wtorek, 14 maja 2013

Czy jest bezpiecznie?

Mało kto z Państwa zdaje sobie sprawę, że przez teren naszego powiatu przewożone są toksyczne środki przemysłowe (TSP). Informację taką przynosi coroczna „Informacja o stanie bezpieczeństwa powiatu górowskiego w zakresie ochrony przeciwpożarowej za 2012 r.” Dokument ten liczy sobie w tym roku 61 stron i stanowi kompendium wiedzy na temat zagrożeń, którym zapobiegać ma Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej. Autorami tego opracowania są: st. kpt. Marcin Kleofas, st. kpt. Maciej Liśkiewicz, asp. Robert Haręzga, mł. asp. Tomasz Smarul, st. str. Mateusz Kozłowski.

Autorzy opracowania w rozdziale „Zagrożenia środowiskowe” zestawili trasy, po których podróżują TSP w tabelce. 
Dodać do tego należy „przewożone paliwa płynne w nieokreślonych ilościach” oraz fakt, iż: „w ruchu tranzytowym przewożone są inne substancje, m.in.:  amoniak, chlor, itp.” Biorąc pod uwagę jakość naszych dróg powiatowych i wojewódzkich optymistycznie to nie wygląda. 
Autorzy opracowania kreślą konsekwencje, które mogą wystąpić w przypadku katastrofy i tu również wizje są mało perspektywiczne:
- substancje gazowe: możliwość powstania toksycznej chmury gazowej z zanieczyszczeniem powietrza niosącym zagrożenie zdrowia, życia ludzi i zwierząt. Szkodliwe oddziaływanie na dużych obszarach może się rozpocząć już po czasie  kilku minut i zazwyczaj ustępuje po kilku godzinach,
-  substancje ciekłe ropopochodne: możliwość skażenia gruntu na obszarze do 100 m2 lub wód powierzchniowych, wymagające podejmowania długotrwałej akcji technicznej usuwania zanieczyszczeń i ewentualnej ochrony ujęć wody pitnej,
- substancje ciekłe chemiczne żrące i trujące: możliwość skażenia gruntu na obszarze do ok. 100 m2 lub wód powierzchniowych; wymagające podjęcia neutralizacji lub rozcieńczenia medium poniżej granic szkodliwości i ewentualnej ochrony zasobów ujęć wody pitnej."

Jak źle to może wyglądać w praktyce? Tu również mamy przewidywania dotyczące konsekwencji takiej katastrofy. Czytamy:

„Jest oczywiste, że ewentualny stopień zagrożenia będzie funkcją ilości transportowanych substancji, jej parametrów fizyko - chemicznych, toksyczności, a także jej stopnia ekspozycji na ludzi, zwierzęta i środowisko. Orientacyjne obliczenia przeprowadzone dla transportowanych mediów (amoniak i chlor) wskazują, że maksymalny zasięg stężeń śmiertelnych dla ludzi i zwierząt może dochodzić do 181 m.”

Okazuje się też, że „plusy dodatnie i plusy ujemne” ma oddanie do eksploatacji mostu w Ciechanowie.
„W związku z otwarciem w 2012 r. mostu na rzece Odra w Ciechanowie, należy przewidywać znaczący wzrost natężenia ruchu środków transportu kołowego. Dlatego po dopuszczeniu do ruchu pojazdów o masie powyżej 12 ton, trzeba mieć świadomość, iż ilość przewożonych przez teren powiatu górowskiego toksycznych środków przemysłowych ulegnie znaczącemu zwielokrotnieniu, co przyczyni się do radykalnego wzrostu zagrożenia.”

Autorzy informacji zajęli się również oceną zagrożeń ze strony zakładów pracy na terenie naszego powiatu, które do produkcji używają toksycznych środków przemysłowych. Takich firm na terenie naszego powiatu mamy 4. W Spółdzielni Mleczarskiej ,,Demi” w Górze znajduje się ok. 900 kg amoniaku (instalacja chłodnicza). Co się stanie, gdy wycieknie?

