Na stronie Unii Górowian ukazał się tekst "Oplątani obwodnicą". Autor tekstu - szef UG Zbigniew Józefiak, w barwny sposób przedstawia otoczkę jaka towarzyszy tej jeszcze nie zrealizowanej inwestycji. Możecie Państwo prześledzić chronologicznie fakty, które towarzyszyły powstawaniu różnych koncepcji budowy obwodnicy Góry i dowiedzieć się rzeczy, o których przeciętny górowianin nie ma pojęcia.
Tekst naprawdę zasługuje na to, by poświęcić mu czas, gdyż wokół obwodnicy Góry narosło wiele mitów i półprawd. Autor daje nam rzetelny przegląd wydarzeń, jako że często był w "oku cyklonu".
"Zaprezentowany przebieg tzw. obwodnicy Góry we wszystkich 4-ech wariantach przecinał w różnych miejscach miejscową zabudowę,
a sprostowanie tej urzędniczej manipulacji zamieszczone na naszym
portalu wywołało poruszenie wśród mieszkańców Starej Góry, wyrażane
później w petycjach kierowanych do decydentów różnego szczebla, w tym
do Burmistrz Krzyszkiewicz, której działanie w obronie ich interesu
przejawiło się strofowaniem za dobór złych doradców."
"Jak ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu". KONTAKT: robert.mazulewicz@gmail.com tel. 883 793 645. Gwarantuję 100% dyskrecji.
środa, 19 marca 2014
Cymesy z "Mrówki"
RĘCZNIKI
ELAKTRONARZĘDZIA
PROSZEK REX
KABINA PRYSZNICOWA
ARMATURA
WYPOSAŻENIE DO ŁAZIENEK DLA
OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH
wtorek, 18 marca 2014
Przetargowy tort
Wokół przetargów organizowanych przez gminę Góra narosło
wiele opowieści, które najczęściej są bardzo dziwnej treści. Na niektórych forach
internetowych można przeczytać utyskiwania na fakt, że przetargów na wykonanie
inwestycji czy też zakupy nie wygrywają firmy z terenu naszej gminy. Głupsi lub
złośliwsi twierdzą, że firmy z terenu gminy Góra są sekowane przez władze
samorządowe, które – w domyśle – sprzyjają obcym. W tej sytuacji przypatrzmy
się faktom. Pod uwagę wziąłem lata 2012 i 2013.
Łącznie w okresie 2012 – 2013 gmina Góra ogłosiła 137
postępowań przetargowych na zadania inwestycyjne, zakupy materiałów, obsługę
geodezyjną, opracowanie dokumentacji technicznej, pełnienie funkcji inspektora
nadzoru budowlanego.
Do 137 postępowań przetargowych ogłoszonych w latach 2012 i
2013 firmy z terenu gminy Góra stanęły w konkursowe szranki w 80 przypadkach
(58,4% ogółu ogłoszonych przez naszą gminę przetargów). Na 137 rozstrzygniętych
przetargów firmy z terenu gminy Góra wygrały 31 przetargów (22,7%).
Warto podkreślić, iż liderami przetargowymi są dwie
górowskie firmy z branży drogownictwa: „Drogomel” oraz „Drogtranz”. Firma „Drogomel”
w latach 2012 – 2013 brała udział w 18 przetargach a wygrała w 10 z nich. „Drogtranz”
w tym samym okresie czasu wziął udział w 13 przetargach, ale wygrał tylko w 4.
Obie te firmy wygrały łącznie 14 przetargów, co stanowi 45% przetargów zwycięskich
dla górowskich przedsiębiorców.
Warto wspomnieć, iż wielokrotnie obie firmy
rywalizowały z sobą podczas przetargów organizowanych przez gminę. Zwyciężała
firma „Drogomel”, która potrafiła utworzyć konsorcjum z jedną z leszczyńskich
firm, by mieć mocniejszą pozycję przetargową.
Firmy z terenu gminy Góra, które przystępowały do przetargu
przegrywały ponieważ oferowana przez nie cena wykonania inwestycji czy też
realizacji zamówienia, była wyższa od oferowanej przez konkurencję.
Zapis „100% cena” wywodzi się z art. 42 ustawy o finansach
publicznych oraz przepisów ustawy o zamówieniach publicznych. Od dawna
zamówienia publiczne budzą emocje. W Polsce w ostatnich latach mieliśmy boom związany
z realizacją inwestycji infrastrukturalnych a pomimo tego wiele firm
budowlanych ogłosiło upadłość i mieliśmy opóźnienia inwestycyjne. Na naszym
terenie jaskrawym przykładem jest niedokończona budowa obwodnicy Osetna.
