.”

Radny Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki:

„Komisja Budżetu , Finansów i Gospodarki jednogłośnie i pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały.”

Radny o wyglądzie drobnego przedsiębiorcy pogrzebowego plajtującej firmy – Marek Hołtra:

„Komisja Zdrowia również pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały.”

Projekt uchwały poddano głosowaniu. Za było 10 koalicyjnych radnych, wstrzymało się od głosu 3 radnych opozycyjnych.

Kolejnym punktem obrad, był projekt uchwały dotyczący przejęcie przez powiat górowski nieruchomości stanowiącej własność Skarbu Państwa. Mowa tu o budynku przy ul. A. Polskiej, w którym do niedawna mieściła się siedziba zlikwidowanego Powiatowego Zarządu Dróg (wcześniej mieścił się tam LOK).

Radny Zbigniew Józefiak:

„Podczas posiedzenia Komisji Geodezji i Rolnictwa podzieliłem się swoimi wątpliwościami co do sposobu przejmowania tej nieruchomości do zasobu powiatowego. Historia prób skomunalizowania tej nieruchomości sięga 2010 r., kiedy Zarząd Powiatu podjął uchwałę o komunalizacji a następnie wystąpił do wojewody o przekazanie w formie darowizny. Ten temat utknął, bodajże w 2012 r., i starosta w swoim piśmie do wojewody z marca 2012 roku, zrezygnował z komunalizacji tego obiektu. Mówimy cały czas o budynku, posesji, po Powiatowym Zarządzie Dróg.

Teraz mamy przed sobą uchwałę, gdzie znowu wkracza się na drogę darowizny, a więc sposób przejęcia mienia, który w efekcie może spowodować ograniczenia w dysponowaniu tą nieruchomością. Wskazywałem swojego czasu na art. 94 ustawy o samorządzie powiatowym, by przejąć to w drodze porozumienia. Pan starosta w udzielonej mi kiedyś odpowiedzi stwierdził, że były prowadzone rozmowy z wojewodą na ten temat. Żadnych udokumentowanych dowodów, pism w tej sprawie nie znajdujemy. W związku z tym uważam, że ta forma przejmowania mienia nie powinna mieć miejsca. Powinniśmy t mienia nabyć w inny sposób do zasobu powiatowego, ale w taki byśmy mogli w przyszłości tym mieniem swobodnie dysponować.”

Głos zapragnął zabrać radny Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki, który wyraził ponownie, klasycznie i w swoim stylu zdanie:

„Komisja Budżetu i Gospodarki jednogłośnie zaopiniowała projekt uchwały.”

Ponieważ nikt więcej do dyskusji na ten temat się nie garnął przystąpiono do głosowania, które zakończyło się w przyjęty podczas tej fatalnej dla powiatu i nas wszystkich kadencji. 10 radnych koalicyjnych podniosło posłusznie mandaty w górę (nie zawsze, co przypominam, u tego towarzystwa podniesienie ręki jest równoznaczne z wykonaniem przez mózg jakiejkolwiek pracy), 3 radnych wstrzymało się od głosu.
Radni postanowili też wyrazić zgodę na sprzedaż budynku po internacie, który od jesieni ubiegłego roku jest zamknięty na „cztery spusty”, by nie było w nim rozpusty.


C.d.n.