„W przypadku wycieku amoniaku z instalacji mogą wystąpić strefy obezwładniające i śmiertelne, które swym zasięgiem mogłyby objąć powierzchnię całego zakładu oraz zagrozić sąsiednim budynkom. W przypadku największego zagrożenia, występującego przy wietrze zachodnim, oprócz mleczarni zagrożone mogą być obiekty usytuowane na wschód od zakładu tj.: tartak, dworzec PKS, budynki mieszkalne przy ul. Poznańskiej w kierunku SP nr 3 i Gimnazjum nr 2 oraz obiekty zlokalizowane przy ul. Dworcowej.”

Na stanie Przedsiębiorstwa Przemysłu Ziemniaczanego S.A. w Niechlowie znajduje się ok. 800 kg kwasu siarkowego, podchlorynu sodu (środek groźny dla środowiska i żrący) oraz ok. 600 kg kwasu solonego. W przypadku ich uwolnienia: „mogą powodować zagrożenie szczególnie dla pracowników przedsiębiorstwa. W przypadku drobnych awarii (uwolnienie toksycznego środka przemysłowego w ilości do 200 l) może dojść do skażenia gruntu lub wód powierzchniowych.”

Firma PPHU Czesław Rydełkiewicz w Goli Górowskiej ma ok. 50.000 litrów alkoholu etylowego, który przetwarza i przechowuje. Co prawda w 2010 roku zakład został zmodernizowany, ale nadal występują tam strefy zagrożenia wybuchem.

Nowym zagrożeniem, które powstaje na naszych oczach i po części za pieniądze powiatu jest Zakład Utylizacji Odpadów Komunalnych w Rudnej Wielkiej, gdzie, jak czytamy: "Zagrożenie pożarowe może coraz częściej występować”. Raz już się sfajczyli. W informacji czytamy:

„Znajdują się tam dwie kwatery, na których składowane są odpady. Pierwsza kwatera posiada powierzchnię 1,8 ha i pojemność 360 tys. m3, druga kwatera posiada powierzchnię 3,8 ha i pojemność 570 tys. m3. W wyniku składowania odpadów, na terenie zakładu powstaje biogaz, który jest gazem łatwopalnym i wybuchowym. W celu zmniejszenia zagrożenia pożarowego i wybuchowego, na hałdach wykonano łącznie 9 odwiertów odgazowujących składowisko.”

Nie mniej jebnąć zawsze może, bo siły natury są nieobliczalne, nieprzewidywalne i kapryśne.

"Mrówka" na sezon

FARBA "MRÓWKA"
- farba akrylowa biała,
- 10 l.
Cena:24,99 zł. 
HUŚTAWKA DLA DZIECI
- impregnacja ciśnieniowa.
Cena: 159 zł. 
MASZYNKA Z ŁOŻYSKAMI 
DO CIĘCIA GLAZURY
- prowadnica X profil,- podstawa aluminiowa,
- maksymalna długość cięcia: 700 mm.
Cena: 249 zł. 

LIDER KJ 460 SH
- 4 KM,
- szerokość robocza: 46 cm,
- kosz: 50 l,
- koła łożyskowane,
- 5 stopniowa regulacja wysokości koszenia.
NEO CLASSIC 
- zestaw natryskowy jednopunktowy
w cenie: 17 zł.
- panel natryskowy 
w cenie: 249 zł. 
SZTUCZNA TRAWA
WIMBLEDON
 - różne wymiary.
Cena: 14,99 zł/m kw.

piątek, 10 maja 2013

Komisja z biglem


Niezrównane są posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury, Sportu i Promocji Rady Powiatu w Górze. To jedna z ciekawszych komisji ze względu na intelektualną wagę zasiadających w niej radnych. Mowa tu o radnym Grzegorzu Aleksandrze Trojanku (szefie komisji), Władysławie Stanisławskim oraz Marku Zagrobelnym. To radni opozycyjni, którzy nadają ton tej komisji. W skład komisji wchodzą też radni koalicyjny, ale nie warto nawet o nich wspominać, bo niczego do obrad nie wnoszą. Ot, siedzą, słuchają i milczą. A i poodnoszą ręce nad każdym pomysłem Zarządu.

W dzisiejszym posiedzeniu komisji wziął udział skarbnik powiatu – Wiesław Pospiech oraz naczelnik Wydziału Oświaty, Kultury, Sportu i Promocji w starostwie – Sławomir Bączewski.