NIK opowiedział się za rezygnacją z kryterium najniższej
ceny, która powinna być zachowana jedynie dla najprostszych inwestycji. Proponuje
się, by wykonawcy byli wybierani wg innych kryteriów, jak np. najniższy
całkowity koszt inwestycji. Co prawda obecnie obowiązujące prawo pozwala na
korzystanie z innych kryteriów, ale urzędnicy boją się sięgać po inne
instrumenty, by nie narazić się na zarzut np. łapówkarstwa.
Warto przypomnieć, że 90% przetargów ogłaszanych przez
samorządy w naszym kraju jest rozstrzygane w oparciu o jedno kryterium –
najniższej ceny. Na razie obowiązuje stara ustawa o zamówieniach publicznych i
żaden górowski samorządowiec tego nie zmieni.
W górowskim magistracie przetargi i zamówienia publiczne realizowane
są na podstawie znowelizowanego Zarządzenia nr 396/12 burmistrza Góry z 17
grudnia 2013 r.
Zarządzenie to zobowiązuje pracowników UMiG do przestrzegania
podczas wyłaniania wykonawców przepisów ustawy o zamówieniach publicznych oraz wymienionego
zarządzenia.
Niewiele osób wie, iż w UMiG istnieje plan zamówień
publicznych, który opracowywany jest co roku i powiązany z nim rejestr zamówień
publicznych. Zamówienie publiczne może być zrealizowane tylko wówczas, gdy
istnieje ono w planie zamówień publicznych. Plan zamówień publicznych
opracowywany jest na podstawie przyjmowanej uchwały budżetowej. Ponadto w UMiG
opracowano „Kartę oceny wykonawcy”.
Wg powyższego zarządzenia nie podlega ocenie zamówienie
publiczne o wartości powyżej 100 a poniżej 1000 zł. Ale i w tym przypadku każdy
z dysponentów funduszy publicznych ma obowiązek wykonać 3 telefony z zapytaniem
o cenę (np. farby, papieru, długopisów), sporządzić z przeprowadzonych rozmów
notatkę służbową i dokonać wyboru dostawcy kierując się kryterium najniższej
ceny.
Dodać należy, iż wykonawca czy dostawca, który w okresie 3
ostatnich lat otrzymał negatywną ocenę kwalifikacyjną nie ma szans na
otrzymanie zamówienia publicznego. Dotyczy to również zamówień na kwotę poniżej
1000 zł. Ma to być bicz na nierzetelnych wykonawców i dostawców usług.
Załącznik nr 2 do zarządzenia określa zasady postępowania w
przypadku, gdy kwota zamówienia jest wyższa niż 1000 zł, ale nie przekracza
14.400 euro. Mowa jest tam o udzielaniu zamówień publicznych: „w sposób
gwarantujący obiektywizm oraz konkurencyjność z poszanowaniem zasad równego
traktowania wykonawców”. Ten zapis ma zapobiegać dyskryminacji uczestników
postępowania przetargowego ze względu na pochodzenie firmy. Jest zgodny z
obowiązującym prawem i inny być nie może.
Załącznik zawiera również definicję „oferty
najkorzystniejszej”, za którą uważa się: „ofertę z najniższą ceną lub ofertę
przedstawiającą najkorzystniejszy bilans ceny i innych kryteriów ustanowionych
w postępowaniu.”
W załączniku tym znajduje się również ciekawy zapis mówiący
o zamówieniach, których wartość waha się w granicach od 1000 zł do 5000 zł.
Pracownik UMiG może udzielić zamówienia, ale po przeprowadzeniu „badania rynku”.
Polega ono na porównaniu cen w sklepach, na stronach internetowych, po
przeprowadzeniu rozmowy telefonicznej. Z tych poczynań należy wykonać notatkę
służbowa i dołączyć oferty katalogowe, wydruki internetowe oraz inne dokumenty
świadczące o tym, iż rzeczywiście dokonano „badania rynku.”