Tematem obrad komisji było przede wszystkim zapoznanie się z wykonaniem budżetu przez placówki oświatowe podległe powiatowi w roku 2012. Zagadnienie te – zapierające dech w piersiach – omówił naczelnik Sławomir Byczewski, który przygotował członkom komisji materiały na ten temat. Materiały przygotowane przez naczelnika Sławomira Bączewski charakteryzowały się – tradycyjnie – przejrzystością, profesjonalnym podejściem i szacunkiem dla czytelników.

Z przedstawionych materiałów radni dowiedzieli się, iż wszystkie jednostki oświatowe, dla których organem założycielskim jest powiat górowski, nie przekroczyły zaplanowanych budżetów. Faktem jest jednak, iż subwencja oświatowa nie pokrywa w całości oświatowych potrzeb. W 2012 roku powiat dołożył do oświaty 1.177.031,31 zł. Aż 82,34% wydatków ponoszonych na oświatę stanowią wynagrodzenia i ich pochodne.

Po omówieniu wykonania budżetów przez jednostki oświatowe podległe powiatowi głos zabrał radny Władysław Stanisławski, co dla koalicji różowych perspektyw nie wróżyło. I zaczęło się punktowanie. Radny Władysław Stanisławski zaczął łagodnie niczym wielkanocny baranek: „Nie chcę być po poznańsku upierdliwy. Sprawozdania jednostek oświatowych z wykonania budżetu z ubiegły rok noszą daty styczeń i marzec. Zażenowany jestem, że traktujecie nas w ten sposób. Otrzymujemy materiały na posiedzeniu komisji. Nie dotrzymujecie terminów. W poprzedniej kadencji, gdy cos takiego się zdarzało to mnie strasznie rugano. Muszę mieć czas na przyswojenie sobie tych liczb. Jestem ścisłowcem, ale dzisiaj nie jestem stanie ich sobie przyswoić.”

Oczywiście, zgodnie z nową paltformerską tradycją materiały radni otrzymali tuż przed posiedzeniem komisji i mieli nad nimi debatować. To już drugi taki przypadek w tym tygodniu. Pierwszy był w poniedziałek podczas posiedzenie komisji Rewizyjnej.

Ja nawet rozumiem Zarząd Powiatu. Oni się dziwią, że ktoś jeszcze chce coś czytać. To takie odbiegające od cnót przez nich praktykowanych!

Radny Władysław Stanisławski kontynuował: „Mnie bulwersuje, że mam rozpatrywać sprawozdanie z wykonania budżetu za rok 2012 a materiały otrzymałem dzisiaj. Jako prezes spółdzielni tez mam czas do końca czerwca na przedstawienie wykonania budżetu przez „Społem”, ale to nie oznacza, że będę je robił na samym końcu terminu. Sprawozdanie można było zrobić na podstawie materiałów przesłanych przez nasze placówki oświatowe, co miało miejsce w styczniu i marcu.”

W tej sytuacji postanowiono przerwać tę grę w ciuciubabkę i do sprawy powrócić na kolejny posiedzeniu komisji.
Kolejny punktem, którym zajęli się członkowie komisji była sprawa Internetu przy ulicy Kościuszki. By skrócić sprawę napiszę, iż internat służący wielu pokoleniom uczniów 31 sierpnia przestanie prawnie istnieć. Nad tą uchwałą głosowano. Za likwidacją internatu byli dwaj koalicjanci: Piotr First oraz Dariusz Wołowicz. Radni opozycyjni wstrzymali się od głosu.

Kolejny punkt jakim zajęła się komisja dotyczył naboru do szkół ponadgimnazjalnych na rok szkolny 2013/14. Wiedzą Państwo, że mamy niż demograficzny a to wiąże się z mniejszą liczbą uczniów w szkołach. Naczelnik Sławomir Bączewski przygotował materiały dotyczące prognozy liczby uczniów w I klasach.

Wesoło nie jest. Szczególnie boleśnie może odczuć to nasze LO. Wkrótce opuści je 5 klas maturalnych. Prognoza mówi, iż do LO może trafić 90 uczniów, którzy będą uczyli się w trzech oddziałach. A to oznacza brak godzin dla nauczycieli zatrudnionych w tej placówce.

Zagadką – pomimo przedstawionej prognozy – jest liczba uczniów w Zespole Szkół. Tu przewiduje się, iż nabór przyniesie ok. 227 uczniów w klasach pierwszych. Podobno liczba ta jest realna, bo młodzież zaczęła łaskawszym okiem patrzeć na szkoły techniczne dające do ręki zawód.

Nie do oszacowania jest liczba uczniów klas pierwszych, którzy trafią do Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego w Wąsoszu. Wynika to ze specyfiki tej placówki, gdyż tam często trafiają uczniowie w trakcie roku szkolnego a na dodatek mogą zacząć uczyć się w pierwszej klasie, jak i drugiej i trzeciej.

Ambitne założenia zaprezentowało Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego w Górze. Nabór rozpocznie się w tej placówce przeznaczonej dla osób dorosłych dopiera 3 czerwca, ale dyrekcja założyła, że będzie miała 14 klas pierwszych, do których ma uczęszczać 342 uczniów.

Po wyczerpaniu porządku obrad przewodniczący komisji zachęcił radnych i gości do dyskusji. Ponieważ ochotników nie było osobiście zabrał głos. Swoje pytanie – jakaż naiwność! – skierował do radnego Piotra Firsta, który dodatkowo jest (zbędnie!) członkiem tego Zarządu, który w mojej ocenie jest wysoce nieudolny.

By być w zgodzie z prawdą, to należy powiedzieć, że Grzegorz Aleksander Trojanek podczas posiedzenie już raz próbował przetestować tegoż członka Zarządu (zbędnego!). Zadał mu bowiem pytanie dotyczące losów Internetu po zamknięciu. Rady First napuszył się, zdenerwował, poczerwieniał i natychmiast zbladł. Nic rzeczowego nie odpowiedział a ja w duchu uśmiechnąłem się z naiwności drogiego przewodniczącego komisji, iż radny z Wąsosza – Piotr First udzieli zadawalającej odpowiedzi. Radny First coś tam wybąkał – nie słuchałem, bo szkoda czasu i uszu – i ruszył do mnie z pytaniem: Co? Śmieszne było?” „No!” – radośnie odpowiedziałem myśląc o tym, że przewodniczący komisji Grzegorz Aleksander Trojanek bardzo mocno wierzy w ludzi. Wiara góry przenosi, ale rozumu nie nosi!

W „sprawach różnych” głos zabrał przewodniczący komisji. Stwierdził, że nie ma zaufania do obiektywizmu komisji konkursowej, która ma rozstrzygnąć konkursy na obsadę dwóch stanowisk dyrektorskich. Mowa tu o konkursie na dyrektora LO i ZS. Przewodniczący komisji zaproponował, by może dla realizacji idei transparentności powołać w skład komisji kogoś obdarzonego autorytetem. Na sali zapadła głucha cisza. Radny zawiesił głos i stwierdził, że taką osobą jest wg niego…przewodniczący Rady Powiatu – Edward Szendryk.

Początkowo myślałem, że dostałem całkiem nagle i nieoczekiwanie, albo platformerskiego pierdolca, albo też mózg mi się zlasował i ma omamy słuchowe. Na moment straciłem oddech. Doszedłem jednak do siebie i grzecznie, jak szkolny uczeń uniosłem dwa paluszki lewej ręki w górę. Przewodniczący w swojej łaskawości i ukochaniu demokracji bezpośredniej zezwolił mi na zabranie głosu.

„Panie przewodniczący” – rzekłem. Proszę i powiedzieć w jakich to źródłach wyczytał pan, iż radny Edward Szendryk ma autorytet? Ja sporo czytam i jakoś się tego niegdzie nie doczytałem?”

Przewodniczący komisji Grzegorz Aleksander Trojanek stwierdził, że ten autorytet płynie z tego, że na przewodniczącego Rady Powiatu wybrało go grono zacnych ludzi.

Tu pozwoliłem sobie na votum separatum i stwierdziłem, że niestety, dla mnie nie wszyscy głosujący na radnego Szendryka, by został przewodniczącym Rady Powiatu, są zacni.

W punkcie „autorytet” dyskusja została wyczerpana. Ustalono, że kolejne posiedzenie komisji odbędzie się „trzy minuty przed sesją Rady Powiatu”, która odbędzie się 20 maja. Propozycję tę wysunął przewodniczący Grzegorz Aleksander Trojanek, co każdy wtajemniczony odczuł jako puszczenie strzały w stronę obowiązujących w tej koalicji trendów. 