W trybie zapytania ofertowego upoważniony pracownik może zrealizować
zamówienie, którego wartość przekracza kwotę 5000 zł, ale nie przekracza kwoty
30.000 zł. Załącznik opisuje tryb, jaki obowiązuje pracownika, by mieć podstawy
do realizacji takiego zamówienia publicznego. M.in. musi on skierować pytanie
ofertowe do minimum 3 podmiotów i wszystko to dokładnie udokumentować. Środki
są publiczne więc nie ma miejsca dla uznaniowości i koleżeństwa.
Zamówienie publiczne na kwotę powyżej 30.000 zł., to już
rzecz poważna a opublikowanie takiego zamówienia stanowi najprawdziwszy
przetarg.
Warto wiedzieć, że UMiG Góra w roku 2012 przeznaczył na
wydatki majątkowe, czyli te, które najczęściej odbywają się na przetargach
kwotę 11.903.252.44 zł., a rok później kwotę 15.212.073,66 zł.
Warto też wiedzieć, że w latach 2012 i 2013 górowscy
przedsiębiorcy wygrali przetargi na łączną kwotę 7.184.000 zł. Jak więc widać z
inwestycyjnego tortu również wykroili swoja porcję. Wypada życzyć im jeszcze
większych porcji w następnych latach.
poniedziałek, 17 marca 2014
Z dala od propagandowego zgiełku
Na stronie "Unii Górowian" opublikowano nowe artykuły. Post "Wierzowice Małe" zawiera opis miejscowości, którą warto odwiedzić. Znajdą tam również Państwo post dotyczący działań podejmowanych przez członków Unii Górowian i zamierzeń na przyszłość.
Szef "Unii Górowian" w poście "Bokiem do widowni" opisał spotkanie mieszkańców Góry z burmistrzem Ireną Krzyszkiewicz, które miało miejsce w Domu Kultury.
Warto zaglądnąć na stronę Zaspokój ciekawość i poczytać jak górowianie widzą otaczającą ich rzeczywistość i nie rysują jej ani w radosnych ani też czarnych barwach.
Szef "Unii Górowian" w poście "Bokiem do widowni" opisał spotkanie mieszkańców Góry z burmistrzem Ireną Krzyszkiewicz, które miało miejsce w Domu Kultury.
Warto zaglądnąć na stronę Zaspokój ciekawość i poczytać jak górowianie widzą otaczającą ich rzeczywistość i nie rysują jej ani w radosnych ani też czarnych barwach.
Dyskusja bez dyskusji
Ciąg dalszy sesji z 20 lutego.
Radny Zbigniew Józefiak:
„W toku tej dyskusji jedna rzecz jest dla mnie
niezrozumiała. Autorem programu naprawczego dla powiatu jest pan skarbnik
Wiesław Pospiech. Dużo na ten temat mówi pan starosta. Następuje tu jakaś rozbieżność.
W sprawozdaniu z pracy Zarządu Powiatu nie wynika, że w ogóle na ten temat
dyskutował Zarząd. W związku z tym, że zadaje pytania pan Marek Zagrobelny mam
pytanie: czy Zarząd Powiatu opracował jakieś tezy do programu naprawczego,
którymi mógłby się posiłkować pan skarbnik w trakcie swojej pracy.
Już na zakończenie panie starosto. Może dowiemy się na czym
zostało zaoszczędzone te 3,5 mln zł, które zostały wypłacone Chemeko – System?”
Wielce Czcigodna Pomyłka Piotr Wołowicz:
„Jeżeli można to chciałbym pana skarbnika poprosić o odpowiedź
na to pytanie.”
Skarbnik Wiesław Pospiech:
„Rzeczywiście ja pisałem ten program, ale nie to, że ja
wymyślałem wszystkie tezy. Jest to program przyjęty przez Zarząd i wspólnie
tutaj ustalaliśmy kierunki czym mamy zająć się w tym programie. W związku z tym
pan starosta jest jak najbardziej władny, by udzielać na tak szczegółowe
pytania odnośnie tez i założeń, które umieściliśmy w programie. Tutaj nie ma
rozbieżności, że ktoś jeden pisał a ktoś drugi odpowiada.
A drugie pytanie było…"
Radny Zbigniew Józefiak:
„Skąd te 3,5 mln zł oszczędności.”
Skarbnik Wiesław Pospiech:
„To znaczy to, co pan starosta już wskazał. Wiadomo, że
trzeba było wykonywać wyroki i trzeba było wykonywać zobowiązania wcześniejsze.
Te 3 mln wynikały stąd, że ograniczaliśmy wydatki w innych działach, innych
kierunkach.
Nie inwestowaliśmy przez cały ten okres. Proszę zwrócić uwagę,
że nie było praktycznie żadnej inwestycji nie ma, i stąd zaoszczędziliśmy. Od
początku tej kadencji nie było żadnej podwyżki w starostwie, żadnych premii nie
ma. Proszę zwrócić uwagę, że za 2011 i 2012 rek, jedyną jednostką, która nie
otrzymała premii za swoje święto, święto samorządowca, było starostwo, bo
pozostałe jednostki wypłaciły swoim pracownikom jakieś dodatkowe wynagrodzenia.
Stąd się biorą oszczędności, na przykład.”
Radny Zbigniew Józefiak:
„Z odpowiedzi starosty nie wynikało, iż posiedzeń Zarządu
zajmowano się w ogóle tym tematem. Mam przed sobą tekst sprawozdania z
posiedzenie Zarządu i w ogóle tam tego nie ma. Stąd moje wątpliwości.”
Radny Marek „Bananowy Uśmiech” Biernacki:
„Komisja Budżetu , Finansów i Gospodarki jednogłośnie i
pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały.”
Radny o wyglądzie drobnego przedsiębiorcy pogrzebowego
plajtującej firmy – Marek Hołtra:
„Komisja Zdrowia również pozytywnie zaopiniowała projekt
uchwały.”
Projekt uchwały poddano głosowaniu. Za było 10 koalicyjnych
radnych, wstrzymało się od głosu 3 radnych opozycyjnych.
Kolejnym punktem obrad, był projekt uchwały dotyczący przejęcie
przez powiat górowski nieruchomości stanowiącej własność Skarbu Państwa. Mowa
tu o budynku przy ul. A. Polskiej, w którym do niedawna mieściła się siedziba
zlikwidowanego Powiatowego Zarządu Dróg (wcześniej mieścił się tam LOK).
Radny Zbigniew Józefiak:
„Podczas posiedzenia Komisji Geodezji i Rolnictwa podzieliłem
się swoimi wątpliwościami co do sposobu przejmowania tej nieruchomości do
zasobu powiatowego. Historia prób skomunalizowania tej nieruchomości sięga 2010
r., kiedy Zarząd Powiatu podjął uchwałę o komunalizacji a następnie wystąpił do
wojewody o przekazanie w formie darowizny. Ten temat utknął, bodajże w 2012 r.,
i starosta w swoim piśmie do wojewody z marca 2012 roku, zrezygnował z
komunalizacji tego obiektu. Mówimy cały czas o budynku, posesji, po Powiatowym
Zarządzie Dróg.
Teraz mamy przed sobą uchwałę, gdzie znowu wkracza się na
drogę darowizny, a więc sposób przejęcia mienia, który w efekcie może
spowodować ograniczenia w dysponowaniu tą nieruchomością. Wskazywałem swojego
czasu na art. 94 ustawy o samorządzie powiatowym, by przejąć to w drodze porozumienia.
Pan starosta w udzielonej mi kiedyś odpowiedzi stwierdził, że były prowadzone
rozmowy z wojewodą na ten temat. Żadnych udokumentowanych dowodów, pism w tej
sprawie nie znajdujemy. W związku z tym uważam, że ta forma przejmowania mienia
nie powinna mieć miejsca. Powinniśmy t mienia nabyć w inny sposób do zasobu
powiatowego, ale w taki byśmy mogli w przyszłości tym mieniem swobodnie
dysponować.”
Głos zapragnął zabrać radny Marek „Bananowy Uśmiech”
Biernacki, który wyraził ponownie, klasycznie i w swoim stylu zdanie:
„Komisja Budżetu i Gospodarki jednogłośnie zaopiniowała
projekt uchwały.”
Ponieważ nikt więcej do dyskusji na ten temat się nie garnął
przystąpiono do głosowania, które zakończyło się w przyjęty podczas tej
fatalnej dla powiatu i nas wszystkich kadencji. 10 radnych koalicyjnych
podniosło posłusznie mandaty w górę (nie zawsze, co przypominam, u tego
towarzystwa podniesienie ręki jest równoznaczne z wykonaniem przez mózg
jakiejkolwiek pracy), 3 radnych wstrzymało się od głosu.
Radni postanowili też wyrazić zgodę na sprzedaż budynku po
internacie, który od jesieni ubiegłego roku jest zamknięty na „cztery spusty”,
by nie było w nim rozpusty.
C.d.n.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