Oferta "Mrówki" zawsze na czasie

DULUX
 - różne kolory,
- 2,5 l w cenie: 43,99 zł.
- 5 l w cenie 84,99 zł.
CZAJNIK - 19,90 zł.
CHLEBAK - 42 zł.
DURSZLAK -  9,99 zł.
FAST
GŁADŹ SZPACHLOWA G-01
Cena: 26,99 zł.
HUŚTAWKA OGRODOWA
VIP
- wymiary: 170/110/153,
- trzyosobowa.
Cena: 209 zł.
SZTUCZNA TRAWA
WIMLEDON
- różne rozmiary.
Cena: 14,99/1 m kw.

Pracy nadal brak


Bezrobocie na ternie naszego powiatu jest wciąż bardzo wysokie. Na koniec kwietnia 2013 r. w rejestrach PUP zarejestrowanych było 3482 bezrobotnych. Dla porównania – na koniec kwietnia 2012 r. na terenie naszego powiatu było 3251 bezrobotnych, czyli o 231 mniej niż w kwietniu br.

Rok temu, w kwietniu 2012 r. było znacznie mniej bezrobotnych niż obecnie nieomal we wszystkich gminach naszego powiatu. W gminie Góra było wówczas 1839 bezrobotnych (2000 obecnie), w gminie Wąsosz 597 (622 obecnie), w gminie Jemielno 310 (teraz 355) a w gminie Niechlów było 505 bezrobotnych, czyli tylu, co obecnie.

GUS we Wrocławiu podał dane o stopie bezrobocia na koniec marca 2013 roku. Wg GUS stopa bezrobocia rejestrowanego dla naszego powiatu wyniosła na koniec marca 28,7% i była wyższa o 1% w stosunku do końca marca 2012 r. W marcu nasz powiat był na przedostatnim miejscu pod względem stopy bezrobocia na dolnym Śląsku. Wyprzedzał nas tylko Wałbrzych. 

Na 3482 bezrobotnych z terenu naszego powiatu tylko 634 bezrobotnym przysługuje „kuroniówka” (18,2%).

W kwietniu 2013 r. PUP w Górze zarejestrował 280 bezrobotnych, z których 229 pracowało poprzednio, 17 zostało zwolnionych z przyczyn leżących po stronie zakładu pracy a 51 nowych bezrobotnych dotąd jeszcze nie miało okazji pracować.

W kwietniu 171 bezrobotnych podjęło pracę w różnych formach zatrudnienia. W tym samym czasie z rejestrów górowskiego PUP skreślono 388 osób. 171 z powodu podjęcia pracy, 12 bezrobotnych odmówiło bez podania przyczyny podjęcia pracy oferowanej im przez PUP, 105 nie potwierdziło gotowości do podjęcia pracy. W kwietniu PUP w Górze dysponował 130 miejscami pracy i aktywizacji zawodowej. 

czwartek, 9 maja 2013

Elektronarzędzia z "Mrówki"

MIESZADŁO ELEKTRYCZNE
 - 1200 W,
- prędkość obrotowa 0 do 530/min.,
- regulacja obrotów,
- gwint M 14.
MŁOT UDAROWO - OBROTOWY HDM 1023
- moc przyłączeniowa 850 W/230V,
- masa: 5,40 kg,
- 800 obr/min,
- 4000 udarów/min,
- maksymalna średnica wiercenia w drewnie: 40 mm,
- maksymalna średnica wiercenia w betonie: 28 mm,
- maksymalna średnica wiercenia w metalu: 13 mm.
MŁOT UDAROWY
- 1600 W,
- siła uderzenie: 4.0J,
- średnica wiercenia w betonie 32 mm,
- uchwyt tłumiący wibracje.
W wyposażeniu:
- metalowy ogranicznik głębokości,
- osłona przeciwpyłowa,
- smar,
- walizka.
SZLIFIERKA KĄTOWA
- moc 860 W,
- średnica tarczy 125 mm,
- 11000 obr/min,
- blokada wrzeciona,
- metalowa głowica, 
- osłona tarczy.

WIERTARKA UDAROWA PDM 1034
- moc przyłączeniowa: 500W/230V,
- masa: 1,8 kg,
- liczba obrotów: 0 do 3000/min,
- liczba udarów: 0 do 48000/min.